Wywiad z Tacchinardim

Alessio, to wielka przyjemność gościć się na naszej antenie. Zawsze będziemy pamiętać o Tobie, gdyż nie było meczu, w którym nie dawałbyś z siebie wszystkiego. Jesteś symbolem nielubianego Juventusu, tym, który zrobił wszystko, by wygrywać w tej koszulce.
Dobry wieczór i dziękuję. Nielubiany Juventus już nie istnieje...

art-tacchinardi

Napisało do nas wielu słuchaczy z naszego facebookowego fan clubu. Wielu z nich zostało kibicami Juventusu dla Ciebie, zwłaszcza kobiety.
Dziękuje im wszystkim i pragnę ich pozdrowić. Zawsze mam ich w sercu.

Porozmawiajmy o dzisiejszym Juventusie. Jak mogą powrócić na szczyt?
Juve musi jak najszybciej stać się prawdziwym Juve, gdyż już zbyt długo cierpimy widząc klub w takim stanie. Muszą sięgnąć do portfela i pozyskać 3-4 klasowych zawodników. Obecny skład jest pozbawiony piłkarzy mogących sprawić różnicę, a do powrotu na szczyt potrzeba takich zawodników. Ale przecież w ostatnich latach, w przeciwieństwie do Triady, zainwestowano wiele pieniędzy w mercato. Czy to dowód na niekompetencje dyrektorów po aferze Calciopoli? Za czasów Moggiego Juve zazwyczaj samo finansowało swoje umowy i kupowało z głową. To Juve zazwyczaj wydaje, ale robi to  nie najlepiej.
To prawda, przez ostatnie lata słabo z tym było. W 2007 roku nadal miałem ważny kontrakt, ale mnie odesłali, by pozyskać Almirona i Tiago wydając na nich duże pieniądze. Wykładali duże kwoty na zakupy wielu piłkarzy, ale o mniejszej klasie. Powinni byli kupować po 3 mistrzów co roku. Sprawia to wrażenie, że jesteśmy  Interem sprzed Calciopoli, który co sezon kupował wielu piłkarzy i nic nie wygrywał. Podczas charytatywnego meczu sprzed kilku tygodni, kiedy to graliśmy my, byłe gwiazdy, widziałem ducha prawdziwego Juve. Było 3-4 wielkich zawodników, a reszta była budowana w oparciu o nich. Prawdziwi mistrzowie, którzy potrafią zrobić różnicę, powinni być w każdym zespole. Obecny Juventus ma wielu porządnych zawodników, ale nic więcej.

Patrząc na ilość wypożyczeń Juventusu, w lecie istnieje ryzyko kolejnej rewolucji, gdyż nie każdy zostanie wykupiony. Wśród piłkarzy łączonych obecnie z Bianconerimi nie ma żadnego mistrza.
Letnie mercato Juventusu także mogło być uznane za udane, przynajmniej według kryteriów planu transferowego dyrektora Marotty, ale wzmocnienia Bianconerich nie przelożyły się na wyniki. Wystarczy spojrzeć na Martineza, na którego sporo wydano. Zbyt dużo.

Także Simone Pepe, o którym wielu sądzi, że jest nowym Di Livio, ma kwotę wykupu ustaloną na sumę większą niż jego wartość. 
Di Livio był 5 razy lepszy od Pepe. Grał 70 meczów na rok z tempem 200km/h. Nie miał wielkich umiejętności, ale Pepe nie ma niczego innego. Angelo był także liderem, który oddawał duszę całemu zespołowi przez cały rok. Pepe brakuje ciągłości i ma tylko przebłyski dobrej gry. Di Livio został pozyskany za grosze z Serie B, ale w swoich latach udowadniał, że jest kluczowym zawodnikiem, który gra wszędzie, w ataku, w defensywie. Wielki piłkarz.

Juve miało wielu dobrych piłkarzy, ale także mistrzów, którzy im pomagali. A teraz...
Teraz nie ma liderów. Za moich czasów, gdy źle się wiodło, byli piłkarze, którzy głośno o tym mówili w szatni. Przykładowo Vialli potrafił zrobić awanturę nawet o najmniejszy błąd, podobnie jak Zidane, Montero i Davids, czy też inni. Obecnie nie ma takiego lidera, nie ma nikogo z taką osobowością. Niektórzy mówią o Felipe Melo, ale on od lat rozgrywa dobre mecze, a potem znika.

To Juve jest zbyt wrażliwe z psychologicznego punktu widzenia. Gdy tracą gola, lub któryś z zawodników dostanie czerwoną kartkę, to cała drużyna idzie w rozsypkę. Nie potrafią wytrzymać napięcia.
Pamiętam jeszcze Di Vaio, świetnego piłkarza. Kiedy był jeszcze w Juve, powiedział mi, że odczuwał presję nawet na treningu. Jeśli jesteś silny, to będziesz wielki, jeśli ci tego brakuje, to szybko wyjdzie to na jaw i zjedzą cię po dwóch remisach. Nie wolno ci nawalić. Ci młodsi zawodnicy nie zrozumieli istoty Juventusu i jego historii. Jest jeszcze kilku zawodników ze starej gwardii, którzy mogą przekazać te wartości, ale widzę tylko Del Piero, bo Buffon gra już z dużo mniejszym entuzjazmem. Ci młodzi piłkarze muszą wiedzieć, że w Juvenusie liczą się tylko zwycięstwa.

Czy Andrea Agnelli jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu?
Rozmawiałem z nim 10 dni temu i wydawał się jedyną pozytywną osobą w obecnym zarządzie. On bardzo kocha tę koszulkę. On chce jak najszybciej przywrócić ten klub na szczyt, ale wszyscy w tym klubie są przekonani, że gdyby nie kontuzje, zawieszenia i inne problemy, to zespół walczyłby o Scudetto. Nie zgadzam się z tym kompletnie. To zbyt anonimowa drużyna, pozbawiona prawdziwych mistrzów. Andrea jest dobrym człowiekiem, mam nadzieję, że Elkann da mu potrzebne pieniądze. Rozmawiałem z Agnellim, on chce jak najlepiej dla Juve. Nie chce się poddać i chce klasowych graczy...

Co Twoim zdaniem Exor i Elkannowie zrobili w 2006 dla ratowania godności Starej Damy?
Mało. Myślę, że mogli znaleźć jakąś furtkę, czy też lukę, jak zrobili to inni, może z odjęciem 20 punktów, ale mogli pozostać w Serie A zachowując wielkich piłkarzy. Zamiast tego jako jedyni skończyliśmy w Serie B i nadal ponosimy tego konsekwencje. Cobolli Gigli w wywiadzie sprzed tygodnia mówił o ryzyku, że UEFA nie pozwoliłaby Juvenusowi na grę w pucharach, ale ja walczyłbym mimo to. To już 5 lat, a my nadal nic nie wygraliśmy.

Jak wyjaśnisz to, że Juventus nie zrobił nic, by wznowić proces w sądzie sportowym? Zwłaszcza po tym co zostało ujawnione w trakcie procesu w Neapolu dzięki prawnikom Luciano Moggiegio.
Wiem, że Andrea walczy, ale w moim odczuciu, już pomijąc  tą kwestie, że piłkarze odmawiają Bianconerim, straciliśmy polityczną dyskusję z prasą. Nie jesteśmy już nieprzyjemni, a zazwyczaj sprawialiśmy im sporo problemów. Nastąpiła spora zmiana po Calciopoli i Juventus nie wzbudza już strachu.

Co porabiasz obecnie?
Jestem jednym z trenerów w Pergocremie (Serie C2 - red.) i może za 4-5 lat będę gotowy trenować profesjonalny zespół. Staram się  wykorzystać każde doświadczenie i może za jakiś czas ponownie znajdę się w Juve.

W trakcie jednego z naszych ostatnich audycji Michele Padovano stwierdził, że jeśli Bianconeri chcą powrócić na szczyt, to muszą przywrócić stary zwycięski skład, tych którzy to przeżyli.
Zawsze mówiłem, że Juventus składa się z juventinich, przynajmniej powinien. Ci, którzy stworzyli jego historię, muszą powrócić do Turynu. Juve musi być unikalną drużyną, która ma swoją tradycję. Mentalność jest ekstremalnie ważna.

Odejście Deschchampsa jest być może największym błędem ostatnich lat. Didier odszedł mówiąc: "Teraz będą sprowadzać piłkarzy, którzy są usatysfakcjonowani byciem w Juve", co się stało i nadal dzieje. Jeśli posłuchaliby jego rady, wraz z jego zwycięską mentalnością, to być może rozpoczęliby już nowy cykl pełen zwycięstw.
Nie znam Didiera jako trenera, ale boisku był wielkim liderem, od którego się wiele nauczyłem. Odszedł, gdyż z pewnością zdał sobie sprawę, że zarzą nie wprowadzi klubu na wyższy poziom, dlatego teraz jest jasne, że trzeba było go w Turynie zatrzymać.

Czy widzisz się w przyszłości w Turynie jako asystent Antonio Conte jak spekulują media?
Usłyszałem od znajomego dziennikarza, że Conte w Juventusie to już prawie rzecz dokonana, ale dla mnie jest to trochę dziwne. Uważam, że chcą Spallettiego lub może jakiegoś innego świetnego trenera. Jeśli nie uda się z trenerem Zenitu, to spróbują z Conte, lub z Gasperinim. Antonio reprezentuje pewne gwarancje, on zna środowisko. Ja jednak nie chciałbym być asystentem, lecz trenerem pierwszej druzyny.

Jeszcze parę zdań na koniec. Twoje najszczęśliwsze i najsmutniejsze chwile w Juve, jakie to były?
Najbardziej żałuję i nadal siedzi mi w głowie finałowy mecz Ligi Mistrzów z Milanem. Inne porażki były trudne, ale ta mnie zszokowała i dużo cierpiałem. Mam wiele radosnych wspomnień: pierwsze Scudetto i Coppa Italia w moim debiutanckim sezonie, potem mistrzostwo, potem jeszcze parę trofeów. My naprawdę wygrywaliśmy wszystko. W europejskich pucharach zawsze byliśmy w półfinałach lub w finale. Na samym początku każdego sezonu było praktycznie pewne, że możemy być na szczycie, ale trzeba sobie zdać sprawę z tego, że byli wtedy ludzie, którzy nie poddawali się od pierwszego ritiro aż do końca sezonu.

Nawet wtedy próbowano zszargać reputację Juve rzucając oskarżenia o doping.
To było niedorzeczne, próbowano zniszczyć naszą reputację. Juventus jednak musi ponownie stać się nielubiany. Kiedy widzę byłych zawodników, trenerów, to mówię im: "Byliście okropni, nieprzyjemni i nielubiani". Teraz już tak nie jest.

Podobnie jak Buffon, który po porażce spowodowanej jego błędem, żartował sobie po meczu z Gattuso.
Tak, ale także Chiellini, który przed meczem śmiejąc się powiedział Allegriemu: "Możesz wygrać". Przed meczami miałem krew przed oczami, a przed tymi z Rossonerimi nie odzywałem się do nikogo, nawet do Ancelottiego, z którym miałem świetne stosunki. Najwyżej ograniczyłem się do zwykłego "witam", ale to dopiero po meczu. Teraz gracze Juve zachowują się inaczej.

Dziękujemy Alessio, docenialiśmy Cię na boisku, ale poza nim także jest nam miło z Tobą porozmawiać. Każdy, kto opisuje prawdziwy stan rzeczy, bez ukrywania prawdy, lub bycia mało oryginalnym, jest jednym z nas.
Dziękuje wam, ragazzi! Denerwuję się, gdy czytam wypowiedzi skierowane do fanów, a które są przesłodzonymi nonsensami, trzeba wziąć na siebie odpowiedzialność. Juve rozgrywa słaby sezon. Mam nadzieję, ze wygrają wszystko, ale o awans do Ligi Mistrzów będzie ciężko. Gdy słyszę jak mówi się o Lidze Europejskiej, to chce mi się płakać. Bianconeri musza powrócić na sam szczyt!

źródło: juventus.theoffside.com

Komentarze (9)

Soczysta prawda, gościu miał jaja na boisku i poza nim, wszyscy widzą co jest nie tak i co powinno zostać zmienione oprócz tych których to powinno najbardziej obchodzić... 'Przed meczami miałem krew przed oczami', a teraz buffon wyienia uśmieszki z rywalem? w sumie po co ma się starać, skoro swoje i tak zarobi, to już nie te Juve i nie Ci ludzie, jak świat piłkarski ma nas traktować poważnie jak właśni piłkarze nie taktują tego poważnie? pepe porównywany do Di Livio? śmiech, co najwyżej ręcznik po meczu mógłby mu podawać.. Grazie Tacchi!

  Załączniki
 

Standardowy Tacchi, czyli po męsku i bez ogródek. Moim zdaniem Juventusowi najbardziej brakuje właśnie takiego Alessio albo Montero, którzy potrafili zarazić swoją walecznością resztę drużyny i którzy grali na pełnych obrotach do ostatniego gwizdka. Zgadzam się również z opinią na temat okna transferowego, którego nie uznaję za kompletnie stracone, bo zmiany były konieczne. Jednak w nadchodzącym mercato w grę wchodzi tylko zakup klasowych graczy, druga taka rewolucja już nie przejdzie.

  Załączniki
 

[quote="Zjadacz":3kvqfble]Moim zdaniem Juventusowi najbardziej brakuje właśnie takiego Alessio albo Montero, którzy potrafili zarazić swoją walecznością resztę drużyny i którzy grali na pełnych obrotach do ostatniego gwizdka

Hmm, a Melo? Myślę, że ma na to zadatki. Widzieliście wczorajszą reakcję na żółtko Sorensena? Mało go Melo z Bonuccim nie pobili. Gdyby Brazyl zasuwał pełne 90 minut, to myślę, że jemu najbliżej do takich fighterów.

  Załączniki
 

Również uważam, że Melo by się nadawał i w sumie chciałby być takim liderem. Moim zdaniem byłby lepszy nawet niż Kielon, który jest walczakiem, ale niespecjalnie potrafi motywować i dyrygować kolegami, co widać teraz w obronie, gdy nie ma obok siebie Canny.

  Załączniki
 

[quote="SoloJuve.com":jbad0orm]Przed meczami miałem krew przed oczami
Kocham takich zawodników

  Załączniki
 

Tylko z Melo jest taki problem, ze on zjebie jedno, dwa podania i sie zalamuje i siedzi cichutko jak mysz pod miotla.

  Załączniki
 

Trochę masz rację, ale z drugiej strony - gdyby Melo miał wsparcie w kolegach, a nie w bezpłciowych Marchisio, Aquilanim, Sissoko czy Krasicu, to może lepiej by to wyglądało. Taki Tacchi też popełniał błędy, a pamiętajmy, że miał obok siebie Davidsa, Deschampsa czy Zidane'a - a nie oszukujmy się, łatwiej przy takich o motywację, chęć walki i tę krew przed oczami.

  Załączniki
 

Ciężko teraz o takich piłkarzy. W zasadzie na myśl przychodzi mi tylko kilka nazwisk, jak Puyol czy Terry. Taka teraz nasza futbolowa rzeczywistość. Dlatego cieszmy się, że mamy Melo. Od kilku spotkań bardzo dokładnie przyglądam się jego grze i to jest w dużej mierze siła napędowa tego Juventusu. Szkoda, że brak wsparcia w tym temacie, jak napisał wyżej Kamillo. Chyba rzeczywiście jednemu Alexowi naprawdę zależy.

Co do całego wywiadu niestety nie sposób się nie zgodzić z nawet najmniejszą jego częścią. Ciekawe jednak jestem jak to rzeczywiście było z Didierem, czy rzeczywiście miał wizję spójną z wizją Alessio a różną od zarządu? Może kiedyś, gry wróci, dowiemy się całej prawdy ;-)

  Załączniki
 

Alessio, Nedved, Davids... Takich piłkarzy brakuje...Jeden, który szczerze mówi o tym całym syfie

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu