Artykuły

Statistics
  • 94 Articles

Sami Khedira nie wyklucza powrotu do Bundesligi, w której występował przez 4 sezony broniąc barw...

Sami Khedira nie wyklucza powrotu do Bundesligi, w której występował przez 4 sezony broniąc barw VfB Stuttgart, zanim w roku 2010 przeniósł się do Realu Madryt. Pomocnik odniósł się również do wyścigu o Scudetto pomiędzy Juventusem, a Napoli.

„W piłce nie można nigdy niczego wykluczyć” - powiedział dla Sport-Informations-Dienst. „Bundesliga to świetne rozgrywki, nawet jeśli tamtejsze kluby obecnie zmagają się z problemami. To naprawdę wymagająca liga. Nigdy nie miałem trudności z pobytem za granicą. Lubię nowe wyzwania, poznawaćć nową mentalność, zobaczyć nowe miasto, nowy kraj, doświadczać czegoś nowego. Nie czuję się jeszcze stary, a Bundesliga wciąż pozostaje jedną z opcji”.

Następnie Niemiec wypowiedział się na temat obecnej walki o tytuł mistrzowski, wyrażając nadzieję na końcowy tryumf Bianconerich, a  jednocześnie wysyłając przytyk w stronę Neapolitańczyków z powodu braku rotacji w zespole spod Wezuwiusza.

„Serie A? To walka Napoli z Juventusem. Liga nie była tak ekscytująca od dawna. Napoli jest obecnie liderem, ale mamy świetny zespół. W naszym zespole mamy nie 11, ale 20 mistrzów. Jesteśmy zdeterminowani, by zdobyć ten tytuł dla siebie oraz naszych fanów”.

zródło: football-italia.net

  1.   22 luty 2018
  2.   Komentarze prasowe

„Gdybyśmy wygrali, nasi fani by nas zabili” - tak skrzydłowy Juventusu, Douglas Costa opisał w...

„Gdybyśmy wygrali, nasi fani by nas zabili” - tak skrzydłowy Juventusu, Douglas Costa opisał w wywiadzie dla kanału Pilhado na YouTube szczegóły porażki w meczu rozstrzygającym o mistrzostwie Brazylii z 6 grudnia 2009 roku. 

Spotkały się wtedy walczące o mistrzowski tytuł Flamengo oraz Grêmio Porto Alegre, w którym wówczas występował obecny zawodnik Starej Damy. W równoległym meczu Internacional Porto Alegre podejmował na własnym stadionie drużynę Santo Adre. Przed ostatnią kolejką tabeli przewodziło Flamengo z 64 punktami przed drugim Internacionalem z dorobkiem 62 punktów.

Po pierwszej połowie meczu zespół Douglasa Costy remisował 1:1 w wyjazdowym spotkaniu - „W przerwie pojawiły się informacje, że Internacionale prowadzi w swoim meczu i zmierza po tytuł mistrzowski. To byłaby tragedia dla Grêmio gdyby Internacionale dzięki nam zdobył mistrzostwo. Dyrektorzy powiedzieli, że decyzja należy do nas, to nasz mecz, jednak jeżeli wygramy ten mecz fani mogą nie wypuścić nas z lotniska. Gdybyśmy pokonali Flamengo moglibyśmy zginąć. Powiedzieli, ze wybór należy do nas” - wspomina. „Pamiętam, że po przerwie drużyna starała się grać piłką jak najdalej od bramki przeciwnika, a ja biegałem dryblując z jednej strony na drugą. W końcu Flamengo zdobyło bramkę i wygrali 2:1, a Maracana eksplodowała z radości”

By zrozumieć co musiało dziać się w szatni wspomnianego spotkania należy nieco zagłębić się w realia panujące w świecie brazylijskiego świata kibiców. Wiele mówi się o agresji i przywiązaniu do klubów jaka panuje w Ameryce Południowej. Doniosła ilość tamtejszych kibiców to fanatycy, nierzadko zrzeszeni w grupach, a za swoją drużynę gotowi są oddać życie lub odebrać je innym.

W samej Brazylii liczba derbów, zaciętych pojedynków jest wręcz niezliczona. Na stadiony przychodzą wtedy kibice w ilościach w Europie spotykanych jedynie w nielicznych meczach. Choć Maracana obecnie pomieścić może około 82 tys. kibiców, to rekordowe spotkania gromadziły grubo ponad 100tys. ludzi, jak na przykład spotkanie Flamengo – Fluminense, gdzie 12 grudnia 1963 roku na stadionie podczas derbów Fla-Flu spotkało się 194,603 ludzi.

Oczywiście pojedynki w Derby Gre-Nal nie skupiają tylu kibiców na stadionie. Gdy spotykają się jednak Grêmio oraz Internacional mamy do czynienia z jednymi z najbardziej zaciętych meczów. Dwa kluby z miasta Porto Alegre toczą zacięte boje z dużą ilością agresji zarówno na boisku, jak i poza nim. Fani Grêmio uchodzą za jednych z najbardziej fanatycznych w całym kraju, bardziej od Samby kochających puby i bijatyki.


zródłó wywiadu: football-italia.net

  1.   20 luty 2018
  2.   Komentarze prasowe

W ostatnim czasie Daniele Rugani miał trudność w wywalczeniu sobie miejsca w pierwszym składzie...

W ostatnim czasie Daniele Rugani miał trudność w wywalczeniu sobie miejsca w pierwszym składzie Bianconerich, sytuacja uległa zmianie dopiero w ostatnim meczu, bowiem 23-latek stworzył duet stoperów wraz z Giorgio Chiellinim.

Odkąd świetną formę złapał Medhi Benatia, Rugani nie może liczyć na regularne występy. Przyszłe dołączenie do zespołu Mattii Caldary z Atalanty oraz plotki o zainteresowaniu Stefanem De Vrijem, któremu kończy się kontrakt po obecnym sezonie, nasilają plotki o odejściu młodego Włocha. W związku z powyższym, o sytuacji obrońcy opowiedział jego agent, Davide Torchia.

„Daniele jest szczęśliwy w Juventusie. Nie planuje opuszczać Turynu, jednak jeśli przyszłaby wysoka oferta, klub może zdecydować się na jego sprzedaż” - zaznaczył.

Torchia wypowiedział się o potencjalnym kierunku w przypadku, gdyby Stara Dama postanowiła rozstać się ze swoim zawodnikiem. „Rugani to gracz na międzynarodowym poziomie i poradziłby sobie w każdej lidze. Wiem, że obserwują go czołowe kluby Europy, również angielskie. Arsenal? W przeszłości rozmawialiśmy z nimi, jednak na dzień dzisiejszy nie ma między nami żadnego kontaktu”.

źródło: The Sun

  1.   20 luty 2018
  2.   Komentarze prasowe

Dziennik RAI donosi o letniej rewolucji w pomocy Juventusu.

Prócz zakontraktowania dogadanego...

Dziennik RAI donosi o letniej rewolucji w pomocy Juventusu.

Prócz zakontraktowania dogadanego już Niemca, Emre Cana, którego kontrakt z Liverpoolem wygasa końcem obecnego sezonu, do stolicy Piemontu miałby również przybyć Lorenzo Pellegrini.

Ta dwójka miałaby zastąpić w drużynie Maksa Allegriego Stefana Sturaro oraz Claudio Marchisio, który miał już całkowicie stracić nadzieję na wywalczenie sobie miejsca w składzie Bianconerich i coraz poważniej rozważa transfer do amerykańskiej MLS.

Włoskie dzienniki zgodnie sugerują, że porozumienie Juventusu z pomocnikiem AS Romy jest już przesądzone, a rozmowy w tej sprawie z agentem Włocha mają trwać już od miesiąca. W wyścigu po jego podpis Juventus miał pokonać m.in. Inter, Milan, PSG oraz Manchester City. 21-latek jest jednym z największych młodych talentów we Włoszech. Stara Dama starała się o niego jeszcze gdy grał w Sassuolo, a teraz miałby przyjść do Juventusu latem.

Zdaniem gazety, dyrektor Mistrza Włoch, Beppe Marotta gotowy jest zapłacić kwotę klauzuli zapisanej w kontrakcie zawodnika w wysokości 25 mln €. Zawodnik miałby zarobić w Turynie ok. 3.5 mln € rocznie.


źródło: www.raisport.rai.it

  1.   20 luty 2018
  2.   Komentarze prasowe
Póki co brak artykułów
Unable to load tooltip content.