Artykuły

Statistics
  • 94 Articles

Z trzecią już piłką, którą zabierał do domu po zdobyciu kolejnego hat-tricka, tuż po spotkaniu...

Z trzecią już piłką, którą zabierał do domu po zdobyciu kolejnego hat-tricka, tuż po spotkaniu dla reporterów wypowiedział się Paulo Dybala. Argentyńczyk, który wczoraj miał okazję dedykować bramki swojej mamie jako prezent urodzinowy był niezwykle zadowolony z występu. Po wczorajszym występie Argentyńczyk ma ich już 51 na swoim koncie, licząc wszystkie strzelone dla Juventusu w rozgrywkach włoskiej Serie A. 


30221849_2207827019244515_1339150105445400576_n


„Jesteśmy w stanie wygrać wszystkie spotkania do końca sezonu” - rozpoczął Argentyńczyk. „Napoli się nie podda, więc musimy pozostać skupieni i spokojni, bo to w naszych rękach jest teraz sprawa mistrzostwa. Daliśmy dzisiaj z siebie wszystko i graliśmy dobrze, jednak nieco się rozluźniliśmy po pierwszych dwóch bramkach. Benevento ma dużą fizyczność, a ich piłki w nasze pole karne stwarzały nam problemy, ale mecz w Ferrarze nauczył nas już, że nie możemy podchodzić do spotkania jakbyśmy już wygrali. Nigdy nie ma łatwo, gdy gra się przeciwko drużynie, która nie ma nic do stracenia”.


źródło: juventus.com

  1.   08 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

„Massimiliano Allegri na 100 procent pozostanie trenerem Juventusu w kolejnym sezonie” -...

„Massimiliano Allegri na 100 procent pozostanie trenerem Juventusu w kolejnym sezonie” - powiedział Beppe Marotta podczas rozmowy z RaiSport. Dziennik opublikował na swojej stronie informacje, do której upoważnić miał go sam dyrektor Bianconerich.

Co za tym idzie Paris Saint-Germain, Chelsea, Arsenal, Tottenham oraz inne kluby wymieniane w ostatnich dniach jako potencjalne kierunki podróży Maxa Allegriego z Juventusu będą musieć obejść się smakiem.

„Rozmawialiśmy z Marottą kilka godzin temu i upoważnia nas do wydania oświadczenia, że zaprzecza on wszelkim plotkom oraz informacjom z poprzednich dni, jakoby Massimiliano Allegri miał zmienić klub. Będzie on trenerem Juventusu w przyszłym sezonie. Allegri ma zamiar być członkiem grupy w przyszłym sezonie i zajął jasno określone stanowisko”.


źródło: football-italia.net

  1.   08 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Nie bez problemów obeszło się w rozpoczynającym 31 kolejkę spotkaniu Juventusu z Benevento...

Nie bez problemów obeszło się w rozpoczynającym 31 kolejkę spotkaniu Juventusu z Benevento na Stadio Ciro Vigorito. Gospodarze dwukrotnie doprowadzali do remisu odpowiadając trafieniami Cheicka Diabaté na bramki Paulo Dybali. Bianconeri, nie pozwolili sobie jednak na, kolejną po wyjazdowym remisie ze Spal, stratę punktów w pojedynku beniaminkiem i za sprawą kolejnej bramki Argentyńczyka wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali. Wynik na 4-2 dla Starej Damy ustalił, przepięknym strzałem z lewej nogi po zejściu z prawego skrzydła do środka boiska, Douglas Costa.


30261422_2208007739226443_9122418474080010240_n

Benevento - Juventus Turyn 2:4 (1:2)
0:1 Dybala 16'
1:1 Diabate 24'
1:2 Dybala 45+3' (k.)
2:2 Diabate 51' 
2:3 Dybala 74' (k.)
2:4 Douglas Costa 82' 


źródło: juventus.com

  1.   08 kwiecień 2018
  2.   Oficjalny

Już jutro o godzinie 15:00 Juventus czeka wyjazd na Stadio Ciro Vigorito, by zmierzyć się z...

Już jutro o godzinie 15:00 Juventus czeka wyjazd na Stadio Ciro Vigorito, by zmierzyć się z będącą gospodarzem w tym spotkaniu drużyną Benevento. Massimiliano Allegri ogłosił kadrę, która wyruszy, by walczyć o 3 punkty, które mogą przybliżyć Juventus do kolejnego tryumfu w Serie A.

Na spotkanie nie został powołany zarówno, cierpiący na uraz mięśni brzucha po meczu z Realem, Andrea Barzagli, jak i Federico Bernardeschi, który mimo treningów wraz z zespołem nadal znajduje się poza kadrą meczową.

W stosunku do wtorkowego spotkania w ramach Ligi Mistrzów z pownoście czeka nas kilka zmian, o których na konferencji prasowej wspominał trener Juventusu. Jedną z nich z pewnością będzie potwierdzony przez Allegriego jutrzejszy występ Wojciecha Szczęsnego.


Przewidywana jedenastka (4-3-2-1):
Szczęsny; Alex Sandro - Benatia - Rugani - Lichsteiner; Matuidi - Pjanić - Marchisio; Dybala - Cuadrado; Mandžukić


Poniżej pełna kadra na to spotkanie: 

DaGXYS8U8AECvXE


źródło: juventus.com

  1.   06 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Przed meczem z Benevento, również wypowiadający się Miralem Pjanić odnosił się do  wtorkowego...

Przed meczem z Benevento, również wypowiadający się Miralem Pjanić odnosił się do  wtorkowego spotkania w Lidze Mistrzów i mimo porażki 0-3 z pierwszej części dwumeczu, zdaniem bośniackiego pomocnika, Juventus nie może się poddać.

„Oczywiście pozostaje żal z wyniku. Pierwszej bramki mogliśmy uniknąć. Takie bramki zawsze utrudniają całe spotkanie. Graliśmy jednak bardzo dobre spotkanie przez ponad godzinę, ale piłka nie chciała wpaść do siatki, również dlatego, że Keylor Navas popisał się świetnymi interwencjami. Oczywiście Ronaldo strzelił niezwykłe bramki, jednak zasłużyliśmy na pewno na co najmniej jedną dla nas. Dlatego ciężko nam pogodzić się z tym wynikiem. Już kolejnego dnia po spotkaniu Allegri zapowiedział nam, że pojedziemy do Hiszpanii, by odwrócić losy tego dwumeczu. Nie poddajemy się. Będzie niezwykle trudno, ale różne sytuacje widywaliśmy w piłce nożnej. Wybierzemy się do Madrytu, by zagrać inteligentnie i spróbować zrobić coś niezwykłego” - mówił dla Sky Sport and Mediaset Pjanić.

Nastepnie pomocnik odniósł się do jutrzejszego rywala Bianconerich.

„Benevento wygrało swoje ostatnie spotkanie i do końca chcą oni walczyć o utrzymanie w SerieA. Będzie to podobne spotkanie do tego przeciwko Spal, jednak musimy zrobić wszystko, by zdobyć 3 punkty. Chcemy wygrać siódme z rzędu Scudetto co byłoby czymś niewiarygodnym. Wiemy jednak, że nie jest to przypadek. Przelaliśmy wiele kropli potu i wiele poświęciliśmy, by być w miejscu, w którym się znajdujemy. W tym roku mistrzostwo smakowałoby jeszcze bardziej, gdyż Napoli nie pozwala nam się ani na moment rozluźnić. W kontekście mistrzostwa mecz z Benevento jest tak samo ważny jak ten z Napoli, który czeka nas niedługo. Mam nadzieję, że do tego spotkania utrzymamy przewagę, a następnie domkniemy sprawę Scudetto na koniec sezonu” - podsumował Bośniak.


źródło: juventus.com, football-italia.net  

  1.   06 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Na konferencji przed meczem z Benevento Massimiliano Allegri odniósł się między innymi do...

Na konferencji przed meczem z Benevento Massimiliano Allegri odniósł się między innymi do przegranego pojedynku z Realem Madryt, ale także do przyszłośći oraz oczywiście uchylił rąbka tajemnicy do do składu na jutrzejszy pojedynek z Benevento na Stadio Ciro Vigorito.

„Jesteśmy niczym ranny lew, ale jeszcze nie umarliśmy” - mówił trener na temat wtorkowej porażki z Królewskimi na Allianz Stadium. „We wtorek drużyna grała bardzo dobre spotkanie przez ponad 60 minut, ale czasami mecz nie wychodzi tak jakbyś tego chciał. Zwłaszcza w Lidze Mistrzów w dodatku z najlepszą drużyną w Europie. Zagraliśmy jednak lepiej niż w ubiegłorocznym finale mimo, że nie zdobyliśmy bramki. Taka jednak jest piłka nożna. W poprzednim sezonie w meczu z Barceloną cierpieliśmy o wiele bardziej na boisku, a nie straciliśmy bramki. We wtorek zostaliśmy pokonani, lecz nie możemy żyć porażką. Musimy ją zaakceptować i całą naszą złość przenieść na kolejne spotkania zarówno w lidze, Pucharze jak i w Europie. To ostatnie spotkanie będzie wymagać od nas perfekcyjnego występu na najwyższym poziomie, ale jestem spokojny. Zdobyliśmy 3 bramki przeciwko Barcelonie. Teraz też jeszcze nie odpadliśmy”.

Mecz z Benevento będzie niezwykle ważny, by utrzymać dystans nad Napoli, przed bezpośrednim starciem na Allianz Stadium z drużyną Maurizio Sarriego, które odbędzie się 22-ego kwietnia.

„Chłopaki wiedzą, że nie możemy jutro stracić punktów, by zachować przewagę nad Napoli. To oczywiste, że po ostatnim spotkaniu moi zawodnicy byli wyczerpani, ale wszyscy solidnie przetrenowali ostatnie dni. Musimy poprawić się w defensywie. Zarówno z Milanem jak i Realem pozwoliliśmy na zbyt wiele sytuacji naszym rywalom, a Benevento w ostatnim czasie jest również niebezpieczne i gra bardzo dobrze. Do końca sezonu pozostało 8 kolejek i nie możemy pozwolić Napoli na powrót do wyścigu o Scudetto”.

Po podsumowaniu wtorkowej potyczki Max Allegri potwierdził m.in. występ w jutrzejszym spotkaniu Wojtka Szczęsnego, a także zdradził, że „od pierwszej minuty zagrają prawdopodobnie Mandžukić oraz Cuadrado”, a szansę na odpoczynek otrzyma Gonzalo Higuain i Giorgio Chiellini. Höwedes z kolei „może wejść z ławki rezerwowych. Mamy jeszcze wiele gier do rozegrania i będę potrzebować wszystkich zawodników w końcówce tego sezonu”.

Na koniec Toskańczyk wypowiedział się na temat przyszłości klubu oraz jego samego i mimo zaprzeczeń taktyka, że nie myśli o przyszłości, ale o teraźniejszości, potwierdził on jednak po raz kolejny, iż „dobrze czuje się w Turynie i w kolejnym cyklu nadal pozostanie jako trener”. 

Allegri zapowiedział jednak, by nie spodziewać się rewolucji w składzie Bianconerich. „Nie potrzebujemy żadnej rewolucji, a po prostu musimy perfekcyjnie wykorzystać kolejne okienko transferowe. Od czasu finału w Berlinie zmieniliśmy dziewięciu zawodników przez co teraz mamy aż dziesięciu chłopaków z roczników 1990-97. Juventus zawsze stawiał na młodych, łącząc ich z doświadczeniem starszych zawodników”.

źródło: football-italia.net

  1.   06 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

We wtorek, podobnie jak jak w zeszłorocznym finale Ligi Mistrzów, Juventus został rozbity przez...

We wtorek, podobnie jak jak w zeszłorocznym finale Ligi Mistrzów, Juventus został rozbity przez zespół Realu Madryt. Zarówno wynik spotkania w Turynie, jak i sam jego przebieg, bardzo przypomina wspomniany mecz w Cardiff, podważając jednocześnie wszystkie usprawiedliwienia, którymi porażkę sprzed dziesięciu miesięcy osładzać mogli sobie fani Bianconerich.

Finał w Cardiff wydawać by się mogło, że był porażką jednorazową. Cynizm oraz taktyka Massimiliano Allegriego zawiodły. Trener był winny. Wszystkie te zarzuty zostały jednak zrównane z ziemią podczas spotkania na Allianz Stadium. Oczywiście, istniały okoliczności łagodzące, jak brak głównego rozgrywającego, Miralema Pjanicia, oraz będącego w tym sezonie w wysokiej formie Medhiego Benatii. Jednak, gdy w turyńskiej twierdzy zabrzmiał ostatni gwizdek, cała prawda, choć niewidoczna na pierwszy rzut oka, została odkryta.

Bądźmy szczerzy, Real Madryt to najzwyczajniej w świecie lepsza drużyna niż obecne wcielenie Starej Damy. Dwa poprzednie spotkania uwydatniły przewagę Królewskich w każdym aspekcie gry. Kolejna wartość dodatnia to nieziemski Cristiano Ronaldo, który z ostatnich 7 bramek w tych pojedynkach na swoje konto zapisał 4, w tym tę ostatnią, która całkowicie uciszyła wypełniony po brzegi stadion Mistrza Włoch, a następnie zapewniła Portugalczykowi owację na stojąco.

Tymczasem, Juve może jedynie szukać wymówek. Gdyby w niedawnym meczu udział wziął wspomniany duet (zawieszony za kartki), zespół byłby zbalansowany. Gdyby tylko Turecki sędzia nie bał się używać gwizdka w polu karnym Realu. Gdyby nie błędy Andrei Barzagliego oraz Giorgio Chielliniego, które zwykle im się nie przytrafiają. Gdyby Bianconeri mieli więcej szczęścia, a Królewscy nie byli tak skuteczni. Gdyby... Jednak wszystko to w żadnym stopniu nie poprawia wyniku. Dodatkowo, nijak nie przystoi szukać takich usprawiedliwień drużynie, która swoje ambicje stawia w jednym szeregu obok Realu, Barcelony czy Bayernu.

Stara Dama musi pozostać dumna. Wszystko co udało się osiągnąć Turyńczykom w ostatnich sezonach, zaczynając od 6 z rzędu mistrzostw kraju, połączonych z całkowitą dominacją na Półwyspie Apenińskim, przez dwa finały Champions League w ostatnich latach,  uwzględniając równoczesną rozbudowa całej infrastruktury wokół klubu, w której skład wchodzi piękny i przede wszystkim własny stadion, kończąc na drużynie, która budowana z głową ma wszystko co potrzeba, by dominować nadal w kolejnych sezonach.

Mimo, że gracze jak Barzagli, Chiellini oraz Buffon zbliżają się do emerytury, to klub ma w ich miejsca spadkobierców w postaci Szczęsnego, Ruganiego oraz Benatii udowadniających już swoją klasę. Jednakże mimo corocznego rozwoju, Juventus nadal, od 22 lat, czeka na tryumf w najbardziej pożądanych rozgrywkach klubowych na arenie międzynarodowej. To właśnie tego trofeum brakuje, by powiedzieć, że plan został zrealizowany. Bez tej części układanki wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.

W rzeczy samej, drużyna ta nie ma żadnych obaw odnośnie swojej przyszłości. Zmiennicy dostępni są niemal na każdej pozycji, a imponująca głębia składu pozwala rywalizować z najlepszymi. Brakuje jednak w tym wszystkim jakości. Przez ostatnie 2 sezony wydawać by się mogło, że Beppe Marotta oraz Fabio Paratici ten problem zauważają i inwestują pieniądze w graczy, którzy mieli ją zagwarantować w meczach na najwyższym poziomie. Latem 2016 roku, by sprowadzić Gonzalo Higuaina oraz Miralema Pjanicia wydano 122 miliony, a przed obecnym sezonem na przeznaczono kolejne 86 milionów euro ściągając Federico Bernardeschiego oraz Douglasa Costę. Niestety, w międzyczasie klub opuszczali tacy zawodnicy jak Alvaro Morata, Paul Pogba, Leonardo Bonucci, Carlos Tevez czy Arturo Vidal.

To czego potrzebuje Juventus, ażeby poczynić krok naprzód to nadal ściągać graczy gwarantujących jakość, lecz jednocześnie zatrzymywać swoje gwiazdy w Turynie. Łatwo możemy zauważyć, że mimo astronomicznych kwot wydawanych na transfery przez PSG oraz Manchester City, to Stara Dama swoją polityką była bliżej zdobycia Ligi Mistrzów i nadal wydaje się, że znajduje się na wyższym poziomie - poprzez zrównoważony rozwój w ostatnich latach i perspektywy na kolejne sezony. Latem Juventus będzie mieć okazję, by jeszcze bardziej zbliżyć się do najlepszych i przestać być jedynie pretendentem, a stać się prawdziwym faworytem do wygrania CL.

Juventus znajduje się na samym szczycie Europy, jeśli chodzi o zaplecze piłkarzy w swoich szeregach, aczkolwiek nawet atak złożony z Dybali, Higuaina, Costy oraz Bernardeschiego nie może poprawnie funkcjonować bez solidnej linii pomocy. Nazwiska takie jak Sergej Milinković-Savić, Isco czy Christian Eriksen, nie powinny być poza zasięgiem Juventusu. Do klubu wrócą piłkarze z wypożyczeń w postaci Caldary, Spinazzoli oraz Pjacy, co dodatkowo tylko poszerzy mocną już przecież kadrę. Cel jest zatem prosty - Juventus musi cały swój budżet przeznaczyć na środek pola. Będzie to z pewnością zadanie trudne oraz niezwykle kosztowne, lecz to jedyny sposób, by Stara Dama stała się realnym kandydatem do wygrania Ligi Mistrzów w sezonie 2018/19.


autor: Adam Digby
źródło: thesportsman.com

  1.   06 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Już dzisiaj będziemy świadkami spotkania, którego ozdobą po raz kolejny stać się mogą pojedynki...

Już dzisiaj będziemy świadkami spotkania, którego ozdobą po raz kolejny stać się mogą pojedynki Giorgio Chielliniego z Cristiano Ronaldo. O rywalizacji z najskuteczniejszym snajperem stoper opowiadał dziennikarzom „El Mundo”.

Wywiad ten to doskonała okazja do poznania nieco bliżej jednego z bohaterów ostatniego spotkania z Tottenhamem od nieco bardziej spokojnej strony. Fragmenty udostępniamy za pozwoleniem strony transfery.info, autora owego tłumaczenia.

„Jak powinno się bronić ataków Messiego i Cristiano? Jak tylko się da! Ramos twierdzi, że kluczem jest przewidywanie? Jego zdaniem wszystko jest możliwe, ale nawet jeśli potrafisz to zrobić, nadal jest trudno. Cristiano w ciągu ostatnich dwóch lat zmienił swój styl, może ma to związek z kontuzją z finału EURO 2016. Jego siła wynika z chęci bycia najlepszym za wszelką cenę. Pamiętam, jak przegrał w jednym z meczów walkę o piłkę, był tak wściekły, jakby właśnie przegrał finał. Messi ma z kolei zabójcze przyspieszenie. Szczerze, nie można naprawdę zdecydować, który z nich jest lepszy. Dla mnie to szczęście, że są rywalami, że ścierają się bezpośrednio ze sobą w lidze. 10 lat grają przeciwko sobie, to pomaga im być jeszcze lepszymi” - zobrazował Włoch.

Popularny „Kielon” odniósł się również do osoby swojego odpowiednika w drużynie Królewskich, nazywając Sergio Ramosa najlepszym obrońcą świata. „Trzeba uczyć się od najlepszych, ale nie można ich naśladować. Ja na przykład nigdy nie będę miał techniki ani wybuchowości Sergio Ramosa. Moim zdaniem to jednak najlepszy obrońca na świecie, wie jak rozgrywać mecze, które naprawdę się liczą”.


29790523_1943544589012415_7939612162278085845_n


Poza tematami związanymi z Realem, Chiellini poruszył również kwestię m.in. przyszłości włoskiej piłki, swojej edukacji, a także wizji „Super Ligi”, którą sam z chęcią by zaakceptował. Zapraszamy to przeczytania całego wywiadu na transfery.info.


źródło: http://transfery.info/112790,ciekawy-wywiad-chielliniego-jak-bronic-przeciwko-cristiano-i-messiemu-jak-tylko-sie-da

  1.   03 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Legenda Juventusu, Alessandro Del Piero wierzy, że obecny sezon Dybali może być tym przełomowym...

Legenda Juventusu, Alessandro Del Piero wierzy, że obecny sezon Dybali może być tym przełomowym w jego karierze. Dziedziczący aktualnie numer 10 na koszulce Argentyńczyk nieustannie łączony jest z legendami Starej Damy noszącymi wcześniej trykot z tą samą liczbą. Porównywany jest między innymi do Michela Platiniego, Roberto Baggio oraz właśnie Del Piero.

„Co roku podnosi swój poziom. W tym sezonie rozpoczął od strzelania po kilka bramek na mecz. To było niesamowite. Pociągnął Juve w pierwszych tygodniach sezonu, który był dla wszystkich bardzo trudny”.

„Później odniósł kontuzję, ale wrócił. Strzelił gola Tottenhamowi w tym samym tygodniu, w którym podbił Rzym, a Juventus wyprzedził w tabeli Napoli”.

„On jest świetnym gościem, wielkim talentem jasne, ale nie musimy skupiać się na umiejętnościach, by dostrzec, że on rośnie. Z roku na rok, staje się silniejszy. Być może to jest ten „jego rok”. Mocny start, problemy i powrót do bycia wielkim. Jestem naprawdę ciekaw jak ten sezon się dla niego potoczy”.


źródło: goal.com

  1.   02 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Na konferencji przed jutrzejszym hitem Ligi Mistrzów Massimiliano Allegri kładł nacisk na sferę...

Na konferencji przed jutrzejszym hitem Ligi Mistrzów Massimiliano Allegri kładł nacisk na sferę mentalną, zwracając uwagę na fakt, że w Cardiff, Juventus w pewnym momencie „po prostu się poddał.”

„Jutro zmierzymy się z drużyną, która od sezonu 96-97 zawsze grała w Lidze Mistrzów. Ponadto od roku 2011 zawsze była co najmniej w półfinale” - zauważył trener Starej Damy.

„Wyeliminowanie takiej drużyny byłoby z pewnością wielkim krokiem naprzód i powodem do prawdziwej dumy. Mamy jednak świadomość, że mierzymy się z najlepszą drużyną w tych rozgrywkach. Naszą ambicją jednak jest być na tym samym poziomie co oni i ich pokonać. Real jest przerażający jeśli pomyślisz o ich kontratakach. Wystarczą im 2 lub 3 podania, by znaleźć się w Twoim polu karnym. Z pewnością będziemy musieli budować nasze ataki pamiętając o obronie.”

Następnie taktyk Bianconerich odniósł się do feralnego finału poprzednich rozgrywek, w których Juventus został rozbity przez Królewskich w drugiej połowie.

„Oczywiście oglądaliśmy ten finał nie jeden raz. Mogę jednak powiedzieć, że z pewnością nasz zespół zmienił się zarówno w Europie jak i Serie A. Poprawiliśmy się, szczególnie w trudnych momentach meczu. Podczas pierwszych 15 minut w Cardiff niewiarygodnie cierpieliśmy. Na moment się poddaliśmy, a Real wykorzystał to zdobywając trzecią bramkę zaraz po drugiej. Jutro czeka nas nowa rywalizacja, inna, a zważywszy na to, że mamy do rozegrania jeszcze drugie spotkanie, takie coś nie może się powtórzyć. Musimy być skupieni i nie możemy się poddać ani na ułamek sekundy meczu”.

„Musimy z rozwagą i inteligencją kontrolować mecz, ponieważ tak jak powiedziałem wcześniej, nasi rywale mają technikę, precyzję i dokładność. Dodatkowo są piekielnie szybcy, a te cechy pomagają im bardzo szybko kontrować. Musimy więc odpowiednio reagować w obronie, a do tego potrzebujemy również naszych fanów” - podkreślił Allegri (co prawdopodobnie było przytykiem w stronę fanów, którzy podczas sobotniego spotkania z Milanem, gwizdali na Samiego Khedirę przyp. redakcji.)

„Mecz w Cardiff był dla nas ważną lekcją. Poprawiliśmy się dzięki niemu. Zagraliśmy dobrą pierwszą połowę, ale w drugiej powinniśmy radzić sobie lepiej. Z większym spokojem operować piłką. W sferze mentalnej i psychologicznej z pewnością jesteśmy dzięki temu silniejsi”.

„Real Madryt to zespół, który zawsze gra z odpowiednim spokojem. To jest aspekt, w którym musimy się poprawić. Technicznie nie brakuje nam nic. Właśnie tego oczekuje od mojej drużyny, by zagrali jak w pierwszej połowie w Cardiff, a następnie, by ze spokojem kontrolowali piłkę i pozostali skupieni przez całe spotkanie. Na tym poziomie nie ma miejsca na rozproszenie się. Jeśli się rozluźnisz to Twój rywal to wykorzysta. Nie można nawet myśleć o wygranej przeciwko Realowi jeśli nie jest się całkowicie skupionym”.

Na koniec Allegri odpowiedział na pytanie, które chyba najbardziej nurtuje wszystkich fanów Bianconerich.

„Kto zagra zamiast Pjanicia? Albo Marchisio, albo Bentancur. Jeden z nich z pewnością jutro zagra. Następnie wybiorę pomiędzy Ruganim, a Barzaglim. Dopiero wtedy znając charakterystyki obrońców oraz pomocników ułożę linię ataku. Mandžukić? Myślę, że może jutro odegrać ważną rolę jako zmiennik. Ma wielką fizyczność i może być dla nas ważną opcją. Zarówno on, jak i Cuadrado”.

„Dybala? Jest w świetnej formie, ciężko pracuje i niesamowicie rozwinął się mentalnie. Z pewnością sami widzieliście w sobotę. Bramka Paulo pokazała w jakiej znajduje się formie. Jestem pewien, że jutro zagra świetny mecz.”


źródło: football-italia.net

  1.   02 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Giorgio Chiellini, który pojawił się na konferencji przed meczem z Realem Madryt obok trenera...

Giorgio Chiellini, który pojawił się na konferencji przed meczem z Realem Madryt obok trenera Juventusu zaprzeczył, jakoby Stara Dama szukała rewanżu za finał w Cardiff.

„Nie ma tematu rewanżu. Mamy pozytywne i negatywne wspomnienia przeciwko każdej drużynie” - rozpoczął obrońca Bianconerich.

Następnie stoper odniósł się do tego, czy jest zadowolony, że to akurat z Królewskimi przyjdzie się mu mierzyć w ćwierćfinale. „Jeśli chcesz wygrać Ligę Mistrzów musisz mierzyć się z najlepszymi. Dla nas gra z mistrzami to najlepszy bodziec. Mamy wielki szacunek do Realu, ale nie boimy się i wierzymy w awans. Szacunek do rywala, z którym się mierzysz może Ci tylko pomóc. My musimy pokazać to co mamy najlepsze i wszyscy zagrać z entuzjazmem. Potrzebujemy również naszych fanów, by nie pozwolili nam przysnąć. Real potrafi zwieść Cię, że kontrolujesz spotkanie, a później poważnie Cię skrzywdzić”.

„Różnice w stosunku do Cardiff? Gramy dwa mecze, nie jeden. Dodatkowo zmieniliśmy się jako drużyna”.

29955207_2420323407993692_1129550959_o

źródło: football-italia.net

  1.   02 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Już jutro o 20:45 na Allianz Stadium dojdzie do konfrontacji, która z pewnością elektryzuje nie...

Już jutro o 20:45 na Allianz Stadium dojdzie do konfrontacji, która z pewnością elektryzuje nie tylko kibiców mierzących się drużyn, ale i wielu sympatyków na całym świecie.

Dla Juventusu dwumecz będzie okazją, by zmazać plamę po zeszłorocznym finale, w którym drużyna Realu zdeklasowała Starą Damę wygrywając w Cardiff 4-1.

Dobrą wiadomością przed spotkaniami z Mistrzem Hiszpanii są z pewnością powroty do składu kontuzjowanych zawodników. W kadrze znaleźli się zarówno Alex Sandro jak i Mandžukić. Bernardeschi mimo, ze dziś trenował z drużyną nie został powołany na to spotkanie.

Poniżej prezentujemy pełną kadrę powołaną przez Massimiliano Allegriego na to spotkanie:


przedmeczem-sspost


źródło: juventus.com

  1.   02 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Kapitan Juventusu, Gianluigi Buffon wierzy, że Starą Damę stać na awans do kolejnej fazy Ligi...

Kapitan Juventusu, Gianluigi Buffon wierzy, że Starą Damę stać na awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów, lecz będzie to wymagać szczęścia w niektórych aspektach meczu. W wywiadzie udzielonym dla oficjalnej strony UEFA Włoch wypowiedział o rywalizacji z Realem Madryt, a także o ostatnich spotkaniach obydwu drużyn.

Ostatnie spotkanie obydwu drużyn to porażka w czerwcowym finale w Cardiff. Mimo dobrej pierwszej połowy, po której na tablicy widniał remis 1-1, ostatecznie Królewscy zgnietli w drugiej połowie podopiecznych Allegriego wbijając im 3 bramki i sięgając drugi raz z rzędu po Puchar Ligi Mistrzów.

„Juventus musi zagrać tak, jak potrafi. Nie zrobimy nic więcej. Oznacza to oczywiście, że w niektórych momentach meczu potrzebować będziemy nieco szczęścia” - rozpoczął bramkarz Bianconerich.

„Ludzie zapominają o meczu, gdy tylko rozbrzmiewa ostatni gwizdek i liczy się wtedy tylko wynik na tablicy. Pamiętam, że gdy graliśmy z Realem 3 lata temu w Turynie, Królewscy trafili w poprzeczkę. Gdyby ta piłki wpadła do siatki prowadziliby 2-1, zamiast tego to my wygraliśmy 2-1. Wiem jak to jest przechodzić dalej, ale również jak to jest odpaść po takich detalach. Mam nadzieję, że uda nam się poprawnie reagować na te niuanse, a także, że szczęście będzie po naszej stronie. Przez 23 lata gry w piłkę zauważyłem, że często myślisz o wyniku, nie zdając sobie sprawy, że często wynik był po prostu efektem przypadku; odbicia lub ześlizgnięcia się piłki. Zadręczamy się wynikiem, który ustalił los”.

Następnie legendarny bramkarz odniósł się do rywala Starej Damy.

„Oczywiście ponowna rywalizacja z Realem Madryt nie napawa nas szczęściem. Klubów jak Real, Barcelona, Bayern, a ostatnio również Manchester City zawsze lepiej jest uniknąć w losowaniu. Jednak dotarcie do ćwierćfinały Ligi mistrzów oznacza potyczki z najlepszymi, to normalne, a my podejmiemy rękawice. Mamy nadzieję, że wszystkie dobre i złe doświadczenia z naszych pojedynków tylko nas wzmocnią”.

„Real podchodzi to tego spotkania, po 2 tryumfach z rzędu w Lidze Mistrzów, to coś niesłychanego. Dodatkowo w ostatnich 7 sezonach zawsze dochodzili do półfinału. Daje im to niesamowite doświadczenie, a także pewność siebie. My wiemy, że we Włoszech w każdej chwili potrafimy odmienić losy spotkania. Real ma tę zdolność w Europie”.

Gianluigi Buffon został zapytany również o poprzednie konfrontacje z Królewskimi, w tym o półfinał sprzed 3 lat, a także zeszłoroczny finał w Cardiff.

„Półfinał 2014-15? Z pewnością nie byliśmy wtedy faworytami. Zdaję sobie sprawę, że była to tak naprawdę spora niespodzianka. Mieliśmy indywidualności, jednak dopiero zaczynaliśmy tworzyć drużynę, a mierzyliśmy się z Realem, który kolejny raz z rzędu dotarł do półfinału. Mimo tego udało nam się awansować”.

„Jeśli chodzi o zeszłoroczny finał, to zasłużyliśmy na tę porażkę. Straciliśmy 2 bramki po prostych stratach i kontratakach, a gdy popełniasz takie błędy w finale Champions League nie masz szans na wygraną. Jednak nawet gdyby odjąć te dwie bramki, Real i tak nas zdeklasował”.

„Jesteśmy bardzo podobni, zaszły zmiany, nasz skład jest bardziej konkurencyjny, ale na ile się poprawiliśmy zweryfikuje boisko”.

Na koniec „Gigi” został zapytany jak się czuje zważywszy na fakt, że nadal nie zdobył Pucharu Mistrzów.

„Świetnie, pod względem tego, że w ciągu 14 lat docierałem do 3 finałów, a to jest wielki wyczyn. Oczywiście się tym nie zadowalam, bo tak długo jak będę grać, moim celem zawsze będzie robienie kroku naprzód. Tak więc, jeśli biorę udział w zawodach, zawsze chcę je wygrać i wciąż mamy na to szansę”.


źródło: football-italia.net

  1.   02 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Mamy dzisiaj 1 dzień Kwietnia, pora więc na kolejną kartkę z naszego kalendarza.

Wcześniej...

Mamy dzisiaj 1 dzień Kwietnia, pora więc na kolejną kartkę z naszego kalendarza.

Wcześniej jednak w imieniu całej redakcji SoloJuve chcieliśmy złożyć wszystkim serdeczne życzenia Wesołych Świąt! Pełnych radości, spokoju, szczęścia i oczywiście sukcesów w życiu osobistym!

W ostatnim głosowaniu wygrał niekwestionowanie Gonzalo Higuain i to on przyozdobi nasze pulpity w nadchodzących dniach. Kalendarz w 4 wersjach rozdzielczości (16:9, 16:10, 4:3, 5:4) można pobrać pod tym linkiem.


Kwiecien-16na_20180401-10Kwist_1


Mamy jednak dla was również specjalną świąteczno - Prima aprillisową drugą wersję kalendarza, którą również możecie pobrać w 4 wersjach.


Sturaro-16na_20180401-10Kwist_1


  1.   01 kwiecień 2018
  2.   Komentarze prasowe

Już dzisiaj o godzinie 20:45 na Allianz Stadium rozpocznie się spotkanie pomiędzy Juventusem, a...

Już dzisiaj o godzinie 20:45 na Allianz Stadium rozpocznie się spotkanie pomiędzy Juventusem, a przyjeżdżającą drużyną Rossonerich. W ostatniej konfrontacji obu drużyn rozegranej 28 października na San Siro Stara Dama pokonała gospodarzy po dwóch bramkach Gonzalo Higuaina.

Warto zauważyć, że będzie to pojedynek dwóch jedynych niepokonanych drużyn w tym roku w ramach rozgrywek Serie A: Milan (8 wygranych, 1 remis, bilans bramek 17-5)Juventus (9 wygranych, 1 remis, bilans bramek 19-0).

Poniżej lista powołanych na to spotkanie oraz przewidywana jedenastka.

Przewidywany skład (3-5-2):
Buffon - Barzagli, Bentaia, Chiellini - Lichsteiner, Khedira, Pjanić, Matuidi, Asamoh - Dybala, Higuain


Pełna kadra:

1 Buffon
2 De Sciglio
3 Chiellini
4 Benatia
5 Pjanic
6 Khedira
7 Cuadrado

8 Marchisio
9 Higuain
10 Dybala
11 Douglas Costa
14 Matuidi
15 Barzagli
16 Pinsoglio

21 Howedes

22 Asamoah
23 Szczesny
24 Rugani
26 Lichtsteiner

27 Sturaro
30 Bentancur

źródło: Romeo Agresti


  1.   31 marzec 2018
  2.   Oficjalny
Póki co brak artykułów
Unable to load tooltip content.