Derby Włoch - zapowiedź spotkania

Dziwne nastroje panują przed dzisiejszym meczem. Mało entuzjazmu, wyczekiwania. Dominuje bierność, nawet zniechęcenie. Derby d'Italia tracą powoli smaczek, które zyskały na aferze calciopoli? A może to 8-punktowa już strata uniemożliwia kibicom inne postrzeganie tego spotkania?
Prawdą jednak jest, że już dawno pojedynek z Interem nie wzbudzał tak mało emocji jak dziś. Przynajmniej wśród polskich kibiców. Owszem, w prasie co chwile dolewana jest oliwa do ognia. Próbował Mourinho pragnąć rozegrania meczu na neutralnym terenie, później sugerując nieczyste działania Lega Calcio przy 'skandalicznym' zawieszeniu Maicona (tego Maicona, na którego w ostatnich tygodniach narzekali wszyscy kibice Interu). Wypowiadał się Cobolli Gigli o przewidywanej wygranej 2-0, odpowiadał Eto'o, który obiecuje, że sam strzeli dwie bramki rywalowi.
Ale wszelkie te zaczepki gdzieś topnieją po drodze i na godziny przed meczem wciąż czegoś brakuje. Prawdziwego ognia, który towarzyszył wszystkim kibicom na długo przed pierwszym gwizdkiem Derbów Italii dwa lata temu.
Powiedzieć, że obie ekipy się nie lubią to mało. Przed erą Berlusconiego Inter, jako ta lepsza część Mediolanu, rywalizował z Juventusem w walce o scudetto. I właśnie te bezpośrednie pojedynki są jedną z głównych przyczyn tak jawnej dziś niechęci.
Warto przy tym zaznaczyć trzy wydarzenia. Pojedynek z 1960 roku. Mecz o mistrzostwo. Przerwany, ze względu na nadmiar kibiców na stadionie. Początkowy walkower (i scudetto) na korzyść Interu zostaje odwołane. Nerrazuri drugi raz do walki nie stanęli.
Mecz w 1998 roku także miał decydować o scudetto. Inter, by wyprzedzić Juventus – musiał wygrać w Turynie. Ale przez niemal cały mecz przegrywał. I tak do dziś sytuacja z 70 minuty, kiedy Ronaldo pada faulowany w polu karnym, jest wypominana do dziś jako główny powód braku scudetto w tamtym sezonie. Mimo 5-punktowej przewagi Juventusu na koniec.
Trzecim i ostatecznym powodem wielkiej niechęci jest i będzie już zawsze calciopoli.
Ale nie wgłębiajmy się w historię. Obie ekipy podejdą do tego spotkania z podobnym problemem – kreatywności w pomocy. Inter obok Sneijdera ma w pomocy jedynie defensywnych pomocników oraz graczy pokroju Quaresmy i Manciniego. Juventus z Ferrarą na ławce nie wypracował sobie zrozumienia w drugiej linii. Poza tym cierpimy ze względu na wysoką specjalizację zawodników. Albo gracze mocno defensywni (jak Sissoko, Poulsen i Melo) którzy do ofensywy wniosą coś jedynie od czasu do czasu, albo ofensywni (Diego czy Giovinco), ale oni nie mają zadań defensywnych. Tym samym każda próba wprowadzenia dodatkowej kreatywności do pomocy wiąże się z mocnym osłabieniem defensywy.
Dlatego boję się, że Ferrara popełni podobne błędy, jakie zgotował nam na pojedynki z Bordeaux i Bayernem.
Jedno jednak wiadomo. Coś Ferrara stworzyć musi. Sama motywacja zawodników nie na wiele się zda. Juventus nie strzelił bramki już blisko 4 godziny, z rzadka w ogóle wypracowując okazje strzeleckie warte odnotowania. Grając przeciwko najlepszej obronie Serie A, której najprawdopodobniej będzie trzeba strzelić przynajmniej dwie bramki by wygrać (ktoś wierzy, że uda nam się wygrać 1-0?), nie można podejść jak do ostatnich spotkań.
Ale nie można też pozostawić Sissoko i Melo (Poulsena?) samych sobie, bo wówczas skończy się pogromem. I to nie takim, o którym marzą od kilku dni kibice Starej Damy. Albo Ferrara, który czuje już nóż na gardle.
Jedno jest pewne - o wynik 0-0 martwić się nie powinniśmy. Obie drużyny ostatni raz bezbramkowe rezultaty zanotowały w Serie A już ponad rok temu.
Wiele się mówi o tym, że obie drużyny zagrają bliźniaczym ustawieniem na boisku. Osobiście się z tym nie zgadzam. By zobaczyć różnicę wystarczy obejrzeć jeden mecz Interu i jeden mecz Juventusu. Zwrócić uwagę na to, jak się bronią obie ekipy. W Juventusie w środku pola broni trójka pomocników z wysuniętym przed nimi Diego. W Interze odwrotnie. Wprawdzie także trójka pomocników broni całej szerokości boiska, ale czwarty (Cambiasso) jest cofnięty tuż przed linię obrony.
Z daleka wygląda na drobiazg. Ale w praktyce zmienia podejście do gry. Juventus musi utrzymywać się przy piłce, bo w przeciwnym razie gra wygląda krucho. Inter często oddaje pola rywalom, czekając na okazje do kontrataków. A ze względu na siłę fizyczną w pomocy okazji do nich najczęściej nie brakuje.

Ostatnie mecze:
Juventus – Inter 1:1
Juventus – Inter 1:1
Juventus – Inter 2:0
Juventus – Inter 0:1
Juventus – Inter 1:3
Juventus – Inter 3:0
O dziwo w ostatnich latach nie ma reguły – czy na wyjeździe, czy na własnym terenie gra nam się bardzo podobnie.

Okiem bukmacherów
(szanse na wygraną/remis/porażkę Juve w procentach)
Bet365: 36/30/34
Bwin: 36/31//33
STS: 35/30/35

Nieobecności:
Juventus:
Iaquinta, Salihamidzic
Teoretycznie to jedyne osłabienia naszej kadry, ale w praktyce nie wygląda to już tak różowo. Marchisio, Treze, Zebina, Tiago – zawodnicy, którzy z pewnością nie są w pełni sił i przynajmniej z dwójki z nich Ferrara prawdopodobnie niechętnie zrezygnuje.

Inter:
Sneijder, Quaresma, Santon, Maicon
Największym osłabieniem jest zdecydowanie Sneijder, jedyny pomocnik Interu, który jest pełnoprawnym rozgrywającym. W drugiej kolejności, podkreślam, będzie Interowi brakowało Quaresmy – po nieco lepszej grze w tym sezonie (ukoronowanej kapitalnym meczem z Fiorentiną) Portugalczyk byłby ważnym ogniwem Interu. Pod jego nieobecność jedyną ofensywną zmianą Nerrazurich jest Balotelli.
Brak Maicona, tak szeroko komentowany przez sympatyków Interu, nie jest niczym szczególnym. W ostatnich tygodniach Brazylijczyk nie imponował dobrą grą, a zastępujący go ostatnio na prawej obronie Zanetti pokazał się z bardzo dobrej strony.

Prawdopodobne ustawienie:
Juventus:
Buffon
Caceres – Cannavaro – Chiellini – Grosso
Camoranesi – Melo – Sissoko
Diego
Del Piero – Amauri
Tak naprawdę ciężko jest wytypować poprawny skład Juventusu. Pierwszym problemem jest ustawienie, drugim jest dobór zawodników. Jestem niemal pewien, że czeka nas powrót do 4-3-1-2, choć już bez dwóch snajperów przeszkadzających sobie wzajemnie, ale z Del Piero grającym wreszcie na swojej nominalnej pozycji. Zakładam, że u boku Amauriego – Trezeguet po kontuzji może nie być zdolny do gry od pierwszej minuty. Dla Gio nie widzę za bardzo miejsca na boisku.
Gazzetta sugeruje, że Camoranesi po serii słabszych meczów usiądzie na ławce, a jego miejsce zajmie Marchisio. Właśnie ten Marchsio, który po powrocie po kontuzji niczym nie zdołał zaimponować.

Inter:
Cesar
Zanetti – Lucio – Samuel – Chivu
Motta – Cambiasso – Muntari
Stankovic
Milito – Eto'o
Tak naprawdę tutaj nie powinno być niespodzianek. Takie ustawienie było trenowane i pod nieobecność Sneijdera oraz Quaresmy niewiele może się zmienić. Balotelli usiądzie na ławce rezerwowych i w razie niekorzystnej sytuacji na boisku wejdzie by zagrać na
prawym skrzydle.

Kluczowa postać:
Juventus: Diego. Niedawno Brazylijczyk opowiadał jak cały jego kraj z zapartym tchem obserwował Derby Włoch. Wtedy, ze względu na Ronaldo, większość kibicowała Interowi. Dziś zawodnik ma okazję odmienić czasy i nawrócić Brazylijczyków na jedyny słuszny włoski klub.
A tak poważnie pisząc – jeśli ten mecz faktycznie jest choć w połowie tak popularny jak sugeruje Diego (świat się zatrzyma by obejrzeć ten mecz) to ma teraz cudowną okazję, by przypomnieć się w swoim kraju. I powrócić do walki o reprezentacje.
Inter: Milito. Znakomity snajper, obdarzony niezwykłym instynktem. W przeciwieństwie do swojego partnera w ataku nie dochodzi tak często do sytuacji strzeleckich, ale gdy je ma to rzadko zawodzi. Dzięki temu to on znajduje się teraz na czele strzelców Interu Mediolan.

Na kogo warto zwrócić uwagę:
Juventus: Cannavaro. Niepewne występy w ostatnim czasie i niechęć do Fabio zaczyna powracać jak bumerang. Błędy w poprzednim spotkaniu kibice mogą mu wybaczyć. Jeśli jednak i w tym zawiedzie, to nie będzie dla niego litości.
Inter: Balotelli. Młody Włoch zapewne usiądzie na ławce rezerwowych, ale jego szanse na wejście są całkiem spore. Jest pierwszym zmiennikiem dla obu napastników, jest także kluczowym elementem gdy Mourinho zmienia taktykę na 4-3-3.
Mario już zdołał w swojej karierze pokazać, że bramki w Turynie zdobywać potrafi. A ma coś do udowodnienia – z jednej strony kibicom Juventusu, którzy dali mu odczuć jak bardzo za nim nie przepadają, a z drugiej strony swojemu trenerowi, który rzadko daje rozegrać zawodnikowi pełne spotkanie.

Moim zdaniem
To, że obawiam się tego meczu nie powinno nikogo dziwić. Mamy wiele do stracenia, a tak naprawdę nic do zyskania. Ewentualna porażka niemal przekreśla nasze szanse na scudetto, zwycięstwo pozwala jedynie zmniejszyć dystans do Interu.
Pomyśleć, że jeszcze 2 tygodnie temu miałem nadzieję, że dzisiejszy pojedynek będzie szansą na wskoczenie na fotel lidera. Liczyłem na stratę punktów Interu w pojedynku z Violą, byłem tez przekonany o naszej wygranej z Cagliari.
Ale los okazał się brutalny. Już na początku grudnia skazywani jesteśmy na mecze ostatniej szansy. A przecież to nas, nie Inter, czeka trudniejszy terminarz do końca tej rundy.
W ostatnich meczach Serie A miałem wrażenie, że naszej ekipie brakuje motywacji. Ot, grupa grajków skrzyknięta przez wspólnego kumpla z grubsza stara się wypełniać założenia taktyczne, ale przemęczać się za wygraną nikt nie zamierza. I nikt nie umie ich do tego zmusić.
Powoli przestaję wierzyć w Ferrarę jako szkoleniowca, podobnie jak nie wierzę w dopracowanie taktyki idealnie pod kątem Interu. Ale wierzę w zwycięstwo. Nie dzięki Ciro. Dziś po prostu przyszedł mecz, na którego nie trzeba nikogo motywować. Może jest w naszej ekipie kilku graczy, którzy jeszcze nie w pełni rozumieją smak Derbów Włoch (jak Melo, Diego czy Poulsen), jednak tłumy na stadionie (a powinno być naprawdę gorąco) zagrzeją ich do walki.
Nawiasem mówiąc – niech dodają ambicji i sił naszym, nie Balotellemu.

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu