Siena - Juventus. Zapowiedź spotkania

Przedostatni mecz sezonu, kolejna, jakże ważna, szansa by przełamać złą passę. Przyzwyczajeni do zwycięstw kibice źle znoszą obecną formę drużyny. Czy Juventus, pod wodzą nowego trenera, sięgnie wreszcie po upragnione trzy punkty?
 
Kilka słów na temat rywala:
Pełna nazwa: Associazione Calcio Siena
Przydomek: Bianconeri, Robur
Data założenia: 1904
Stadion: Stadio Artemio Franchi, 15725 miejsc
Trener: Marco Giampaolo
 
Końcówka sezonu nabiera rozpędu. Juventus wyjeżdża na mecz ze Sieną, mając coraz bardziej nóż przy gardle. Każda kolejna strata punktów może zrzucić nas do eliminacji LM, a tam, niestety, już nie przyjdzie nam walczyć z drużynami pokroju ubiegło sezonowej Artmedii. Łatwo nie będzie.
Zdecydowanie lepszym pomysłem będzie więc zapewnienie sobie trzeciego miejsca na koniec sezonu, by spokojnie móc udać się na mniej lub bardziej zasłużone wakacje. Najbliższa, przedostatnia już kolejka, jest ku temu wręcz stworzona. Fiorentina gra na wyjeździe z Lecce – najsłabszą drużyną ligowej tabeli. Jej spadek do Serie B jest oczywisty, ale zawodnicy z pewnością będą chcieli godnie pożegnać swoich kibiców. Warto też wspomnieć, że 11 stycznia, na Stadio Artemio Franchi we Florencji Lecce zgarnęło trzy punkty.
Nasz rywal – Siena, jeden z moich ulubionych zespołów w ligowej stawce. Do niedawna mogliśmy szczycić się tym, że ogrywaliśmy ten zespół za każdym razem, gdy tylko się z nimi spotykamy. Tak było pod koniec kwietnia 2007 roku – w naszym marszu po ostatnie scudetto. Zespół dostał wtedy sporej zadyszki (półtora miesiąca bez zwycięstwa – brzmi znajomo?), a goniący nas Milan coraz bardziej dreptał nam po piętach. Efekt? Prowadzenie 3-0 już po pierwszych 10 minutach gry! Mimo iż mecz był grany w Sienie.
Nie na darmo mówiło się o tej drużynie, że to Juventus II – nie tylko ze względu na identyczne barwy, ale też bardzo dobre stosunki – w tym właśnie zespole ogrywało się wielu naszych zawodników. Jak choćby De Ceglie, który cały ubiegły sezon rozgrywał w tej właśnie drużynie. I był jednym z ogniw, które pomogło przełamać fatalną passę tej drużyny w pojedynkach ze Starą Damą, gdyż nieco ponad rok temu, w meczu 36 kolejki Serie A Siena ograła Juventus po bramce strzelonej już na początku spotkania (nasz młodzian wszedł wówczas w drugiej połowie). Otoczka tego meczu była jednak diametralnie inna – nie graliśmy już o nic, zawodnicy jedynie człapali po boisku, a pierwszy celny strzał oddany w 85 minucie (!) bardzo znacząco podsumowuje nasze ówczesne ambicje.
 
Zapomnijmy jednak o historii. Dzisiejszy Juventus potrzebuje punktów – i to koniecznie trzech. Każdy inny wynik niż zwycięstwo Juventusu może zakończyć się tragedią. Zawodnicy z pewnością są zmotywowani – powiedziałbym nawet, że podwójnie, nie tylko ze względu na oddech Fiorentiny na plecach, ale także widok Ferrary na ławce.
Jedna z podstawowych prawd bukmacherskich – nigdy nie stawiaj na porażkę drużyny, która właśnie zmieniła trenera. Choćby była najsłabsza w ligowej stawce i jechała na stadion rywala. Sam nowy trener działa niezwykle mobilizująco, sprawia, że zawodnicy dają z siebie dużo więcej niż zazwyczaj.
Cóż poza mobilizacją jest nam w stanie zaoferować Ferrara? Ogólnie mówi się o ofensywnym ustawieniu. Nie jest powiedziane, że Ciro na pewno odejdzie po dwóch meczach, a ewentualne wysokie zwycięstwo z pewnością zwiększyłoby jego szanse na pozostanie na ławce. Być może będzie wiązało się to z przywróceniem Giovinco do łask, a także z pewnym miejscem Del Piero w wyjściowym składzie.
Coś więcej? Trudno powiedzieć. Przez kilka treningów nie można wpoić drużynie nowych rozwiązań taktycznych, nauczyć zawodników dośrodkowań a obrońców nauczyć pewnej gry. Pozostaje więc nam liczyć na wspomniane dwa aspekty – motywację i ofensywne ustawienie. To, w połączeniu ze wspomnianą specyfiką stosunków z naszym rywalem, ma zapewnić Juventusowi trzy oczka.
Wierzą w to w zasadzie niemal wszyscy we Włoszech – włączając w to bukmacherów, którzy na wyjazdowy mecz drużyny, która nie wygrała od dwóch miesięcy, przyjmują bardzo mały kurs. Ba! Najmniejszy w całej kolejce – czyli jesteśmy najpewniejszym kandydatem do zwycięstwa.
 
Dla niewprawnego oka może to wyglądać dziwnie (zwłaszcza, że Siena całkiem nieźle sobie radzi w ostatnich tygodniach u siebie – ogrywając między innymi Lazio, Palermo czy Napoli), jednak ja to popieram i w pełni w to wierzę. Jutro sięgniemy po trzy oczka.
 
Tabela:
3. Juventus
14. Siena
 
Tabela formy z ostatnich 7 spotkań. Punkty (w nawiasie bilans W-R-P), stosunek bramek.
6. Siena 12 (4-0-3) 9:8
16. Juventus 6 (0-6-1) 13:14
(więcej informacji dostępnych tutaj)
Wygląda zatrważająco, nie ma co ukrywać. Tak fatalnej końcówki sezonu nie spodziewał się nikt. Warto przy tym zaznaczyć, że tylko jedna drużyna straciła w ostatnich 7 kolejkach więcej bramek niż my. Siena u siebie/Juventus na wyjeździe: Punkty (w nawiasie bilans W-R-P), stosunek bramek. Siena: 32 (9-5-4) 18:15
Juventus: 32 (9-5-4) 28:18 Siena widać Siena na własnym terenie radzi sobie dokładnie tak, jak Juventus w meczach wyjazdowych. Sugeruje to wyrównany pojedynek, w którym nie powinniśmy zobaczyć zbyt wielu bramek.
 
Ostatnie mecze:
Juventus - Siena 1:0
Siena – Juventus 1:0
Juventus – Siena 2:0
Siena – Juventus 0:3
Juventus - Siena 2:0
 
Bilans potyczek obu klubów (Juventus jako gość)
Ogółem spotkań: 4
Wygrane Juventusu: 3 (75%)
Remis: 0 (0%)
Porażki Juventusu: 1 (25%)
(więcej informacji dostępnych tutaj
Oto jak widzą sprawę bukmacherzy: (nasza wygrana/remis/przegrana w %)
Bet365: 67/22/11
Bwin: 65/24/11
STS: 64/24/12
 
Prawdopodobne ustawienia:
 
Juventus:
Buffon
Zebina – Chiellini – Legrottaglie – De Ceglie
Camoranesi – Zanetti – Nedved
Iaquinta – Trezeguet – Del Piero
 
To tylko jedno z wielu proponowanych ustawień. Tak naprawdę jest to jednak zgadywanka, wyjściowa jedenastka zapewne będzie wyglądać diametralnie odmiennie. Pewny ma być tylko trójząb z Iaquintą i Del Piero w składzie.
 
Siena:
Curci
Ficagna - Portanova - Brandao - Del Grosso
Vergassola - Codrea - Galloppa
Kharja
Calaio – Maccarone
 
Kluczowy gracz:
 
Juventus: Iaquinta - jego ostatnia forma nie pozostawia złudzeń – jest niezastąpiony w Juventusie. Claudio Ranieri drugi sezon z rzędu (i ostatni już) popełnił ten sam błąd przypominając sobie o tym walecznym napastniku bardzo późno. Strach myśleć, gdzie teraz byłby Juventus gdyby nie jego liczne bramki w ostatnich meczach. 
Siena: Kharja – ofensywny pomocnik i prawdziwy kreator gry swojego zespołu. Podstawowy zawodnik, który występuje zawsze, jeśli jest w pełni zdrowy. Marokańczyk, choć urodził się we Francji, a karierę rozpoczynał w Portugali. Szybko jednak przeniósł się do Ternany Calcio, grającej w Serie B. Ten zespół mógł być odskocznią do wielkiej kariery – po czterech latach zainteresowała się nim Roma, wypożyczając w sezonie 2005/06 widziała w nim przyszłą gwiazdę. Zawodnik się jednak nie sprawdził, występował rzadko i strzelił tylko jednego gola – ale, uwaga, w spotkaniu z Juventusem, dający rzymianom remis. Ten sam zawodnik także zapewnił sezon temu trzy punkty Sienie, zabierając piłkę Chielliniemu i lobując bezradnego Buffona.
 
Na kogo warto zwrócić uwagę:
 
Juventus: Nedved - być może to jedno z ostatnich spotkań w barwach Juventusu, choć coraz więcej jest przesłanek ku jeszcze jednemu sezonowi w biało-czarnej koszulce. Czech jako jeden z niewielu graczy Bianconerich drugą połowę sezonu ma znacznie lepszą niż pierwszą i ponownie stał się ważną częścią drużyny. Być może w tym spotkaniu zostanie ustawiony na środku boiska, robiąc na skrzydle miejsce dla młodego Giovinco.
Siena: Maccarone – najlepszy strzelec zespołu, kolejna z jego kluczowych postaci. Przed wieloma laty był uważany za spory talent, być może ważne ogniwo reprezentacji Włoch (zagrał w niej dwukrotnie), ostatecznie nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W kluczowy momencie rozwijającej się kariery wprost z Serie B przeniósł się za sporą kwotę do Middlesbrough, które szukało wówczas wzmocnień. Piętnaście bramek w dwóch sezonach to było zbyt mało, by podbić Premier League, wypożyczany później do Włoch nie odbudował formy i angielski klub zdecydował się go sprzedać. Dopiero poprzedni sezon był dla zawodnika dość udany, strzelając 13 bramek zwrócił na siebie uwagę kilku silniejszych klubów. Pozostał jednak w Sienie i obecnie ma na koncie 8 trafień. To z pewnością nie jest kariera na jaką liczył, gdy siedem lat temu ubierał błękitną koszulkę Azzurich. 
 
Moim zdaniem:
Nie znam dokładnie naszych stosunków ze Sieną. Wierzę jednak, że skoro do tego właśnie klubu wypożyczyliśmy bez przeszkód De Ceglie, to nie pogorszyły się one po odejściu poprzedniego zarządu.
Przez ostatnie kolejki grywaliśmy już z równie słabymi klubami i nie potrafiliśmy sięgać po trzy punkty, doprowadzając do bardzo niebezpiecznej dla nas sytuacji. Wierzę jednak, że w tym meczu wraz z ogromną motywacją naszych przyjdzie także… niepełna motywacja naszych rywali. Nie chcę używać zbyt mocnych słów, powtarzam tylko to, co jest tajemnicą poliszynela w świecie calcio. Tak jak trzy lata temu rywal nie próbował nas nawet powstrzymać, gdy walczyliśmy o scudetto, tak samo teraz może pomóc nam w walce o trzecie miejsce.
Trochę to śmieszne, że kibic Juventusu szuka szans na zwycięstwo w takich właśnie, trochę pozasportowych, aspektach. Jednak ostatnie dwa miesiące nastroiły mnie bardzo sceptycznie do naszych zawodników.
 
/Zapraszam do dyskusji na forum, a w trakcie spotkania do rozmowy na formowym shoutboksie. 

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu