LM (1/8-2) Bayern-Juventus 4:2

bayern_juveJuventus dzisiaj wieczorem rozgrywał rewanżowy mecz z Bayernem Monachium, do którego podchodził osłabiony kontuzjami ważnych zawodników. W pierwszym spotkaniu padł korzystny dla niemieckiego klubu wynik 2:2, więc mecz ten zapowiadał się na trudne wyzwanie dla Starej Damy, której trener, Max Allegri, zdecydował się na ustawienie 4-5-1. początek

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla klubu z Turynu, który od pierwszej minuty naciskał na Bawarczyków, którzy wyglądali na trochę pogubionych. Dobry początek w wykonaniu Bianconerich szybko przyniósł owoce i już w 6 minucie potyczki Stara Dama wyszła na prowadzenie - Sami Khedira posłał piłkę w kierunku Stephana Lichtsteinera, doszło do nieporozumienia na lini Alaba-Neuer, ten ostatni interweniował niepewnie posyłając piłkę wprost do Paula Pogby, który nie miał problemu ze skierowaniem jej do bramki i było 0:1!. Juventus nie zamierzał poprzestać na tym golu i cały czas starał się podtrzymywać narzucone sobie tempo i już w 15 minucie miał kolejną okazję. Uderzał Alvaro Morata, lecz niestety niecelnie. W 22. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji, źle interweniował Neuer, piłka trafiła do Moraty, który skierował ją do bramki nad bramkarzem gospodarzy, lecz gol nie został uznany, gdyż arbiter dopatrzył się dość kontrowersyjnego spalonego, szkoda. W kolejnych minutach Bayern dominował jeśli chodzi o posiadanie piłki, lecz to Juventus zdobyl koljnego gola w tym meczu. W 28. minucie Alvaro Morata otrzymał piłkę pod polem karnym Bianconerich, po czym w rajdzie przez całe boisko minął czterech zawodników Bayernu, po czym posłał piłkę do Juana Cuadrado, który poczekał i pokonał Neuera. 0:2 po wspaniałej akcji! Bayern dominował przez kolejne 10 minut, lecz nie stwarzał wielkiego zagrożenia mądrze grającej Starej Damie. Gospodarze bardzo blisko byli w 42. minucie, lecz świetnie interweniował Gigi Buffon, choć Bianconerim sprzyjało przy tej okazji szczęście. W 44. minucie, gdy wydawało się, że do przerwy nic się już nie wydarzy, mogło być już 0:3 - bardzo dogodnej okazji nie wykorzystał jednak Cuadrado i do przerwy Juventus prowadził 2:0. przerwa
Druga połowa rozpoczęła się od brzydkiego momentu i przepychanki po nieładnym zachowaniu Arturo Vidala, po którym żółtymi kartonikami nagrodzeni zostali wspomniany Chilijczyk i Stephan Lichtsteiner. Bayern wydawał się być sfrustrowany wynikiem i sypały się żółte kartki, lecz także i dla zawodników Bianconerich. Stara Dama, mimo przewagi gospodarzy w drugiej połowie, miała swoje okazje, w tym  aż 3 Alvaro Moraty. W 68 minucie Max Allegri dokonał swojej pierwszej zmiany i tak Samiego Khedirę zmienił Stefano Sturaro. W 72. minucie nastąpiła kolejna i w miejscu Moraty zameldował się Mario Mandzukic. Bayern przeważał i przyniosło to efekt w 73. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Douglasa Costy Gigiego Buffona pokonał Robert Lewandowski i było 1:2. Zrobiło się nerwowo,  Juventus cofnął się głęboko na własną połowę, a Bayern atakował nieustannie. Końcowe minuty były stresujące dla kibiców Juventusu, który przeżywał prawdziwe oblężenie Częstochowy i sporo szcześcia miał w 87. minucie, kiedy Lewandowski trafił w słupek, choć sędzia i tak dopatrzył się spalonego. W 88. minucie bardzo blisko był Douglas Costa, którego uderzenie o włos minęło bramkę Buffona. Chwilę później nastąpiła ostatnia zmiana w ekipie Starej Damy i Cuadrado został zastąpiony Roberto Pereyrą. Niestety, ale przewaga Bayernu przyniosła efekty w postaci gola na 2:2, którego zdobywcą był  Thomas Muller. Taki wynik oznaczał dogrywkę. Pierwsza połowa dogrywki była dość wyrównana, oba zespoły wyglądały na podmęczone i nie stwarzały sobie zbyt wielu okazji, choć blisko zdobycia bramki był Stephan Lichtsteiner. Sporo było niedokładności, prawdopodobnie wynikajacej ze zmęczenia. Druga połowa przyniosła trzecią bramkę dla Bayernu, której autorem był Robert Lewandowski i Juventus znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Dwie minuty później niestety można było już mówić o końcu meczu, gdyż gola dla gospodarzy zdobył Kingsley Coman i zrobiło się 4:2. Juventus miał jeszcze jedną okazję, lecz słabo spisał się Mandzukic, a jeszcze gorzej niepewny i słabo grający Sturaro. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie. Juventus przegrywa dwumecz z Bayernem i żegna się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów. koniec

Bayern Monachium : Neuer; Lahm, Kimmich, Benatia (Bernat 46), Alaba; Alonso (Coman 60); Douglas Costa, Muller, Vidal, Ribery (Thiago Alcantara 101); Lewandowski

Juventus: Buffon; Lichtsteiner, Bonucci, Barzagli, Evra; Cuadrado (Pereyra 89), Khedira (Sturaro 68), Hernanes, Pogba, Alex Sandro; Morata (Mandzukic 72)

Komentarze (32)

Źle jest oceniać mecz na gorąco ale zmiany Maxa wydają się bardzo słabe. Od zejścia KHediry i Moraty Bayern na zamknął niemal w naszym polu karnym ;/ No nic, emocjonujący mecz ale niedosyt wielki.

P.S. u mnie na powtórkach w skysport ewidentnie nie było spalonego przy golu Moraty

  Załączniki
 

Ze składu wypadło 3 kluczowych graczy więc zmiany były jakie mogły być. Jako zmiennicy dziś weszli zawodnicy trzeciego wyboru.

  Załączniki
 

[img:lffysu2a]http://m0.sportsjoe.ie/wp-content/uploads/2016/03/16210157/Morata-onside.jpg[/img:lffysu2a]

http://m0.sportsjoe.ie/wp-content/uploads/2016/03/16210157/Morata-onside.jpg

  Załączniki
 

Delikatnie mówiąć: wyraźnie onside. Szkoda ;/
W polskich mediach pewnie za dużo się o tej akcji nie powie "bo Lewy".

  Załączniki
 

ogolnie jestem pod wrazeniem jak potrafimy grac czasem...czesto nawet odejscie od 352 mimo ze wymuszone to jest o wiele przyjemniejsze dla oka.dzis o dziwo nie bylo nudnego i slabego w naszym wykonaniu rozgrywania pilki od tylu a dlugim wybiciem Gigiego co rowniez mi sie podobalo.mecz byl fajny do czasu i nie ma co tego ukrywac ze Allegri spierdolil ten mecz az milo.nie powiem nic nowego ale zmiany byly tragiczne i cofniecie sie to byla prosba o strzelenie nam paru bramek.w moich oczach Allegri powinien wylac na siebie kubel zimnej wody.

a na koniec pozdrawiam wszytskich chujoglowych z czatu ;p

  Załączniki
 

[quote="Michael Jordan":2c4juuvl]Ze składu wypadło 3 kluczowych graczy więc zmiany były jakie mogły być. Jako zmiennicy dziś weszli zawodnicy trzeciego wyboru.


akurat zmiany mogłybybyć lepsze. To ze zmiany nie wyszły to fakt.

Zaza dużo bardziej mobilny niż Mandzukić, Pereyra to powinien wejść za Hernanesa a nie Cuadrado który jako jedyny może pociągnąć drużynę genialnym dryblingiem a Sturaro to akurat bym się nie czepiał bo genialnie wypadł w 1 meczu ale ten mu nie wyszedł

  Załączniki
 

Bo nie było.
Szkoda, bo byliśmy cholernie blisko. Dogrywkę pal licho - może to nawet lepiej, że nie było karnych, chyba bym umarł przed telewizorem. Ale te frajerskie 30 minut drugiej połowy... Można mieć pretensje do całej drużyny za cofnięcie się, ale przy obu bramkach nasi mogli zrobić więcej. Trudno. Dwumecz na remis, obie drużyny grały swoje przez 2/3 spotkania na wyjeździe, a potem... A potem Juventus wykorzystał błędy Bayernu i na odwrót.
Kiepskie zmiany - chociaż umówmy się: Mandzukić za Moratę i Sturaro za Khedirę to było coś, co każdy z nas by zrobił przy wyniku 2:0.

  Załączniki
 

Zmiany zmianami, Allegri Allegrim, ale Evra zawalił wszystko. Zamiast wypieprzyc piłkę w 90 minucie na aut na środku boiska to twn się w kontratak bierze, drybler zasrany.

  Załączniki
 

Nie wierzyłem, że zagramy taki mecz. Mój błąd. Z jednej strony wkurwienie, że tak odpadliśmy, a z drugiej zadowolenie z walki. Szkoda jednak, że tak się kończy. Pressing stosowaliśmy bardzo dobry, tylko po co aż tak się cofaliśmy. Max darł jape, żeby nie stali tak nisko, a oni swoje.
Oby Allegri został, odrobił lekcje taktyczne. Mamy bardzo dobrą ekipę, ale nie możemy się rozsprzedawać. Oby został Pogba.
Smutno jak po finale
FINO ALLA FINE, FORZA JUVE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  Załączniki
 

Evra niestety chcial wyprowadzać w 90 minucie piłkę zwodem na 20 metrze zamiast wypałować diagonalne podanie w okolice parkingu pod Allianz arena. Mozna sie czepiac Allegriego za zmiany Evry za błąd, Hernanesa za błąd przy 3 golu - rozgladal sie w naszym polu karnym jak Travolta z mema, a prawda jest taka ze caly zespol wygrywa i przegrywa. Bayern Barcelona moi kandydaci do trofeum. ale wiadomo to jest sport

Forza Juve po 5 scudetto

  Załączniki
 

Czemu w 68 minucie został zdjęty jeden z najlepszych piłkarzy na boisku ? Ja po prostu nie mogę tego zrozumieć. Czułem, że Bayern zremisuje. To było do przewidzenia. Morata był pilnowany przez dwóch piłkarzy Bayernu. Allegri wpuścił Mandżukicia. No można to zrozumieć, ale nie lepiej było postawić na kogoś bardziej dynamicznego typu Zaza ? Max nie stawia na niego prawdopodobnie za małe udzielanie się w linii defensywnej. To jest śmieszne. Wyszedłem z meczu w miarę zadowolony, ale ten w domu powiem Wam że to wszystko ze mnie wyłazi i czuję bardzo duży niedosyt.

  Załączniki
 

Sędzia ciut stronniczy/ Szkoda szans !

  Załączniki
 

Trudno uwierzyć, że nie wykorzystaliśmy tak korzystnego obrotu sprawy...
Wydaje mi się, że trzeba zwrócić uwagę na aspekt fizyczny. Drużyny budowane według filozofii Bayernu, swobodniej czujące się grając piłka tracą mniej sił.Kiedy zmęczenie jest już duże automatycznie siła rzeczy broni się coraz głębiej, wracają stare nawyki a przecież nawet w serie a Juventus z mocniejszymi rywalami zawsze ma tendencję do oddawania piłki.Tego nie można zmienić w meczu z Bayernem, trzeba "praktykować" w każdym meczu.

  Załączniki
 

Panowie... Powiem krótko... dobranoc

  Załączniki
 

dodam jedno nie było Mandzu w Juve gdy doszlismy do Finału LM, dlaczego allegri nagle sie zachwycił Mario i lekko kontuzjowanego wpuszcza za Alvaro radzącego sobie całkiem dobrze... stara zasada jak coś działa to nie zmieniaj tego!

  Załączniki
 

Ocenę meczu zostawię innym na tym forum, chciałbym tylko podkreślić jedną rzecz. Dla mnie ten mecz z Bayernem i finał LM z Barceloną były identyczne jeśli chodzi o koncentracje i motywacje zawodników Juve. Świetny początek, plan w głowie, każdy wie co ma robić, po czym łamiemy się mentalnie jak zapałka. Wydaje mi się że właśnie tutaj odstajemy od czołówki, sportowo potrafimy grać tak jak Bayren czy Barcelona, ale niestety głowa nie jest przygotowana na taki stres i ciśnienie = przegrywamy.

PS. dajcie spokój Evrze, chłopak zaprezentował się dobrze, czytał grę, blokował, gryz trawę, za porażkę w tym meczu winna jest cała drużyna

  Załączniki
 

Frajerska przegrana - tyle można powiedzieć. Mając wynik 2-0, w meczu z tak słabym Bayernem, niewybaczalnym błędem była skomasowana obrona, czego wynikiem były dwie bramki po wrzutkach, w tym jedna w ostatniej minucie.

Niestety jedynym pomysłem Juve w drugiej części gry było przeszkadzanie drużynie gospodarzy, co skończyło się takim, a nie innym rezultatem. Dogrywka była w zasadzie tylko formalnością. Asekurancki Juventus vs atakujący Bayern.

Mam nadzieję, że kiedyś zmienią mentalność i mając przeciwnika na deskach, jeszcze bardziej dokręcą śrubę zamiast skupiać się na obronie, która z zespołami tej klasy, które mają takie indywidualności w składzie, z reguły kończy się porażką.

  Załączniki
 

Przegrana nieważna (hic!) - ten rajd i asysta Moraty przy golu na 2:0 na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

Od 70 minuty mecz wyglądał tak jak miał wyglądać od 1 minuty wg. sceptyków z tego forum. Szkoda szansy. "Mistakes were made".

  Załączniki
 

Jakby przegrali znacząco i wysoko to bym nie był tak wkurzony, ale że mieli Bayern na widelcu i nie wykorzystali szansy to już lekka przesada, Niemcy mieli więcej szczęścia niż rozumu, zmiany im pomogły, co innego w Juve, zmiany na minus

  Załączniki
 

Co do samego meczu, to dużo już tutaj zostało powiedziane, więc nie ma sensu się zbytnio powtarzać. Dla bezstronnego kibica było to wyśmienite spotkanie, dla kibiców Juve...myślę, że również. W pierwszej połowie graliśmy z Bayernem, jakbyśmy grali z jakimiś dziećmi z podwórka. Świadczy o tym na przykład rajd Moraty przez pół boiska... Jedyne, co tak naprawdę mnie boli, to fakt, że za bardzo cofnęliśmy się. Były momenty, kiedy dość wysoko wychodziliśmy, pressing dobrze funkcjonował i było widać, że Bayern ma kłopoty z konstruowaniem akcji. A tak, to szczególnie w drugiej połowie, cofnęliśmy się, dzięki czemu oni mogli spokojnie wymieniać piłkę i robić tysiąc...dosłownie tysiąc wrzutek -...

Co do samego meczu, to dużo już tutaj zostało powiedziane, więc nie ma sensu się zbytnio powtarzać. Dla bezstronnego kibica było to wyśmienite spotkanie, dla kibiców Juve...myślę, że również. W pierwszej połowie graliśmy z Bayernem, jakbyśmy grali z jakimiś dziećmi z podwórka. Świadczy o tym na przykład rajd Moraty przez pół boiska... Jedyne, co tak naprawdę mnie boli, to fakt, że za bardzo cofnęliśmy się. Były momenty, kiedy dość wysoko wychodziliśmy, pressing dobrze funkcjonował i było widać, że Bayern ma kłopoty z konstruowaniem akcji. A tak, to szczególnie w drugiej połowie, cofnęliśmy się, dzięki czemu oni mogli spokojnie wymieniać piłkę i robić tysiąc...dosłownie tysiąc wrzutek - niestety, coś kiedyś musiało wpaść do bramki, kwestia czasu.

Jasne, niedosyt połączony z odrobiną irytacji jest, to normalne, ale warto też wrócić myślami do początku sezonu. Kto wtedy myślał, że będziemy w stanie wrócić do walki o Scudetto? Kto wtedy myślał, że nie tylko wrócimy do walki, ale zostaniemy liderem Serie A? Ba, kto wtedy myślał o jakichkolwiek szansach z Bayernem? A Juventus nie dość, że dokonał czegoś wręcz niemożliwego w Serie A, to jeszcze prawie wyeliminował ten wielki Bayern, który miał nas przecież od pierwszej minuty zmieść z powierzchni ziemi! Brawa dla chłopców za cały sezon, brawa dla Allegriego, który przez wielu był już skreślony na początku sezonu. Trzeba wyciągnąć wnioski ze wczorajszej przegranej, wzmocnić się w lecie i w przyszłym sezonie ponownie zawojować Ligę Mistrzów! Forza Juve!

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="Fylyp":ez3ryoxw]cofnęliśmy się, dzięki czemu oni mogli spokojnie wymieniać piłkę i robić tysiąc...dosłownie tysiąc wrzutek - niestety, coś kiedyś musiało wpaść do bramki, kwestia czasu.
Dokładnie. W pierwszej połowie zagraliśmy genialnie, Bayern miał posiadanie, ale za wyjątkiem kilku niedokładnych prostopadłych nie mogli nic zrobić, bo nasi świetnie naciskali, szczególnie w bocznych sektorach. Bayern cały czas musiał cofać do obrońców.
Druga sprawa, wygrywaliśmy masę pojedynków w powietrzu w środku boiska. Trochę tego zabrakło w drugiej połowie. Zmęczenie zrobiło swoje.
Inna sprawa to sędzia, szczególnie liniowy, ale o tym pisać nie trzeba, bo każdy, kto obejrzał mecz wie, że...

[quote="Fylyp":ez3ryoxw]cofnęliśmy się, dzięki czemu oni mogli spokojnie wymieniać piłkę i robić tysiąc...dosłownie tysiąc wrzutek - niestety, coś kiedyś musiało wpaść do bramki, kwestia czasu.
Dokładnie. W pierwszej połowie zagraliśmy genialnie, Bayern miał posiadanie, ale za wyjątkiem kilku niedokładnych prostopadłych nie mogli nic zrobić, bo nasi świetnie naciskali, szczególnie w bocznych sektorach. Bayern cały czas musiał cofać do obrońców.
Druga sprawa, wygrywaliśmy masę pojedynków w powietrzu w środku boiska. Trochę tego zabrakło w drugiej połowie. Zmęczenie zrobiło swoje.
Inna sprawa to sędzia, szczególnie liniowy, ale o tym pisać nie trzeba, bo każdy, kto obejrzał mecz wie, że sprawiedliwy, to on na pewno nie był.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

[quote="Fylyp":2dpnf6q2] Trzeba wyciągnąć wnioski ze wczorajszej przegranej, wzmocnić się w lecie i w przyszłym sezonie ponownie zawojować Ligę Mistrzów! Forza Juve!
Przede wszystkim nie osłabić się żadną sprzedażą Pogby czy Dybali, skład jest super, jeśli wykupią Cuadrado to potrzeba jak dla mnie tylko napastnika do pary z Dybalą (Cavani ray: ) i prawego obrońcę, chyba najlepiej Vrsaljko. No i nowy sztab medyczny, to byłoby największe wzmocnienie

  Załączniki
 

Hejterom Allegriego przypomnę, że wiele osób domagało się gry Mandżu w 1 składzie, bo taki dobry, a Morata dno...

nie ma co narzekać, zagraliśmy kapitalne 45min, ale efekt był taki, że od 60 oddychaliśmy rękawami.

zmiany nic nie dały, ale były logiczne. Teraz każdy mądry, że trzeba było Zazę dać - ale podobno Mandżu w formie i jest królem gry w obronie, tak przynajmniej na forum czytałem :>

  Załączniki
 

Pewnie się powtórzę, ale w wypowiedziach kolegów na SJ widzę za dużo emocji.

Taktyka była oczywista - szybkie trójząb Morata, Sandro, Cuadrado w zestawieniu z mającymi dobry przegląd pola Khedirą i Hernansem od razu wskazywała jaką taktykę wybrał Allegri. Obrona i szybkie kontry. Faktycznie pressing był niezły, drużyna grała agresywnie wyłączając atuty Bayernu - ale wszystko ma swój koszt.
Póki starczyło sił sprawdzało się doskonale. Minusem takiego ustawienia było oddanie inicjatywy Bayernowi. Wiadomo kto ma piłkę ten generalnie mniej biega. Koło 60 minuty cały Bayern miał bodajże 10 km w nogach mniej niż Juve. To jest po 1 km na każdego piłkarza pola. Ta różnica tylko rosła z...

Pewnie się powtórzę, ale w wypowiedziach kolegów na SJ widzę za dużo emocji.

Taktyka była oczywista - szybkie trójząb Morata, Sandro, Cuadrado w zestawieniu z mającymi dobry przegląd pola Khedirą i Hernansem od razu wskazywała jaką taktykę wybrał Allegri. Obrona i szybkie kontry. Faktycznie pressing był niezły, drużyna grała agresywnie wyłączając atuty Bayernu - ale wszystko ma swój koszt.
Póki starczyło sił sprawdzało się doskonale. Minusem takiego ustawienia było oddanie inicjatywy Bayernowi. Wiadomo kto ma piłkę ten generalnie mniej biega. Koło 60 minuty cały Bayern miał bodajże 10 km w nogach mniej niż Juve. To jest po 1 km na każdego piłkarza pola. Ta różnica tylko rosła z biegiem spotkania.

Do idealnej realizacji planu zabrakło trzeciej bramki. Gdyby Morata strzelił, którąś z sytuacji z +/- 60 minuty byłoby 3-0 i sytuacja byłaby inna. A tak od 60-70 minuty zaczęły się problemy, ewidentnie widać było że Juve ma więcej kilometrów w nogach. Bayern to wykorzystał zepchnął Juve do defensywy i zadał swoje dwa ciosy. Obie bramki padły po błędach indywidualnych, tam nieupilnowano Lewego i pozwolono Comanowi wygrać piłkę pod linią końcową, a potem Evra zachował się jak uczniak i zamiast wywalić piłkę na drugi koniec świata postanowił sobie ją przyjąć.

Plan był znakomity, realizacja też. Brakło szczęścia, precyzji i zimnej krwi. Allegri ustawił drużynę świetnie, inaczej z Bayernem grać nie mógł.

Co zdecydowało o porażce? U nas z ławki wszedł Sturato, Pereyra i Mandżu (bo nie miał kto innych) w Bayernie Coman czy Tiago. Tylko te zmiany był konieczne, Khedira nie jest w stanie dograć całego meczu. Morata i Cuadrado tymi sprintami byli wypompowani do cna.

Tak jak pisze Borek, wpuszczenie Mandżu w 70, przy 2-0 miało sens. I jeszcze słówko o Moracie, widać że chłop potrzebuje do gry przestrzeni stąd w Serie A nie ma z niego pożytku.

Jest wielki żal, bo było blisko. Ale nie sposób pochylić czoła nad sprytem w jaki Juve chciało ograć Bayern. Byli bliscy.

I na koniec jeszcze czekam na przeprosiny dla klubu od tych forumowych defetystów, płaczków etc., którzy po informacjach o kontuzjach skreślili Juventus. Mam nadzieję, że jest wam wstyd.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

bo nie miał kto innych


akurat technicznie był Zaza który jest mobilniejszy niż Mandzu, szczególnie po kontuzji, Asa. równie dobrze mógłby zejść Hernanes a nie Cuadrado.

No trudno, zmiany nie wyszły

  Załączniki
 

A ja się pytam gdzie jest pogon, co tak szydził z tych, co przepowiadali czarny scenariusz, a potem znikł??

No i gdzie był w ostatnim meczu CI bo nie miał kto krzyczeć do Perisica, żeby zastopował z upokarzaniem Ruganiego?

  Załączniki
 

Krew człowieka zalewa, kiedy odkopuje ten temat, ale specjalnie dla Króla Artura to zrobię . Kolejny perfekcyjny mecz tikitaki, czapki z głów przed Wielkim Pepem. Coman znów pokazał, że we Włoszech nie miałby czego szukać. Brawo Atletico, oby w finale było podobnie.

  Załączniki
 

no ten mecz przesądza że we Włoszech Coman nie miałby czego szukać Co z tego że w poprzednich meczach LM grał świetnie w tym i przeciw najlepszej włoskiej drużyniee :lol:

Dobrze że Torres nie strzelił bo karny wydrukowany.


Vidal tylko pokazuje kolejny raz że 37 mln za niego to promocja

  Załączniki
 

juventusik,
W meczu z Interem to praktycznie cały Juventus został upokorzony, a przecież strzelanie Inter zaczął dzięki Twojemu ulubieńcowi Rugani był tam jednym z najgorszych, ale od tego czasu gra co najmniej dobrze, każdemu taki mecz może się przydarzyć, zwłaszcza tak młodemu obrońcy. Bonucci też ostatnio z Vioą się popisał, czy jesienią z Carpi, Barzagli dawał się piłkarzom Bayernu objeżdżać.

Atletico poprawiło taktykę Juventusu, my się zabiegaliśmy, a oni mądrze siły oszczędzali i nie padli w końcówce, dzięki czemu udało im się wybronić. Brawo za awans, oby zdobyli LM w tym roku, z pozdrowieniami dla Vidala

  Załączniki
 

[quote="R.A.B.":mwudmk4y]no ten mecz przesądza że we Włoszech Coman nie miałby czego szukać Co z tego że w poprzednich meczach LM grał świetnie w tym i przeciw najlepszej włoskiej drużyniee :lol:
Tak grał świetnie, np. w poprzednim meczu z Atletico, że czytali go i zabierali mu piłkę jak dzieciakowi. Coman przy twardszych obrońcach wymięka, co tylko potwierdza, że u nas kariery by nie zrobił.

[quote="R.A.B.":mwudmk4y]Vidal tylko pokazuje kolejny raz że 37 mln za niego to promocja
Tutaj można się zgodzić, ale przez to, że sam Arturo chciał odejść i jego sezon nie był tak udany jak wcześniej, byliśmy nieco pod ścianą. Niemniej nadal uważam, że z tego transferu można było wycisnąć więcej.

  Załączniki
 

[quote="zigh":1pwazis5][quote="R.A.B.":1pwazis5]no ten mecz przesądza że we Włoszech Coman nie miałby czego szukać Co z tego że w poprzednich meczach LM grał świetnie w tym i przeciw najlepszej włoskiej drużyniee :lol:
Tak grał świetnie, np. w poprzednim meczu z Atletico, że czytali go i zabierali mu piłkę jak dzieciakowi. Coman przy twardszych obrońcach wymięka, co tylko potwierdza, że u nas kariery by nie zrobił.

[quote="R.A.B.":1pwazis5]Vidal tylko pokazuje kolejny raz że 37 mln za niego to promocja
Tutaj można się zgodzić, ale przez to, że sam Arturo chciał odejść i jego sezon nie był tak udany jak wcześniej, byliśmy nieco pod ścianą. Niemniej nadal uważam, że z tego transferu...

[quote="zigh":1pwazis5][quote="R.A.B.":1pwazis5]no ten mecz przesądza że we Włoszech Coman nie miałby czego szukać Co z tego że w poprzednich meczach LM grał świetnie w tym i przeciw najlepszej włoskiej drużyniee :lol:
Tak grał świetnie, np. w poprzednim meczu z Atletico, że czytali go i zabierali mu piłkę jak dzieciakowi. Coman przy twardszych obrońcach wymięka, co tylko potwierdza, że u nas kariery by nie zrobił.

[quote="R.A.B.":1pwazis5]Vidal tylko pokazuje kolejny raz że 37 mln za niego to promocja
Tutaj można się zgodzić, ale przez to, że sam Arturo chciał odejść i jego sezon nie był tak udany jak wcześniej, byliśmy nieco pod ścianą. Niemniej nadal uważam, że z tego transferu można było wycisnąć więcej.



nie wiem jak dedukujesz ale ja napisałem to samo co ty o vidalu a ty myślisz że mam przeciwne zdanie.


O Comanie mam inne. To że w Juve nie byłby taki dobry to nie znaczy że We włoszech by sobie nie poradził. Juve nie gra skrzydłami ale inne ekipy mogą.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Vidal to kwestia zupełnie pozasportowa - świetny pomocnik i do teraz nie mogę go odżałować. No, ale pieprzenie o tym, że chce zdobyć LM, że Bayern jest najlepszy, że Atletico niezasłużenie wygrało - bardzo miło, że żołnierzyk póki co na zwycięstwo w LM musi zaczekać.

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Juventus 30 3 5 95
2 Napoli 28 3 7 91
3 Roma 23 7 8 77
4 Lazio 21 8 9 72
5 Inter 20 6 12 72
6 Milan 18 10 10 64
7 Atalanta 16 10 12 60

Wasze Sondy

Mega ultra super hiper spierdolony
20%
Chujowy
20%
Zjebany
20%
Popierdolony
20%
Cipowaty
20%
Dobry trener :D haha, na prawde to jest chujowaty
0%
Panel Menu