Udinese - Juventus. Zapowiedź spotkania

Udinese, jedna z ciekawszych włoskich drużyn tego sezonu, jedna z najpopularniejszych w Polsce (rywal Lecha Poznań w pucharze UEFA), a na pewno jedno z największych zaskoczeń. Po znakomitym początku sezonu wszystko nagle runęło. 
Nie: zaczęło szwankować, nie: przestało działać. Po prostu runęło.
udinese
Pełna nazwa: Udinese Calcio SpA
Przydomek: Bianconeri,
Rok założenia: 1896
Stadion: Stadio Friuli (41 705 miejsc)
Trener: Pasquale Marino

W amerykańskim śnie popularne są historie ‘od pucybuta do milionera’, czyli z samego dna na szczyt. Udinese podążyło drogą przeciwną. Po znakomitym poprzednim sezonie, po świetnym początku obecnego (pierwsze miejsce w tabeli Serie A, pierwsze miejsce w fazie grupowej rozgrywek UEFA) nagle, niemal z tygodnia na tydzień, Udinese zapomniało jak się gra w piłkę.
Inaczej nazwać tego nie można.
Po pierwszych dziewięciu kolejkach zespół kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa. Sześciokrotnie schodzili z dorobkiem trzech punktów, mimo trudnych przeciwników (w tym czasie grali z Juve, Romą czy Napoli) zajmowali pierwsze miejsce. Dwudziestego dziewiątego października nikt nie przypuszczał, że łatwe zwycięstwo na boisku Catanii okaże się końcem pięknego okresu. Od tamtej pory Udinese w 11 kolejnych meczach zanotowało osiem porażek i trzy remisy. Trzy punkty ze Stadio Friuli potrafiły wywozić nawet takie drużyny jak Reggina czy Chievo.
Z wcześniejszej najlepszej drużyny – stała się najgorszą.
Z niemal najlepszej defensywy – stała się bezsprzecznie najsłabszą.
Fantastyczny atak  – przestał straszyć. 
Gwiazda reprezentacji Włoch: Di Natale. Niedawny obiekt pożądania wszystkich silnych włoskich drużyn: Quagliarella. Wschodząca gwiazda: Pepe (ubiegłoroczny debiut w dorosłej reprezentacji). Do tego Floro Flores i wielki talent Chilijskiej piłki – Sanchez (miesiąc temu skończył 20 lat, a ma na koncie 17 występów w narodowej reprezentacji). 
To poparte trójzębem z przodu, jakby stworzonym dla takich graczy. I jaki efekt? W co drugim spotkaniu Udinese nie potrafiło zdobyć bramki.
Dlatego to nie wspaniała forma Genoi czy Napoli jest dla mnie największym zaskoczeniem obecnego sezonu – to upadek drużyny z Udine zadziwia mnie najbardziej. 
(co się działo z tą drużyną można łatwo prześledzić na wykresie
Ale zejdźmy na ziemię. Wyraziłem swoje zdziwienie, szok, czas iść dalej. Co z dzisiejszym meczem? Udinese, mimo fatalnej dyspozycji, odniosło w całym sezonie tylko dwie porażki przed własną publicznością. Co jednak znaczące – najgorsze dla nich dopiero przyjdzie. Juventus, Inter, Milan, Fiorentina – na te drużyny dopiero przyjdzie czas do końca sezonu. Napoli, Genoę i Romę podejmowali na początku sezonu (kiedy jeszcze byli w znakomitej formie – Roma dla odmiany fatalnej).
Co później? Przyszły mecze z drużynami z dolnej części tabeli. Było ostatnie Chievo, przedostatnia Reggina, piętnasta Sampdoria, trzynaste Lazio. Te cztery drużyny Udinese podejmowało na własnym terenie i zdobyło w tych meczach zaledwie dwa punkty.  Strzeliło cztery bramki, straciło sześć.
W tych warunkach trudno znaleźć optymistę w szeregach kibiców z Udine. Bukmacherzy wprawdzie dają dość spore szanse nie tylko na remis, ale także na zwycięstwo z Juve – ale kursy na ten klub biorą pod uwagę nie tylko ostatnią formę, ale także potencjał. „Kto wie, może dziś w końcu drużyna się przebudzi?”
Obiegowa opinia głosi, że jak już się przełamywać, to najlepiej na silnej drużynie. Okazja jest więc ku temu przednia – na Stadio Fruli przyjeżdża klub, który w ciągu ostatnich miesięcy spisuje się w Serie A najlepiej. 
Teoretycznie najwięcej optymizmu w serca może wlać kadra Juve. Dziewięciu zawodników kontuzjowanych, dziesiątym jest statysta w dzisiejszym składzie - Trezeguet wejdzie na boisko najwyżej by pobiegać kilkanaście minut, jeśli wynik będzie pewny. A i występ Chielliniego w podstawowym składzie pozostaje pod znakiem zapytania. Pod nieobecność Del Piero można grać twardo w obronie, nie bojąc się rzutów wolnych (młody Giovinco, który ma wyjść w pierwszym składzie, takiej skuteczności co Alex jeszcze nie gwarantuje). 
Ale na kontuzje Bianconerrich wiele klubów patrzyło z optymizmem, co tylko potęgowało późniejszą gorycz porażki.
Dla odmiany Marino dysponuje niemal pełną kadrą. Nikt nie odpoczywa z powodu kontuzji, jedynie Lukovic, lewy obrońca, jest zawieszony ze względu na kartki.
Tabela formy (stworzona z ostatnich ośmiu kolejek Serie A)
1. Juventus 19 (8-1-1) 16:6
20. Udinese 2 (0-2-6) 9:22
Liczba punktów (Z-R-P) bilans bramkowy
Jak widać nasz rywal nie imponuje w ofensywie, natomiast jego defensywa prezentuje się katastrofalnie, pozwalając na stratę blisko trzech bramek na mecz.
Więcej można sprawdzić tutaj
A tak prezentuje się pełna historia spotkań:
Bilans potyczek obu klubów (Udinese jako gospodarz)
Ogółem spotkań: 34
Wygrane Juventusu: 21 (62%)
Remis: 10  (29%)
Porażki Juventusu: 9 (9%)
(szczegóły tutaj)
Jak widać Juventus, nawet w meczach wyjazdowych, znakomicie radzi sobie z najbliższym rywalem.
Ostatnie mecze:
Udinese - Juventus 1:2
Udinese - Juventus 0:1
Udinese - Juventus 0:1
Udinese - Juventus 0:0
Udinese - Juventus 0:1
Udinese - Juventus 0:2
Udinese - Juventus 0:2
To nie pozostawia złudzeń. Juventus w ostatnich siedmiu spotkaniach tylko raz zanotował remis, tracąc też tylko jedną bramkę. 
Oto jak widzą sprawę bukmacherzy: (nasza wygrana/remis/przegrana w %)
Bet365: 19/29/52
Bwin: 18/28/54
STS: 20/30/50
Jak widać kursy wcale nie stawiają nas dosadnie w roli faworyta. Mimo formy Udinese, mimo historii spotkań… może warto zachęcić wszystkich fanów do postawienia na ten mecz?

Osłabienia:

Juventus:
Manninger
Andrade
Knezevic
Zebina
Salihamidzic
Zanetti
Tiago
Camoranesi
Del Piero
Udinese:
Lukovic – lewy obrońca zespołu. Na jego miejscu zagra najprawdopodobniej nieco mniej doświadczony w Serie A Pasquale. 
Prawdopodobny skład:
Juventus:
Buffon
Grygera – Chiellini – Legrottaglie – Molinaro
Marchionni – Marchisio – Sissoko – Nedved
Giovinco – Amauri
O tym składzie mówi się wiele. Nie wiadomo, czy Chiellini jest w pełni sił i czy zagra od początku spotkania. Giovinco w ataku także nie ma pewnego miejsca – jest przecież zdrowy już Iaquinta. 
Udinese:
Handanovic
Ferronetti - Zapata - Domizzi – Pasquale
Isla - D'Agostino - Inler – Asamoah
Pepe - Di Natale
Marino ma zrezygnować ze swojego ulubionego ustawienia z trójką napastników z przodu, na rzecz bardziej defensywnego 4-4-2. I sam nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony ustawienie 4-3-3 u rywala zawsze sprawiało nam sporo problemów, młodziutcy Isla czy Asamoah to nie są typowi skrzydłowi, na dodatek mogą nie unieść ciężaru tego spotkania.
Z drugiej strony – jeśli coś do tej pory nie działało, to nie miałbym nic przeciwko by nie zadziałało także i dziś.
Kluczowy gracz:
Juventus: Giovinco – ma wystąpić w podstawowym składzie jako cofnięty napastnik, czyli na pozycji na której zdecydowanie go widzę w klubie. Jedna z szans by pokazać trenerowi, że warto na niego stawiać. A drużynie dodać trochę kreatywności i techniki – której, pod nieobecność Camoranesiego, zdecydowanie brakuje.
Udinese: Di Natale – jeden z tych graczy, którzy w tym sezonie nie zawodzą. Mimo zaledwie 800 minut na boisku zdołał strzelić już dziewięć bramek. Jeśli zagra – będzie bardzo ciężki do upilnowania, jego umiejętności pozwalają mu na to, by w pojedynkę rozstrzygać losy spotkania.
Na kogo warto zwrócić uwagę?
Juventus: Marchionni – im bliżej powrotu Camoranesiego do składu tym lepszą formę prezentuje jego zmiennik. Nadal nie jest to gra, która predysponowałaby go do walki o pierwszy skład, ale skoro w następnym spotkaniu ma już powrócić Mauro – czy to nie oznacza, że dziś Marchionni zagra mecz życia?
Udinese: Zapata-  jeden z ulubieńców kibiców Juventusu, którzy bardzo chętnie widzieliby go w swoim składzie i dla niego zrezygnują z niepisanego prawa ‘Nie kupować zawodników, którzy długo się leczą’. Powrócił po długiej kontuzji, zagrał niewiele – ale jego zadaniem już od dziś jest uleczenie fatalnie dysponowanej defensywy swojej drużyny.
Moim okiem:
Nie wyobrażam sobie innego rezultatu niż nasza wygrana. Nie wyobrażam sobie niepewnej końcówki. Przy fatalnej defensywie rywala liczę na dwubramkowe zwycięstwo. Wieczorem znów jest okazja, by gonić Inter (głęboko wierzę, że Catania urwie punkty podopiecznym Mourinho) i fajnie byłoby znaleźć się ponownie blisko pierwszego miejsca. Nie można także dać się złapać przez Milan.
Jeśli w tym spotkaniu Chiellini wystąpi od pierwszej minuty – będę znacznie spokojniejszy o końcowy wynik. Nie widzę większych szans na to, byśmy nie strzelili rywalowi żadnej bramki. Udinese swoich nadziei na punkty powinno szukać raczej w wymianie ciosów i skuteczności pod bramką rywala – tak jak w niedawnym meczu z Lazio, gdzie ofensywna gra została nagrodzona prowadzeniem 3-0. Ale nawet wtedy fatalna obrona pozwoliła na zdobycie ledwie jednego punktu – dając sobie strzelić trzy gole w ostatnich 30 minutach spotkania.
Przy obecności Chielliniego nie będzie żadnej wymiany ciosów – będzie Juventus punktujący błędy rywala jak rasowy bokser. Wbrew szansom procentowym, które zostały przeliczone z kursów bukmacherów – jestem dużo większym optymistą przed tym spotkaniem. Widzę okazję na powrót do wysokich zwycięstw z końcówki ubiegłego roku. Obstawię więc optymistyczne:
Udinese – Juventus 0:3

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu