Zapowiedź, Serie A (31/38): Juventus-Parma

parma.png „Pokonać Inter i umrzeć” – taki cel pewnie przyświecał niejednemu kibicowi Juventusu w tym sezonie. Teraz jednak, gdy ochłonęły emocje po poprzednim meczu, nikt tak drastycznego rozwiązania nie pragnie. Opadły emocje, pojawiło się racjonalne myślenie, niczym u polityków po wyborach.
Stara Dama w tym sezonie udowadnia, że nie jest ani stara wytrzymując siłowo lepiej niż inni – ani nie jest damą, walcząc twardo o swoje. Po ograniu Interu na ich własnym stadionie, Juventus przystępuje do kolejnego meczu, chciałoby się powiedzieć: łatwiejszego, ale w przypadku Juventusu nic nie jest takie oczywiste. A jest, o co walczyć. AC Milan ma jeszcze swoich osiem finałów by uratować kiepski sezon. Nam, niezależnie od wszystkiego, wystarczy 5 wygranych i remis by Milan był skazany na oglądanie naszych pleców. Pierwszy krok ku temu – już w najbliższą niedzielę, gdzie w Turynie Juventus podejmie rywali z Parmy. Garść informacji na temat rywala, czyli co być musi, a się tego nie czyta:
Pełna nazwa Parma Football Club SpA
Przydomek Crociati, Gialloblu
Data założenia 1913
Stadion Stadio Ennio Tardini
Liczba miejsc 29 050
Trener Hector Cuper Tło meczu:
Po meczu na szczycie czas na ogranie przeciwnika z dołu tabeli. Podczas gdy my możemy odliczać punkty, jakie dzielą nas od zapewnienia sobie awansu do eliminacji Ligi Mistrzów, Parma z niepokojem patrzy na dolną część tabeli. Wprawdzie klub znajduje się trzy miejsca powyżej strefy spadkowej, jednak w praktyce oznacza to tylko jeden punkt zapasu (częściowo przez niedawne anulowanie trzypunktowej kary zespołowi Cagliari). A to sprawia, że Gialloblu bardzo potrzebują punktów i choć jest do dość uprzejma drużyna (preferują porażki na wyjazdach ku radości miejscowych kibiców na stadionie) to może to być dość niewygodny mecz dla naszych graczy.
Parma, choć ostatnio nie zachwyca, nie jest kopciuszkiem w Serie A. Klub ten święcił największe trumfy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia. Wprawdzie nigdy nie udało im się zdobyć scudetto, jednak mają na koncie dwa wygrane puchary UEFA, jeden Puchar Zdobywców Pucharów i Superpuchar Europy. Pamiętam jeszcze, gdy w 1997 roku na kolonii w radiu pamiętającym chyba przemówienia Józefa Stalina słuchaliśmy transmisji meczu Widzew – Parma i radość po bramce strzelonej przez Michalczuka (słuchaliśmy dopiero kilka minut, więc nie znaliśmy niekorzystnego wyniku). Jakże trudno mi teraz wyobrazić sobie Parmę walczącą w Lidze Mistrzów...

art-parma.png
Jeszcze przed rozgrywkami było oczywiste, że obecny sezon będzie dla Juventusu inny niż te, do których się w Serie A przyzwyczailiśmy. Nie mam jednak na myśli naszego wcześniejszego pobytu w Serie B, o takiej oczywistości nie pisałbym w tym miejscu.
Miałem na myśli większą ilość meczów ze szczególnymi rywalami. Poza pojedynkami z Interem, który wzbudza emocje niczym finał Ligi Mistrzów, mamy mecze z Milanem, Romą, Fiorentiną, Genoą, Napoli oraz, oczywiście, derby.
Wśród tych wszystkich spotkań mało, kto przewidywał, że w trakcie sezonu dojdą jeszcze dwie kategorie:
- „Co by było gdyby?” czyli brak nam bliskości Interu
- „Kto dał ślepemu gwizdek? ” czyli pamiątki po Calciopoli Pierwszy mecz między Parmą a Juventusem należy niestety do obu kategorii. Jeden z tych meczów, które można było wygrać i mieć wciąż realne szanse na scudetto, jednak sędzia miał zapędy dyktatorskie i chciał mieć zbyt duży udział w tym, co się dzieje na murawie.
Najpierw w 42 minucie Reginaldo padł w naszym polu karnym. Do dziś trwają spory czy przewrócił się o własny cień czy o wystające źdźbło trawy, sędzia docenił jednak improwizację Brazylijczyka i kolejny gol stracony z karnego stał się faktem. Późniejszy remis 2-2 (gole Pisanu dla Parmy oraz Legrottaglie i Iaquinty dla Juventusu) został osiągnięty po wielkich emocjach, które zaprocentowały trzema czerwonymi kartkami.
W doliczonym czasie Juventus powinien sięgnąć po trzy punkty, gdy gola zdobył Iaquinta, jednak bramka nie spełniała indywidualnych wymagań sędziego (te czysto piłkarskie spełniała w 100%) wobec czego Juventus stracił dwa punkty a Iaquinta tytuł najlepszego jokera od czasów tego pana.
Nie wiem na ile pamięć o tym, co się działo na boisku, da graczom Juventusu dodatkowe siły do walki. Poprzedni rewanż za błędy sędziego – mowa o meczu z Napoli – wprawdzie został wygrany, jednak dopiero w ostatnich minutach i po niezwykle emocjonującym widowisku.
art-parma2.png
Niedzielny mecz będzie podróżą sentymentalną dla kilku osób. Przede wszystkim dla naszego trenera. 12 lutego ubiegłego roku znajdująca się w trudnej sytuacji Parma poprosiła Ranieriego o pomoc. A ten dokonał rzeczy niemalże niemożliwej. Nie tylko utrzymał się w Serie A, ale także wyprowadził klub na 12 miejsce mimo dużej presji i konieczności natychmiastowej poprawy gry zespołu. Bardzo możliwe, że jego przygoda z Parmą okazała się odskocznią do kolejnego wielkiego klubu w karierze Włocha, gdyż latem sięgnął po niego Juventus.
Drugą osobą z Juve, której historia łączy kluby Parmy i Juventusu jest nasz zakontraktowany kibic – Marco Marchionni. Coraz ciężej przychodzi mi nazywanie Marco naszym graczem, skoro mecze zwykł oglądać z wysokości trybun. Tak będzie i tym razem. Jego obecność w Juve zawdzięczamy właśnie Parmie, w której rozegrał 112 spotkań przez 4 lata gry i dzięki której przebił się do dorosłej reprezentacji Italii. Jak widać kruchości nabawił się dopiero w Turynie.
Ostatnią osobą, o której mogę tutaj wspomnieć jest nasz niezastąpiony bramkarz Gianluigi Buffon, który swój niezwykły talent rozwinął właśnie w Parmie, skąd został wykupiony za ogromne pieniądze. I do dziś jestem wdzięczny Parmie za tę transakcje. Niedzielny mecz będzie nie tylko spotkaniem pomiędzy zawodnikami na boisku, będzie także pojedynkiem dwóch uznanych postaci na ławkach trenerskich: Ranieriego po stronie gospodarzy, Héctora Raúla Cúpera po stronie gości.
Łączy ich właśnie klub naszego najbliższego rywala. Cuper został zatrudniony przez Parmę w podobnych okolicznościach co Ranieni w poprzednim sezonie. Obaj zastali klub w podobnym momencie sezonu. Obaj przejmując propozycje klubu decydowali się na oczywiste zadanie: utrzymać klub w Serie A. I choć Ranieni miał zdecydowanie trudniejsze warunki – klub znajdował się w dużo większym kryzysie, podczas gdy Cuper musi tylko utrzymać miejsce ponad strefą spadkową – trudno nie doszukiwać się analogii. Zwłaszcza pamiętając o tym, że los piłkarsko zetknął ich ze sobą. W roku 1999 Cuper zastąpił na stanowisku trenera Valencii właśnie Ranieriego. I choć to Cupera uznaje się za ojca jednego z najlepszych okresów w historii tego klubu, to jednak fundamenty pod ten okres zostały stworzone na bazie pracy Ranieriego, gdyż pod jego wodzą w piłkę na najwyższym poziomie wkraczali tacy gracze jak Angulo czy Canizares, a Mendieta stał się pomocnikiem najwyższej klasy. Ciężko przecenić ich wkład w późniejsze sukcesy popularnych nietoperzy.
Po opuszczeniu Walencji Ranieni pozostał kolejny sezon w Hiszpanii, jednak prowadzone przez niego Atlético Madrid dwukrotnie przegrało z klubem Cupera: 0:2 i 1:2. Klub ten ostatecznie pożegnał się z pierwszą ligą, jednak już nie za czasów Ranieriego, który patrząc na słabe wyniki drużyny sam podał się do dymisji. Obecna sytuacja Juventusu w tabeli wydaje się być bliźniaczo podobna do tej sprzed ostatniej kolejki. Swoje mecze wygrały drużyny Romy, Fiorentiny i Milanu, więc sytuacja w tabeli nie uległa zmianie.
Jednak to podobieństwo jest bardzo złudne. Każdy kolejka, podczas której nasza przewaga nad Milanem i Fiorentiną pozostaje bez zmian to coraz większe prawdopodobieństwo awansu do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. A to jest dla nas bezcenne.
Podczas 31 kolejki, gdy my będziemy podejmować Parmę, naszych największych rywali czekają wyraźnie trudniejsze mecze. Milan podejmuje u siebie dziewiątą drużynę Serie A – Atalantę, natomiast Fiorentina jedzie na bardzo trudny teren w Udinese. Grzechem byłoby więc niewykorzystanie szansy i stracenie punktów, gdy wszystko wydaje się być pod kontrolą. Zwłaszcza w kontekście zbliżającego się prestiżowego meczu z Milanem.
art-parma3.png
Miejsca w tabeli:
...
3. Juventus
...
15. Parma Juve u siebie/Parma na wyjeździe:
...
3. Juventus
...
19. Parma Jak widać Parma na wyjeździe grać nie potrafi. Nic nie wygrywa, czasem tylko zremisuje. Gorzej na wyjeździe radzi sobie tylko Catania – a i to tylko dzięki bilansowi bramkowemu, punktów obie drużyny na wyjeździe zdobyły tyle samo: sześć. Bilans potyczek obu klubów w Turynie:
Ogółem spotkań: 16
Wygrane Juventusu: 10 (63%)
Remis: 5 (31%)
Wygrana Parmy: 1 (6%)
Bilans bramkowy: 36-13 Ostatnich pięć spotkań obu klubów w Turynie (Serie A):
Juventus-Parma 1-1 8-2-2006
Juventus-Parma 2-0 15-5-2005
Juventus-Parma 4-0 14-12-2003
Juventus-Parma 2-2 28-9-2002
Juventus-Parma 3-1 18-11-2001 Trzy zwycięstwa, dwa remisy. Średnio aplikowaliśmy im ponad dwie bramki na spotkanie. Dobrze wróży to przed niedzielnym spotkaniem, zwłaszcza w obliczu słabej gry Parmy. Bilans Juventusu w spotkaniach u siebie:
9-4-2
Bilans Parmy na wyjeździe:
0-6-9
Matematycznie oszacowane prawdopodobieństwo końcowego wyniku na podstawie tych bilansów:
Wygrana: 77%
Remis: 23%
Porażka: 0% Co tu dużo mówić. Parma na wyjazdach rozdaje punkty na prawo i lewo. Grając już z niejednym słabym rywalem, nigdy nie potrafiła sięgnąć po komplet punktów. Z wyników Parmy na wyjeździe warto odnotować remis z Milanem (w tym sezonie nie jest to wielkie osiągnięcie) oraz pamiętną porażkę 3-2 z Interem, gdy jeszcze w 88 minucie Parma prowadziła 2-1, by po chwili stracić zawodnika i bramkę z karnego. W doliczonym czasie gry gola na wagę trzech punktów strzelił Ibrahimovic. Ostatnich pięć meczów Parmy na wyjeździe:
Siena - Parma 2 : 0
Livorno - Parma 1 : 1
Roma - Parma 4 : 0
Torino - Parma 4 : 4
Cagliari - Parma 1 : 1 Trzy remisy ze słabymi drużynami. Gdy przyszło zmierzyć się z lepszą drużyną, dostali tęgie baty. Liczę na coś podobnego w Turynie, choć mam wrażenie, że Roma radzi sobie lepiej ze zmasowaną obroną rywala niż Juventus. Oto jak widzą sprawę bukmacherzy: (nasza wygrana/remis/przegrana w %)
Bet365: 71/21/8
Bwin: 70/20/10
Sts: 65/22/13 Czyli faworyt jest tylko jeden. Największe wątpliwości ma przy tym nasz rodzimy STS.
Prawdopodobne składy:
boisko-par1.pngboisko-par2.png
Osłabienia:
Juventus:
- Andrade
- Marchionni – wznowił już treningi, ale nie jest w pełnej dyspozycji.
- Zanetti – wprawdzie pojawiły się pogłoski, że będzie w stanie zagrać w tym meczu, jednak nie jest to kluczowy pojedynek i wątpię, by Ranieni wpuścił go na dłużej niż kilkanaście minut.
- Zebina – przyznam się, że w mediach pojawiają się sprzeczne informacje na temat jego stanu zdrowia. Gazzetta.it wymienia go wśród kontuzjowanych zawodników, jednak brak wzmianki o nim w ostatnim raporcie medycznym na oficjalnej stronie Juventusu każe podchodzić do jego nieobecności z dużą rezerwą.
Parma:
- Coly – podstawowy prawy obrońca Parmy. 24-letni Senegalczyk prezentuje się bardzo dobrze w tym sezonie, występując 16 razy w podstawowym składzie i strzelając jedną bramkę. Średnia not: 6,03. Wcześniejsze mecze oraz przypuszczalny skład dają jasną odpowiedź: jego zmiennikiem będzie Zenoni, doświadczony Włoch, który w tym sezonie spisuje się dużo słabiej (5,57).
- Rossi – młodziutki Włoch, który grywa na środku obrony. Wystąpił w tym sezonie w jedenastu meczach i prezentował się całkiem nieźle (6,05). W składzie jednak najczęściej ustępował miejsca bardziej doświadczonym graczom: Falcone i Paci.
- Lucarelli – nazwisko znane w świecie calcio, dzięki grze i kontrowersyjnym poglądom, których nigdy nie ukrywał. Wysunięty napastnik, który pierwszą połowę obecnego sezonu spędził w Szachtarze (jako pierwszy Włoch w ukraińskiej lidze). Dość szybko jednak został sprzedany do Parmy, gdzie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Do tej pory zagrał w 7 meczach w pierwszym składzie, najczęściej bywał zmieniany. Trzykrotnie wchodził z ławki rezerwowych. Nie okazał się jednak takim lekiem na słabą formę klubu jak wypożyczony zimą ubiegłego sezonu Giuseppe Rossi, gdyż udało mu się strzelić zaledwie dwie bramki. Średnia not: 5,44. Kluczowi gracze:
Juventus:
- Mauro Camoranesi. Nikt już chyba nie wątpi w to, że to on jest obecnie w najwyższej formie. To jego bramka otworzyła drzwi to prestiżowego zwycięstwa z Interem. Choć nie zawsze ustawiany na swojej nominalnej pozycji, potrafi dać drużynie to, co ma najlepszego. W Serie A strzelił już tyle bramek, co w najlepszych sezonach, a przecież czasu na boisku nie mógł spędzić tak wiele jakby chciał przez problemy ze zdrowiem. Teraz jednak można śmiało powiedzieć: Mauro powrócił. Nie tylko na boisko ale i do wielkiej formy.
Parma:
- Gasbarroni. Wieloletni piłkarz Juventusu, choć w dorosłej drużynie nie zagrał ani jednego spotkania. Rok rocznie wypożyczany, by dopiero przed tym sezonem zostać sprzedanym definitywnie do Parmy (poprzedni sezon grał tutaj będąc wypożyczonym). Sztandarowy przykład tego, jak obchodzimy się z wychowankami, co może się niedługo zemścić. Ten kreatywny pomocnik strzelił w tym sezonie pięć bramek i czterokrotnie asystował przy bramkach kolegów. To on wyprowadził Parmę na prowadzenie w meczu z Interem strzelając ładną bramkę z rzutu wolnego z ostrego kąta. Nasi zawodnicy będą musieli mieć go pod baczną uwagą. I nie faulować blisko pola karnego. Bramka z wolnego z Interem nie była wcale najładniejszą strzeloną przez niego w tym sezonie.

Na kogo warto zwrócić uwagę:

Juventus:
- Sissoko. Tym razem nie z racji tego, że jest moim ulubieńcem ani nie z powodu zaskakująco dobrych podań w poprzednim meczu (jak na niego). Parma nie ma dobrych napastników. Nadziei nie spełniają Lucarelli (nieobecny w niedzielę), zakupiony z Fiorentiny Reginaldo, Budan jest często kontuzjowany, a Corradi nigdy nie wyrósł ponad przeciętność. Dlatego w tym klubie rolę strzelców przejęli pomocnicy. Gasbarroni, Morrone i Pisanu strzelili tyle bramek co wszyscy nasi pomocnicy razem wzięci. To właśnie na Sissoko spadnie zadanie zneutralizowania środka pola Parmy i niekoniecznie musi to być tak proste zadanie na jakie wskazuje miejsce klubu w tabeli Serie A.
Parma:
- Cigarini – młodziutki środkowy pomocnik nazywany często nowym Pirlo. Podstawowy gracz Parmy, notujący dobre recenzje, asystując i strzelając dwie bramki. Kilka tygodni temu osoba regularnie łączona z Juventusem, ostatnio jednak tych plotek jest coraz mniej. W najbliższym meczu będzie miał okazję pokazać, że za szybko o nim zapomniano. Ciekawostki:
Aż sześciu graczy z awizowanego przez stronę Gazzetta.it składu Parmy musi uważać na żółty kartonik, gdyż wykluczy to ich ze składu na najbliższy mecz z Lazio. Na ławce rezerwowych miałoby zasiąść kolejnych trzech takich graczy. Na koniec garść statystyk drużynowych i indywidualnych naszego rywala:
Statystyki drużynowe:
(miejsce wśród drużyn Serie A)
2.
Parma – najsłabsza obrona (47)
Parma – najczęściej faulująca drużyna (655)
3.
Parma – najwięcej odbiorów piłki (553)
Parma – najczęściej łapani gracze na spalonym (122)
4.
Parma – najwięcej żółtych kartek (80) Statystyki indywidualne:
1.
Morrone – najwięcej skutecznych odbiorów piłki (101)
Morrone – najwięcej przechwytów (95)
Corradi – najczęściej faulujący (93)
3.
Corradi – najczęściej łapany na spalonym (44)
4.
Cigarini – najwięcej przechwytów (79)
6.
Morrone – najczęściej faulujący (76)
8.
Reginaldo – najwięcej asyst
10.
Morrone – najwięcej minut na boisku (2489, dwóch bramkarzy przed nim) Kibice czekają na ten mecz ze szczególnym nastawieniem. Chcą dowodu, że po wielkich meczach z wielkimi drużynami potrafimy zagrać na podobnym poziomie także ze słabszymi ekipami. Wcześniej po wspaniałym meczu z Romą nie potrafiliśmy wywieźć nawet jednego punktu z Reggio di Calabria.
A scudetto przecież nie wygrywa się w meczach z najlepszymi – ale ogrywając regularnie tych słabszych. W tym sezonie Juventus miał prawdziwą taryfę ulgową. Jednak w przyszłym wielu kibiców zapomni już o wstydzie niedawnej Serie B i będzie oczekiwać wyników na miarę wielkiego klubu, jakim jest Juventus.
I choć Parma to wciąż tylko Parma, to jednak takie mecze dają nam odpowiedź, czego się w przyszłości spodziewać.

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu