Juventus: Duma Italii

Mówić o tym, co złego dzieje się w dzisiejszym sporcie, można bardzo długo. Bezsprzecznie jednak należy przy tym wspomnieć o stopniowo zanikającej identyfikacji narodowej wśród największych klubów w Europie. Główny winowajca jest bardzo dobrze znany. Angielska Premier League składa się już w 66% z obcokrajowców. Arsenal nie posiada żadnego Anglika w pierwszym składzie, a każdy pamięta ćwierćfinał w rozgrywkach Ligi Mistrzów, gdy grali przeciwko londyńskiej Chelsea. Wówczas wśród 22 zawodników grających na boisku było zaledwie dwóch Anglików. Za wyjątkiem Manchesteru United sytuacja jest niemal katastrofalna i, jeśli mamy być całkiem szczerzy, jeśli ktokolwiek myśli, że tak właśnie sport powinien wyglądać, musi żyć w świecie marzeń.

art_juveartmedia.png

 

Jednakże inne wielkie kluby, nie tylko angielskie, także nie są bez winy. Sytuacja Interu jest dokładnie taka sama jak Arsenalu. Jedynymi włoskimi zawodnikami walczącymi o wyjściowy skład są Marco Materazzi, który najprawdopodobniej wkrótce usiądzie na ławce rezerwowych, oraz nastoletni talent Mario Balotelli, który, choć urodził i wychował we Włoszech, ma rodziców pochodzących z Ghany. Barcelona i Real Madryt mają po czterech hiszpańskich zawodników, którzy zasługują na miano podstawowych zawodników. Analogiczna sytuacja jest w londyńskiej Chelsea.

Jest jednak jeden europejski gigant, który w pełni świadomie stara się budować swój skład opierając go na zawodnikach z własnego kraju. To Juventus. Wczorajszego wieczoru Bianconeri rozgrywali swój pierwszy mecz w ramach eliminacji Ligi Mistrzów. Przez większą część spotkania na boisku znajdowało się aż siedmiu Włochów. Dodatkowo ta liczba mogłaby być większa, gdyby nie kontuzja Cristiano Zanettiego oraz nieobecność Giovinco, która (podobnie jak nieobecność De Ceglie oraz Marchisio) była spowodowana trwającymi igrzyskami. Warto zaznaczyć, że wszyscy czterej strzelcy bramek są włoskiej narodowości: Mauro Camoranesi (pomimo argentyńskich korzeni), Alessandro Del Piero, Giorgio Chiellini oraz Nicola Legrottaglie. Ten obraz jest naprawdę krzepiący, zwłaszcza jeśli porówna się go z sytuacją Arsenalu, Liverpoolu czy Interu.

To każe zwrócić oczy ku czasom, gdy europejskie kluby naprawdę reprezentowały swoje kraje swojego pochodzenia. Juventus wygrał Puchar UEFA w 1977 roku wychodząc dwukrotnie na boisko z jedenastoma Włochami w składzie. Także dwaj zmiennicy w finałowych meczach byli Włochami. W pełni popierać zatrudnianie zagranicznych zawodników, którzy pomagają podnieść poziom ligi w której grają. Jest jednak bardzo istotne, by szanować tradycję, na której ten piękny sport został oparty. A to z pewnością stara się zrobić Juventus, zachowując swoją włoską duszę. Jeśli awansują i wygrają Ligę Mistrzów w tym sezonie, będzie to dla Juventinich znacznie bardziej wartościowe niż w sytuacji, gdyby cała ich jedenastka składała się tylko z obcokrajowców.

W 1967 roku Celtic zdobył Puchar Europy posiadając zespół, którego wszyscy zawodnicy urodzili się w promieniu trzydziestu mil od Glasgow. To powód do wielkiej dumy wśród wszystkich fanów Celtiku. Zdają sobie oni jednak sprawę, że to nadzwyczajne osiągnięcie nigdy nie zostanie powtórzone.

 

Carlo Garganese

źródło: goal.com

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu