Juve ofiarą własnych kibiców?

kibice2W ostatnim czasie przez Włochy przetoczyła się fala dyskusji na temat przemocy na włoskich stadionach piłkarskich, szczególnie w postaci ataków rasistowskich. Głównym celem takich akcji stał się pozyskany zimą napastnik Milanu, Mario Balotelli, którego w niewybrednych słowach krytykowali fani Juventusu, Romy, Fiorentiny, a nawet dawnego klubu, Interu. Wcześniej głośnym echem odbiła się reakcja Kevina-Prince Boatenga, który w towarzyskim spotkaniu z Pro Patria opuścił murawę na znak protestu przeciwko takiemu zachowaniu fanów zespołu rywali, meczu już nie dokończono. Sprawa Balotellego zatacza coraz szersze kręgi - władze dyscyplinarne ligi nałożyły na Romę bardzo wysoką karę 50 tysięcy euro, ale po reakcji przewodniczącego FIFA Seppa Blattera, zamknięto również jedną z trybun Stadio Olimpico. Temat okazuje się jednak dużo bardziej skomplikowany, bo głos zabrał m.in. Zdenek Zeman, według którego ataki na Balotellego nie mają podłoża rasistowskiego, a koncentrują się bardziej na krytyce kontrowersyjnego zachowania piłkarza. Co ciekawe, zdanie Czecha poparł włoski minister integracji Cecile Kyenge - pierwszy czarnoskóry polityk na tak wysokim stanowisku w historii Włoch, utrzymując, że niekażdy atak skierowany na Balotellego lub innych murzynów musi mieć podłoże rasistowskie. Ten przydługi wstęp ma posłużyć do przedstawienia działań szarej eminencji władz Lega Serie A - doktora Gianpaolo Tosela i asystującym mu Stefanii Ginesio i reprezentantowi związku sędziów AIA Eugenio Tenneriello, którzy są odpowiedzialni za wszystkie sprawy dyscyplinarne na pierwszoligowych boiskach Italii, tworząc tzw. Giudice Sportivo. art-karysa3
To właśnie te ciało podejmuje kluczowe decyzje w sprawie zawieszeń poszczególnych piłkarzy i nakładania różnorakich kar na kluby. Trójka wymienionych wyżej osób może zdecydować o zawieszeniu zawodnika na dowolną ilość kolejek, nałożeniu na niego kary finansowej, a w przypadku zespołu ukarania go finansowo lub w skrajnych przypadkach zamknięcia trybun dla widzów lub przyznania walkowera (jak miało to miejsce w meczu Cagliari-Roma). Oczywiście zainteresowanym przysługuje odwołanie od nałożonych kar - przede wszystkim w przypadku zawieszeń na więcej niż dwie kolejki - ale istnieje spore ryzyko, że kara zamiast ulec skróceniu, zostanie wydłużona. Giudice Sportivo publikuje po każdej kolejce specjalny raport, w którym podsumowuje całą rundę pod względem ilości przyznanych kartek, a także rozpatruje te epizody, które umknęły uwadze arbitrów lub odbyły się już po końcowym gwizdku. Często kieruje się do nich materiały video, które służą potem jako dowód w toczących się sprawach. Właśnie w ten sposób w ostatnich tygodniach 3-meczowe zawieszenie za próbę oplucia rywala otrzymał Paul Pogba, tak samo było, gdy Erik Lamela podobnie potraktował Stephana Lichtstenera lub gdy Philippe Mexes uderzył Marco Borriello. Okazuje się jednak, że niektóre decyzje podejmowane przez dr Tosela, a aprobowane przez prezesa ligi, Maurizio Berettę, okazują się bardzo kontrowersyjne. Tak było w przypadku Milosa Krasicia, który za wymuszenie rzutu karnego, został zawieszony na trzy kolejki mimo, że normalnie w takim przypadku na zawodnika nakłada się karę w wysokości 2 tysięcy euro. Podobnie wygląda sytuacja z ostatniego meczu Interu z Juventusem, gdy w ostatniej sekundzie spotkania Esteban Cambiasso w brutalny sposób wyprostowaną nogą zaatakował Sebastiana Giovinco, obejrzał za to czerwoną kartkę, ale uznano, że to wystarczająca kara (choć wyłączył Gio z gry na kilka tygodni). O ile od kar indywidualnych można się jeszcze odwołać, a 'cennik' za konkretne przewinienia jest dość jasny - dla przykładu to 2 tys. euro za próbę wymuszenia jedenastki i 1,5 tys. gdy kapitan przesadza z dyskusją z arbitrem - o tyle w tym sezonie Giudice Sportivo stosuje podwójne standardy w stosunku do poszczególnych klubów - za podobne zachowania nakłada raz surowsze, a raz lżejsze kary. Dla przykładu 24 kolejka tego sezonu i starcie Juve z Fiorentiną - Bianconeri za zachowanie swoich kibiców, którzy według raportu 'w 44 minucie obrażali, w tym na tle rasowych, piłkarzy i kibiców zespołu przeciwnego' zostali ukarani 15 tys. grzywny, a Fiorentina za swoich fanów obrażających ofiary Heysel żadnej kary nie poniosła. Antonio Conte wielokrotnie przypominał w wywiadach o wrogim nastawieniu kibiców ekip przeciwnych, którzy jeszcze przed początkiem spotkań atakowali autokar Starej Damy - działo się tak w Neapolu, Florencji, Bolonii czy Bergamo - w bus Juve rzucano ostrymi przedmiotami, wybijano szyby - ale żadna z ekip kar za to nie poniosła - tylko za zachowanie swoich fanów na stadionie (odpowiednio 20 tys. Napoli, 10 tys. Bologna i 50 tys. Atalanta). art-karysa2 Ogólnie najwyższe kary w wysokości 50 tys. euro do 36 kolejki nałożono tylko 3-krotnie - dwa razy na Juventus i raz na Inter. W 11 kolejce (Juve-Inter) gospodarzy ukarano za 'rzucanie kulkami z papieru w arbitra bramkowego, transparenty obrażające zespół rywali i śpiewy skierowane przeciwko zespołowi rywali, ich prezesowi, trenerowi i piłkarzom' (Nerazzurri za podobne zachowanie otrzymali 35 tys. kary). 50 tys. Juve musiało zapłacić po 22 kolejce (Juve-Genoa), gdy 'kibice gospodarzy kierowali ataki w stronę sędziów', ale przede wszystkim chodziło o niepodyktowanie rzutu karnego po ręce Granqvista - kary otrzymali też Bonucci (10 tys.), Chiellini (5 tys.), Conte (2 mecze zawieszenia, 10 tys.) i Marotta.
{szakitable width="475"}
Zespół kary 11/12 suma (tys.) 11/12 kary 12/13 suma (tys.) 12/13
8 119 18 307
15 135 15 234
15 101 8 193
8 34 14 117
12 128,5 8 104
11 145 13 90,5
3 24 7 54
5 13 13 53
5 44 6 40
3 10,5 4 38
{/szakitable}
ŁĄCZNIE KARY sezon 2011/2012 KARY sezon 2012/2013
1,19 mln
(117 kar dla klubów i 78 kar indywidualnych)
1,8 mln
(140 kar dla klubów i 125 kar indywidualnych)
Inter również musiał zapłacić 50 tys. euro kary - za mecz z Milanem i 'wielokrotne obrażanie zespołu i kibiców rywali, w tym na tle rasowym, a także transparenty obrażające drużynę przeciwną i użycie laserów'. Gorąco było pod sam koniec rozgrywek - po 50 tys. euro zapłaciły ekipy Atalanty i Juventusu (mecz przerwano na blisko 10 minut, doszło do bitwy między kibicami, Conte z piłkarzami musiał uspokając swoich fanów), a także Interu i aż dwukrotnie Romy - za ataki rasistowskie na piłkarzy zespołów przeciwnych (Udinese, Milanu i Napoli). Nałożono aż 125 kar indywidualnych - w większości o niskim wymiarze (1,5-2 tys.) za dyskusje z arbitrami i próby wymuszenia rzutów karnych, ale było kilka znacznie wyższych dla trenerów, działaczy lub za wyjątkowe zachowania (jak Muntari atakujący sędziego). Aż cztery kary o łącznej sumie 55 tysięcy euro zapłacił za swoje dyskusje opiekun Napoli, Walter Mazzarri, z Juventusu płacić musieli: Conte (10 tys.), Bonucci (łącznie 12 tys.), Chiellini (5), Giaccherini i Giovinco (po 2 tys. za próby wymuszenia karnych). Kluby zostały zobowiązane do zapłaty łącznie 140 kar, z czego Juventus najwięcej - bo aż 18 na łączną sumę wynoszącą 307 tysięcy euro. To ogromna suma (tyle kosztował Andrea Barzagli) i dopiero wysokie kary z ostatnich kolejek pozwoliły zbliżyć się do niej Romie (15 kar na 234 tys.) i Interowi (8 kar na 193 tys.). W tej niechlubnej klasyfikacji wyróżnić jeszcze można wyjątkowo często karaną Pescarę (16 razy), ale tylko na 83 tys. oraz Napoli (14 kar na 117 tys.) i Atalantę (8 kar na 104 tys.). Lazio do wspólnej kasy wpłaciło tylko 90,5 tys., a Milan jedyne 54 tys. Po dokonaniu podobnego podsumowania pojawiła się lekka konsternacja - w sezonie 2011/12 Giudice Sportivo nałożyło nieco mniej kar, ale na znacznie niżsżą kwotę - niecałe 1,2 mln przy blisko 2 mln w obecnych rozgrywkach. Do tego sami Bianconeri byli karani ponad dwa razy rzadziej aż na 3 razy mniejszą kwotę (119 tys.), choć i tak byli w czołówce (więcej tylko Lazio, Roma i Atalanta). art-karysa1
Jak to wyjaśnić? Z jednej strony wielu kibiców pamięta okres przed Antonio Conte - klub prowadzili na zmianę Ciro Ferrara, Alberto Zaccheroni i Gigi Del Neri, u władzy był Alessio Secco, klub osiągał fatalne wyniki, niegodne Juventusu, a kibice wyładowywali frustrację na krzesełkach Stadio Olimpico czy pokazywali Jonathanowi Zebinie, co o nim myślą. Przez moment istniała nawet obawa, że ówczesny obiekt Juve zostanie zamknięty dla kibiców na spotkania ligowe, a tak się stało w rozgrywkach Coppa Italia. Istniał wielki konflikt na linii kibice-zarząd, który uspokoiło dopiero zatrudnienie Andrei Agnellego, a przede wszystkim Antonio Conte. Z drugiej strony Juventus przeniósł się na nowy obiekt, gwarantujący dużo większe bezpieczeństwo - z tego powodu na trybunach nie dochodzi do bitew między kibicami, więc komisja dyscyplinarna dużo większą uwagę przykłada do tego, co słychać na trybunach i piętnuje każde przejawy agresji słownej (śpiewy czy transparenty) skierowane przeciw rywalom. Najgorsze, że klub nie jest w stanie zapanować nas swoimi kibicami, którzy ciągle postępują tak samo i nawet ostrzeżenia o możliwości zamknięcia J Stadium nie działają na nich. Spiker stara się ich zagłuszyć, ale najczęściej nie przynosi to efektu, a kary i tak są nakładane. Klub natomiast ciągle przypomina, że wspiera wszelakie akcje dot. równouprawnienia i zwalczające rasizm, ale bez większego skutku. Pytaniem otwartym pozostaje to, jak to możliwe, że Bianconeri ponoszą odpowiedzialność zbiorową za swoich kibiców w wysokości 300 tys., a dla przykładu Napoli za zdemolowanie ubikacji na Juventus Stadium otrzymuje jedynie 7 tys. euro grzywny? Czy Giudice Sportivo w ten sposób łata dziurę w budżecie władz Lega Serie A? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Komentarze (0)

Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu