Lecce - Juventus. Zapowiedź spotkania

Podstawowe informaje:

Pełna nazwa: Unione Sportiva Lecce SpA
Przydomek: Giallorossi, Salentini
Rok założenia: 1908
Stadion: Stadio Via del Mare (41 000 miejsc)
Trener: Mario Beretta

Zaczynając dramatycznie: Lecce to klub, który przywraca mi wiarę we włoską piłkę.

Od lat zasada była prosta:  beniaminek = chłopiec do bicia.
Wiem, że od tego były odstępstwa, jednak ogólna zasada była wszystkim znana. Aż przyszedł poprzedni sezon, gdzie drużyny Napoli, Genoi i Juventusu (o zgrozo) siały popłoch w Serie A.
A do Neapolu każdy jechał mając nogi spętane przerażeniem.
Spieszę więc donieść, że Lecce jest powrotem do normalności. Zajmuje odległe miejsce w tabeli, nie radzi sobie najlepiej, a na dodatek jest ostatnio w nienajlepszej formie.
Uff…
Lecce to taki fajny klub, który, mimo długiej historii (kilka miesięcy temu obchodziło stulecie istnienia) nie może się poszczycić zbyt długą historią występów w Serie A. Ba! Na boiskach Serie A biegają zawodnicy, którzy częściej na nich gościli w swoim życiu niż klub Lecce w całej swojej historii (minie długi czas nim stuletnia drużyna Lecce wyprzedzi samego Maldiniego).
Nie chcę w żaden sposób wyśmiewać z tego klubu, do piłki podchodzę dość sentymentalnie i potrafię sobie wyobrazić tę radość kibiców, których drużyna, wbrew historii – gra w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kiedy zdobycie trzech punktów daje im podobną radość co nam wygranie derbów z Torino.
Poza tym ten mecz nie przedstawia się tak optymistycznie, jak można tego oczekiwać.
Dlaczego?
Przede wszystkim: nasze kontuzje. Jestem skłonny uznać, że to nasz najgorszy mecz pod tym względem, jaki pamiętam. Brakuje pięciu kluczowych zawodników – Buffona, Camoranesiego, Zanettiego, Del Piero i Trezeguet.
Nasz potencjalny skład wygląda dobrze, choć jakby zlepiony z fragmentów.
Amauri i Iaquinta – nie mamy w zasadzie innego wyjścia. Marchionni? Podobnie. Manninger? To samo. Środek pomocy? Obok Sissoko i Marchisio jest tylko (miesiącami odcięty od piłki) Zanetti – który nie jest w stanie zagrać w podstawowym składzie. Dla trzech obrońców: Chielliniego, Legrottaglie, Grygery: jest w zasadzie jeden tylko zmiennik (Mellberg).
Ale mimo wszystko nie wygląda to źle – efekt długiej, wbrew pozorom, ławki rezerwowych. W normalne sytuacji (gdy większość zawodników jest zdrowa) co mecz moglibyśmy pozwalać na odpoczynek 1-2 zawodnikom z podstawowego składu, bez większego spadku jakości. W tym meczu jednak zbyt duża ilość rezerwowych zawodników na pewno będzie powodować brak zgrania (i tak dobrze, że Nedved może wystąpić – mimo całej mojej sympatii do De Ceglie).
Druga kwestia: tak krytykowane Lecce nie jest wcale słabą drużyną.
Może inaczej – jest słabą drużyną, ale tak naprawdę ich słabość polega na nielicznych wygranych, nie na wielkiej ilości przegranych.
Dość powiedzieć, że ich stosunek meczów domowych prezentuje się następująco:
Lecce:
Wygrane/remisy/porażki ogółem: 2/7/5 (14/50/36 w procentach)
Wygrane/remisy/porażki u siebie 2/4/1 (29/57/14 w procentach)
(więcej szczegółów tutaj) Jak widać Lecce być może rzadko wygrywa, ale na własnym terenie jest naprawdę ciężkie do ogrania – ale też najgorszych rywali u siebie nie podejmowało. Zremisował tam Milan (niedawno – a jest w słabszej formie), zremisowało Udinese. Poza tym wygrała Roma (gładko 0:3), zremisowały drużyny Palermo i Sieny oraz przegrały Chievo i Cagliari.
To już jest bardziej optymistyczne – wprawdzie zaledwie jedna porażka, ale drużyny z czołówki tabeli – Inter, Juventus, Fiorentina, Lazio, Genoa – nie gościły tam jeszcze. To może tłumaczyć optymizm (z naszej perspektywy – kibice Lecce na pewno nie są zachwyceni) bukmacherów. Mimo zaledwie jednej porażki u siebie Lecce jest skazywane na oddanie punktów bez walki – zaledwie jeden mecz (Milanu u siebie z Catanią) jest dla nich bardziej oczywisty.
Trudno powiedzieć, czy Lecce zasłużyło sobie na miano chłopca do bicia. Drużyna w poprzednim sezonie zajęła trzecie miejsce w Serie B, co oznaczało rozgrywanie meczów barażowych. Dzięki bramkom Tiribocchiego (obecnie najlepszy strzelec drużyny w Serie A) oraz Abbruscato (powrócił do Torino po wypożyczeniu) klub uzyskał awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. W przeciwieństwie do innego beniaminka – Chievo (ta drużyna dokonała w sumie aż 14 transferów poza klub) Lecce zatrzymało większość kadry w swoich szeregach.
Wprawdzie do Torino musiał powrócić wspomniany Abbruscato, Valdes (kluczowa postać środka pola) odszedł do Atalanty, to pozostałe dwa transfery z klubu – Cottafava (obrońca, odszedł do drugoligowej Triestiny, ale został godnie zastąpiony) oraz młodziutki Angelli nie osłabiły już wyraźnie drużyny.
Wśród transferów do klubu znajdziemy kilka ciekawych  – Budyanskiy (niedawny gracz Juve), Antunes (młody lewy obrońca wypożyczony z Romy, Juve rok temu próbowało go ściągnąć), Stendardo (kibice Juve zapewne pamiętają go ze względu na niedawne, całkiem niezłe występy w naszych barwach) czy młodych graczy, z których klub może mieć w przyszłości wiele radości.
W tym jednak problem – że w przyszłości.
Obecnie te transfery nie wystarczają, by działacze klubu mogli spać spokojnie. Zaledwie czternaście punktów daje drużynie odległe, szesnaste miejsce. A jeszcze niedawno klub znajdował się na znacznie bezpieczniejszej, dwunastej pozycji.

(jak kształtowały się kolejne pozycje klubu po ligowych kolejkach można sprawdzić tutaj)
Ostatnie mecze Lecce na własny stadionie: Lecce 0 - 3 Roma
Lecce 1 - 1 Milan
Lecce 1 - 1 Palermo
Lecce 2 - 2 Udinese
Lecce 2 - 0 Cagliari Wygrana, porażka, trzy remisy, a rywale z solidnej półki.
(dokładny terminarz do sprawdzenia tutaj)
Ostatnie mecze Juve na stadionie Lecce:

Lecce - Juventus 1:3
Lecce - Juventus 0:3
Lecce - Juventus 0:1
Lecce - Juventus 1:1
Lecce - Juventus 0:0

(więcej tutaj w zakładce historia spotkań)

Tabela ligowa: …
2. Juventus 27 (21-9)

16. Lecce 13 (13-19) Tabela formy (6 ostatnich spotkań): …
2. Juventus – 15 (14-3)

18. Lecce 4 (6-11) Jak widać Lecce radzi sobie w ostatnich kolejkach gorzej, niż wskazuje na to ligowe miejsce (ostatnia wygrana zanotowana przez klub jeszcze we wrześniu).  Klub zaczął tracić więcej bramek, co dobrze wróży naszej osłabionej ofensywie (brak Camoranesiego, Tiago, Del Piero i Trezeguet).

A jak to widzą bukmacherzy
(nasza wygrana/remis/porażka w procentach)
Bet365: 55/28/17
Bwin: 57/26/17
STS: 53/28/19 Czyli Juventus powinien wygrać, ale to nic pewnego – szanse Juve wyraźnie spadły po ogłoszeniu powołań – brak Camoranesiego (mówiło się, że w razie niekorzystnego wyniku ten zawodnik wejdzie z ławki rezerwowych) oraz Del Piero (ta wieść zaskoczyła wszystkich).
Kontuzjowani gracze:
Juventus:
Buffon
Andrade
Knezevic
Zebina
Salihamidzic
Zanetti
Poulsen
Tiago
Camoranesi
Del Piero
Trezeguet Zagrożeni: Grygera, Molinaro, Legrottaglie, Camoranesi. Brak stopera albo skrzydłowego będzie solidnym osłabieniem przed meczem z Milanem, dlatego podczas transmisji radzę trzymać kciuki by ci gracze nie dostali kartek. Pozostali dwaj zawodnicy mogą być łatwiej zastąpieni – Molinaro poprzez De Ceglie (wielu kibiców, mimo dobrej formy Cristiana, nawołuje do posadzenia go na ławce) czy Grygera poprzez Mellberga (Szwed bardzo dobrze radzi sobie na boku obrony, lepiej niż na środku). Lecce:
Basta – boczny obrońca bądź pomocnik. Zaledwie 9 minut w tym sezonie na murawie.
Mihoub – 22 – letni gracz, grający przez lata ogony w różnych klubach. Lewy obrońca, skrzydłowy, środkowy pomocnik. Bez gry w tym sezonie – żadne osłabienie.
Ardito – 31-letni defensywny pomocnik. Przez długie lata kariery w Serie A nie zrobił, ale w tym sezonie dość często pojawia się na boisku (9 meczów w tym 6 w podstawowym składzie). Pod jego nieobecność zagra prawdopodobnie Munari, który bardzo dobrze spisywał się w Serie B (38 występów, kluczowy gracz Lecce), ale w Serie A często ustępuje miejsca konkurentom.
Zanchetta – kluczowa postać Lecce –doświadczony, także w Serie A, zawodnik. Grywa na prawym skrzydle, czasami w środku i po przeciwnej stronie boiska. Jedna z kluczowych postaci w zespole, jego brak to największe osłabienie zespołu.

Przewidywane składy:


Juventus:

Manninger
Grygera - Chiellini - Legrottaglie - Molinaro
Marchionni - Sissoko - Marchisio - Nedved
Iaquinta – Amauri Sporo w ostatnich dniach mówiło się o braku Nedveda, jednak obecnie wszystko wskazuje na to, że Czech zagra w podstawowym składzie, a De Ceglie rozpocznie mecz na ławce rezerwowych
Sporo plotek dotyczyło także Sissoko – jednak miały one podłoże w zwykłej plotce. Malijczyk powinien zagrać od pierwszej minuty. W obecność Giovinco na murawie od pierwszej minuty nie wierzę, ale i ten zawodnik prawdopodobnie dostanie trochę czasu na pokazanie swoich umiejętności.
Osobiście wolałbym zobaczyć Nedveda w środku pomocy za Marchisio, a Giovinco na lewym skrzydle. Choć nie wydaje się to być szczególnie prawdopodobne.

Lecce:

Benussi
Schiavo - Fabiano - Esposito – Stendardo
Ariatti - Vives - Giacomazzi – Munari
Caserta - Tirobocchi

Kluczowa postać:
Juventus: Iaquinta – pod nieobecność Del Piero prawdopodobnie dostanie szansę w podstawowym składzie. Jeden z pechowców poprzedniego sezonu – gdy zaczął wygryzać ulubieńca Aleksa ze składu – doznał kontuzji. Ulubieniec plotkarskich gazet, które regularnie oddają go czy to do Romy za Aquilaniego, czy do Violi (za Pasquala bądź  Montolivo), albo do wielu innych klubów. Dziś ma okazję udowodnić, jak bardzo jest niezbędny w klubie. Lecce: Tiribocchi – snajper, który mimo okazji w Torino i Chievo nie potrafił pokazać swoich sił w Serie A. Obecnie ten potężnie zbudowany zawodnik jest kluczową postacią i najlepszym strzelcem Lecce (wystarczają mu do tego zaledwie cztery bramki) i wydaje się, że zawodnicy rywala do niego będą kierować większość piłek w ofensywie.

Na kogo warto zwrócić uwagę:
Juventus: Sissoko – ten krytykowany pomocnik powoli zdaje się odbudowywać formę, na jaką czekają kibice. Ostatni sprawdzian przed wymagającym Milanem (grającym bez skrzydłowych pomocników, a więc od Sissoko będzie bardzo wiele zależało). Jego pomoc w opanowaniu środka pola zawsze może być nieoceniona. Lecce: Stendardo – jeszcze niedawno w kilku występach zrobił dobre wrażenie na Juventinich i ci domagali się, by wypożyczonego Włocha wykupić do Juve. Do niczego takiego nie doszło, Secco zdecydował się na darmowego (i potrafiącego grać także na prawej stronie) Mellberga. Klasy Włocha to jednak nie ujmuje – dziś może być jedną z najważniejszych postaci na boisku. Moim okiem:
Mecz, który zdecydowanie trzeba wygrać – zwłaszcza po tym, jak Roma i Inter zainkasowały trzy punkty. W przyszłej kolejce los zsyła nam Milan – więc ewentualna strata punktów może nas postawić w zbyt trudnej sytuacji. Dlatego Juventini są skupieni tylko na jednym wyniku – na trzech punktach. Mówił o tym Legrottaglie, mówił także Chiellini - którego zadowoli jedynie 9 punktów w trzech meczach ligowych do końca tego roku i zajęcie pierwszego miejsca w grupie LM (wystarczy remis u siebie z BATE w najbliższym meczu).
Sam osobiście nie spodziewam się pięknego meczu – Iaquinta gra wyraźnie wyżej od Aleksa, a nasza pomoc w ostatnich tygodniach nie sprawuje się najlepiej. Dość prawdopodobne, że w tym meczu będziemy obserwować liczne próby dośrodkowań na głowę napastników i na tym właśnie Juventus będzie opierał swoją ofensywę.
Nie podoba mi się to – ale może być bardzo skuteczne, mamy dwóch zawodników świetnie radzących sobie w powietrzu, a nie posądzam rywali o umiejętność koncentracji przez pełnych 90 minut.
Pewną obawą napawa mnie fakt, że (jeśli nie pomyliłem się z wyjściowym składem) jedynym zawodnikiem mogącym cokolwiek zmienić w naszej grze na ławce rezerwowych – będzie Giovinco. Wprowadzenie kogokolwiek innego nie daje większych gwarancji na ożywienie naszej gry.
Ale też wszystko wskazuje na to, że to nie będzie konieczne, a Juventus powinien bez większego trudu zainkasować trzy punkty. Z prostej przyczyny – przy uciekającym Interze nie ma innego wyjścia
Mój typ: 0-2

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu