Sacchi krytykuje styl Juventusu

Arrigo Sacchi skrytykował taktykę Juventusu zastosowaną podczas w piątkowego starcia z SSC Napoli, twierdząc, że takie zwycięstwo nie byłoby świętowane w Hiszpanii.

Były trener AC Milanu uważa, że drużyna Maxa Allegri powinna wykazać więcej chęci do ataku po szybko zdobytym golu Gonzalo Higuaina, który jak się potem okazało zapewnił Starej Damie istotne trzy punkty.

"Wygrali, tak, ale dzięki bramce strzelonej w pierwszych 15 minutach." - powiedział Sacchi w wywiadzie dla Corriere del Mezzogiorno. "Po tym golu wszyscy cofnęli się do obrony, aby zamknąć w taki sposób to spotkanie. W Hiszpanii takie zwycięstwo nie byłoby świętowane. Ojcowie założyciele futbolu nigdy nie wyobrażali sobie, że tworzą grę, która zostanie skażona tak defensywnym podejściem. Dla tych, którzy kochają piłkę nożną, taka gra może być tylko obraźliwa. Juve ma wszystko, aby stać się świetnym zespołem, jednak nie będą się rozwijać, jeśli pozwolą swoim przeciwnikom grać przez 70 minut."

źródło: around-j.com

Komentarze (17)

Moim zdaniem również ten Juventus gra obrzydliwie nie da sie na to patrzeć , 75 % meczu autobus przed bramką.

  Załączniki
 

Jak dla Mnie to i 90% meczu mogą tak grać, jeżeli mają wszystko wygrywać.

  Załączniki
 

Cel uswieca srodki, panie Sacchi.

  Załączniki
 

Taki styl nigdy nie spotka się z uznaniem. Nie przekonuje mnie ta logika, którą prezentuje Allegri, że murowanie bramki to także forma kontroli nad meczem. To nie wygląda na pokaz siły, tylko na zwykłe igranie z ogniem, bo przy każdej stracie bramki zaczyna się panika. I mieliśmy już tego dowody.

Dla mnie to imponująco zagrała Barcelona w Turynie. Chciała zagrać na 0:0 i kontrolowała spotkanie - ~70% posiadanie piłki temu dowodzi. Niezależnie, czy broni, czy atakuje zawsze utrzymuje wysoki % posiadania.

W Neapolu zagraliśmy ultradefensywnie i oprócz tej jednej akcji (hajpowanej w social mediach), po której Matuidi oddał strzał niemożliwie sparowany przez Reine, nie istnieliśmy w...

Taki styl nigdy nie spotka się z uznaniem. Nie przekonuje mnie ta logika, którą prezentuje Allegri, że murowanie bramki to także forma kontroli nad meczem. To nie wygląda na pokaz siły, tylko na zwykłe igranie z ogniem, bo przy każdej stracie bramki zaczyna się panika. I mieliśmy już tego dowody.

Dla mnie to imponująco zagrała Barcelona w Turynie. Chciała zagrać na 0:0 i kontrolowała spotkanie - ~70% posiadanie piłki temu dowodzi. Niezależnie, czy broni, czy atakuje zawsze utrzymuje wysoki % posiadania.

W Neapolu zagraliśmy ultradefensywnie i oprócz tej jednej akcji (hajpowanej w social mediach), po której Matuidi oddał strzał niemożliwie sparowany przez Reine, nie istnieliśmy w ataku/kontrataku w drugiej połowie. Neapolitańczycy szybko wybijali nam z głowy wszelkie takie próby.

Koniec końców, mam ambiwalentny stosunek do prezentowanego stylu, ale cóż, Inter Mourinho z 2010 r. grał w zbliżony sposób i wiadomo, gdzie zaszedł. Atletico z kolei się nie udało się, pechowo, bo pechowo, ale jednak się nie udało.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Odezwał się geniusz taktyki. Oczywiście można było grać tak jak wczoraj Milan z i tak skończyć.

  Załączniki
 

Co innego dobra gra defensywna, a co innego autobus przed bramką, Sacchi ma trochę racji. Dobrą gre defensywną Juventus zaprezentował na przykład w drugim meczu ćwierćfinału z Barceloną, taka ściana, ale przesuwająca się i grająca w piłkę. Nie zabijał jednak gry i nie murował się w polu karnym tylko grał jak równy z równym mając dobry bilans z pierwszego meczu. Z Napoli to była rozpaczliwa obrona, spokojnie mógł wpaść jakiś kartofel i nikt by tutaj Juventusu wtedy nie chwalił. A to, że Costa sam wychodził do każdego ataku i nawet nie miał komu podać było po prostu słabe. Nikt od Juve otwartej piłki nie oczekuje, ale jakieś granice powinny być.

Taką taktykę jednak zwalam na fakt, iż...

Co innego dobra gra defensywna, a co innego autobus przed bramką, Sacchi ma trochę racji. Dobrą gre defensywną Juventus zaprezentował na przykład w drugim meczu ćwierćfinału z Barceloną, taka ściana, ale przesuwająca się i grająca w piłkę. Nie zabijał jednak gry i nie murował się w polu karnym tylko grał jak równy z równym mając dobry bilans z pierwszego meczu. Z Napoli to była rozpaczliwa obrona, spokojnie mógł wpaść jakiś kartofel i nikt by tutaj Juventusu wtedy nie chwalił. A to, że Costa sam wychodził do każdego ataku i nawet nie miał komu podać było po prostu słabe. Nikt od Juve otwartej piłki nie oczekuje, ale jakieś granice powinny być.

Taką taktykę jednak zwalam na fakt, iż zespół nie jest w formie i Allegri się stala wykluczyć mankamenty, które mamy. Dlatego Asamoah i de Sciglio praktycznie nie wychodzili poza połowę, a środek pola był często głębiej niż środkowi obrońcy. Dzięki temu się nie naraziliśmy na jakąś zabójczą kontrę. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i Sacchi się myli mówiąc, że w Hiszpanii by takiego nie świętowali - niezależnie od stylu gry 3 punkty zawsze są najważniejsze.

Czytaj więcej
  Załączniki
 
  1.    pogon17

To jest defensywny styl, podchodzący pod tzw. antyfutbol. Juventus będzie za to zbierał cięgi, bo to nieefektowne, nudne, zabijające widowiska itd. Normalne. Pytanie zasadnicze - na ile się tym przejmować. :P

  Załączniki
 
  1.    tItOveN

Można się przejechać na takim stylu. Wystarczy, że padnie przypadkowy gol i cały plan runie. A lepsze zespoły sforsują nawet najbardziej solidną obronę jeśli będą ciągle atakować i mieć cały czas piłkę.

  Załączniki
 
  1.    pogon17

Otóż to, drużyna całkiem traci morale, gdy dostaje bramkę. Przerabialiśmy to wiele razy i najdobitniej w Cardiff. Abstrahując już od tego jakie były morale "wyjściowe" od 45 minuty. Po golu na 2:1 właściwie legły w gruzach.

Reasumując,

1. chluby Juventusowi taki styl gry nie przyniesie, ale
2. da zwycięstwo w Serie A, natomiast
3. nie da najprawdopodobniej sukcesu w LM.

Tyle.

  Załączniki
  Komentarz ostatnio edytowany około 1 tydzień temu przez tItOveN
  1.    tItOveN

Dobra dobra, myślę że jeżeli Juventus strzelilby dwa gole i wtedy się zamurował, to zupełnie inaczej byśmy patrzyli na mecz.

Może i 1:0 to skromny wynik, ale najważniejsze są trzy punkty, i dopóki będą zwycięstwa, to do stylu gry nie będę miał żadnych zastrzeżeń.

Pozdrawiam

  Załączniki
 

Defensywny styl, z mocnym przeciwnikiem, na wyjeździe to nic złego. Ale właśnie ta jedna rzecz z ktora się borykamy od jeszcze czasów Conte - zero konsekwencji po strzelonym . To boli i to się nam z reguły odbija.

  Załączniki
 
  1.    Pepe_Mar

Wszyscy wiedzą, że styl Juve po strzelonej bramce albo przeciwko mocnemu rywalowi to jest lipa... Już od dawna. Widocznie Allegri oraz piłkarze nie chcą tego zmieniać dopóki są wyniki w Serie A. LM nigdy nie była priorytetem Juve dlatego nie ma co liczyć na jakieś diametralne zmiany. Tak to już jest, że mecze Napoli czy Romy ogląda się dla widowiska, a mecze Juve dla cynicznego zwyciężania rywali. Jedynie Barcelona i momentami Real w ostatnich latach grają i efektywnie i efektownie, reszta to albo jedno albo drugie i trzeba się z tym pogodzić.

  Załączniki
 

"Juve ma wszystko, aby stać się świetnym zespołem..."

Panie Sacchi, Juventus już 3 lata temu stał się świetnym zespołem, a teraz jest jednym z najlepszych w Europie. Tradycyjne umniejszanie zasług Juventusu z powodu bólu tzw. czterech liter.

"...jednak nie będą się rozwijać, jeśli pozwolą swoim przeciwnikom grać przez 70 minut"

Właśnie taką "taktykę" o jakiej Pan pisze przyjęło większość drużyn, które grały z Napoli. Po prostu cały czas grali na tzw. "hura" by w jakikolwiek sposób ukąsić zespół spod Wezuwiusza. Allegri znalazł na nich patent ! Ludzie, nie oszukujmy się, Napoli jest bardzo mocne, a my wywieźliśmy 3 punkty z Neapolu, jak można krytykować Juventus za to. Wszyscy...

"Juve ma wszystko, aby stać się świetnym zespołem..."

Panie Sacchi, Juventus już 3 lata temu stał się świetnym zespołem, a teraz jest jednym z najlepszych w Europie. Tradycyjne umniejszanie zasług Juventusu z powodu bólu tzw. czterech liter.

"...jednak nie będą się rozwijać, jeśli pozwolą swoim przeciwnikom grać przez 70 minut"

Właśnie taką "taktykę" o jakiej Pan pisze przyjęło większość drużyn, które grały z Napoli. Po prostu cały czas grali na tzw. "hura" by w jakikolwiek sposób ukąsić zespół spod Wezuwiusza. Allegri znalazł na nich patent ! Ludzie, nie oszukujmy się, Napoli jest bardzo mocne, a my wywieźliśmy 3 punkty z Neapolu, jak można krytykować Juventus za to. Wszyscy wychwalają Napoli i oczekują od nas, że wygranej na ich terenie wynikiem 0:3. Przecież to jest parodia, Napoli zostało moim zdaniem nie ośmieszone, a PONIŻONE ! 70 minut bili głową w mur, a my liczyliśmy na kontry. To jest właśnie sposób na Napoli, Allegri to mistrz taktyczny. Napoli grało tak jak Juventus im zagrał, czemu nie atakowali środkiem, tylko bezradnie bokami ? Bo Juventus im na to pozwolił, zobaczcie zachowanie naszych bocznych obrońców, dawaliśmy im specjalnie przestrzeń, a by atakowali bokami !

Napoli odhaczone, to samo będzie z Interem. Większość zespołów nie potrafi się im postawić i po prostu próbuje zaciekle atakować, zamiast po prostu pomyśleć.

"Dla tych, którzy kochają piłkę nożną, taka gra może być tylko obraźliwa"

Obraźliwa ? Może nieprzyjemna dla oka większości kibiców. Ja jako kibic Juventusu przecierałem oczy ze zdumienia, co ten Juventus wyprawia. Piękna gra defensywna, to też element piłki nożnej, nie zapominajmy o tym.

"W Hiszpanii takie zwycięstwo nie byłoby świętowane"

W Hiszpanii się świętuje gorsze zwycięstwa, gdy Pan sędzia jest tylko przychylny jednej drużynie i ją faworyzuje aż do ostatnich minut

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch dni podkreślę, że jestem zadowolony zarówno z wyniku jak i stylu jaki Allegri zaproponował swoim zawodnikom na szalenie ciężki mecz w Neapolu. Musimy pamiętać, że w ciągu dość krótkiego czasu Juventus musi zmierzyć się z dwoma najmocniejszymi rywalami w walce o scudetto, zaś pomiędzy tymi meczami czeka ich jeszcze rywalizacja o wyjście z grupy LM. Mając tak napięty kalendarz należy mądrze zarządzać siłami i przede wszystkim zrobić wszystko, ażeby zdobywać punkty. Styl, to sprawa drugorzędna, a poza tym bywa i tak, że gramy efektownie, tak więc nie do końca rozumiem krytykę jakiej obecnie doświadczamy. Poza wszystkim nieco tęsknię za Serie A, w...

Po raz kolejny w ciągu ostatnich dwóch dni podkreślę, że jestem zadowolony zarówno z wyniku jak i stylu jaki Allegri zaproponował swoim zawodnikom na szalenie ciężki mecz w Neapolu. Musimy pamiętać, że w ciągu dość krótkiego czasu Juventus musi zmierzyć się z dwoma najmocniejszymi rywalami w walce o scudetto, zaś pomiędzy tymi meczami czeka ich jeszcze rywalizacja o wyjście z grupy LM. Mając tak napięty kalendarz należy mądrze zarządzać siłami i przede wszystkim zrobić wszystko, ażeby zdobywać punkty. Styl, to sprawa drugorzędna, a poza tym bywa i tak, że gramy efektownie, tak więc nie do końca rozumiem krytykę jakiej obecnie doświadczamy. Poza wszystkim nieco tęsknię za Serie A, w której padało mniej bramek, zaś lwia część zespołów była lepiej ułożona pod względem taktycznym.
Jeżeli chodzi o Arrigo Sacchiego, to należy pamiętać, że pod koniec lat osiemdziesiątych stworzył najmocniejszy na tamten czas zespół w Europie, grający przy tym dość ofensywnie. Mowa rzecz jasna o Milanie, który wygrywał wszystko co się da. Niemniej prowadząc reprezentację Włoch Sacchi stawiał przede wszystkim na swego rodzaju minimalizm, liczyło się tylko zwycięstwo, co można prześledzić, kiedy włączy się archiwalne mecze z amerykańskiego mundialu z 94 roku. Wówczas niemal cały piłkarski świat krytykował Azzurrich za styl jaki prezentuje.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Przestaje za wami nadążać.

Jak Juve grało ostro do przodu to pojawiały się głosy lamentu "chce stare Juve, które nie traci bramek i wolę 1:0 nić 3:2".
Mamy kilka meczów bez straty gola - to znowu krytyka że stawiamy autobus.

Trzeba odnieść całe zdarzenie do naszej sytuacji - mamy teraz najgorszy kalendarz i same ważne starcia.
Nie jesteśmy w optymalnej formie i sporo do niej brakuje. Jedziemy do lidera, który gra "najlepszą piłkę w Europie" zadajemy cios i mądrze się bronimy, mamy przy tym szansę na 0:2, a nasza obrona nie była jakoś specjalnie rozpaczliwa. Max dobrał taktykę, piłkarze ją wdrożyli - wygraliśmy.
Serio nie rozumiem tu głosów krytyki - Max wie co się dzieje dobrał...

Przestaje za wami nadążać.

Jak Juve grało ostro do przodu to pojawiały się głosy lamentu "chce stare Juve, które nie traci bramek i wolę 1:0 nić 3:2".
Mamy kilka meczów bez straty gola - to znowu krytyka że stawiamy autobus.

Trzeba odnieść całe zdarzenie do naszej sytuacji - mamy teraz najgorszy kalendarz i same ważne starcia.
Nie jesteśmy w optymalnej formie i sporo do niej brakuje. Jedziemy do lidera, który gra "najlepszą piłkę w Europie" zadajemy cios i mądrze się bronimy, mamy przy tym szansę na 0:2, a nasza obrona nie była jakoś specjalnie rozpaczliwa. Max dobrał taktykę, piłkarze ją wdrożyli - wygraliśmy.
Serio nie rozumiem tu głosów krytyki - Max wie co się dzieje dobrał najlepsze rozwiązanie do sytuacji i ono zadziałało - możemy sobie gdybać co by było - ale prawda jest taka, że to my mamy 3 pkt.

Łysy szpec niech się zajmie Milanem i jego frajerską postawą z totalnym outsiderem, która do tej pory mnie bawi.

Czytaj więcej
  Załączniki
 

Beka .... Wygrywamy 3:1 czy coś to płacz , że tracimy gola . Gramy lepiej w defensywie to płacz , ze stawiamy autobus .

Zawsze znajdą się jakieś płaczki i tyle w temacie


Ja bardzo lubię takie mecze jak z Neapoli bo osmieszylismy ich najbardziej jak się dało


Ps Jak się komuś nie podoba styl niech zmieni klub na jakiś typu MC i będzie miał spokój

  Załączniki
 
Póki co nie ma tu żadnych komentarzy

Najnowsze komentarze

Tabela ligowa

# Zespół Z P R PKT
1 Napoli 9 0 1 28
2 Juventus 9 1 1 28
3 Inter 8 0 2 26
4 Lazio 8 1 1 25
5 Roma 8 2 0 24
6 Sampdoria 5 2 2 17
7 Fiorentina 5 4 1 16
Panel Menu