Paolo Bertelli

Paolo Bertelli

Paolo Bertellitrener fitnessBertelli urodził się 8 grudnia 1960 roku we Florencji, ukończył studia mechaniczne, a od 1987 roku pracuje jako trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne.Swoją karierę rozpoczął w Fiorentinie, gdzie przez 12 lat współpracował z młodzieżą i seniorami. Po roku w Venezii i kolejnym w Violi, przeniósł się do Udine. Na Stadio Friuli Bertelli pozostał przez trzy lata, a następnie przeniósł się na sześć długich i udanych lat do Romy, o czym świadczy tytuł najlepszego trenera fitness w Serie A zdobyty przez Paolo w 2008 roku.
0
231
Piłkarze dostępni za darmo 2011

Piłkarze dostępni za darmo 2011

Już niedługo europejskie kluby będą mogły oficjalnie rozpoczynać negocjacje oraz podpisywać kontrakty z zawodnikami, którym w lecie 2012 roku kończą się kontrakty z ich obecnymi zespołami. Dla wielu ekip jest to niezmiernie ważny temat, gdyż mogą, pomimo ograniczeń budżetowych, zakontraktować bardzo ciekawych zawodników. Zatem czas najwyższy na przegląd graczy, którzy jeszcze nie wiedzą, gdzie będą grać w sezonie 2012/2013.W tym roku dostępni będą głównie zawodnicy drugiego planu, choć niezmiernie solidni i mogący wnieść wiele do niejednej drużyny – tymi graczami zajmiemy się w drugiej części zestawienia. Na liście znajdziemy jednak również kilka perełek – graczy, którzy mogliby od razu znacząco podnieść jakość składu naszego Juve – tych przedstawiamy już teraz.Czytając zestawienie pamiętajcie o wzorze (imię, nazwisko, pozycja, wiek, klub, narodowość, atrakcyjność, realność transferu) Gdyby mieć ich wszystkich… Kandydaci do podstawowej 11-tki OBRONAKhalid Boulahrouz (30; VFB Stuttgart; Holandia; 4/5; 4/5)“Khalid Kanibal” – przydomek ten mówi wiele o bocznym obrońcy . Niesamowicie silny i ambitny, stosuje zasadę Paolo Montero – „piłka może przejść, przeciwnik nie”. Jego gra ofensywna również nie budziła zastrzeżeń trenera HSV Hamburg jak i selekcjonerów reprezentacji Holandii. W Chelsea nie poradził sobie, pierwsze 2 lata w Stuttgarcie też nie należały do najlepszych. Teraz jednak odzyskał formę i pod koniec swojego kontraktu z drużyną z miasta Mercedesa radzi sobie świetnie. Materiał na pierwszy skład Juventusu.Jose Bosingwa (29; Chelsea CF; Portugalia; 5/5; 2/5)Na pozyskanie takiego gracza czekają wszyscy sympatycy Juventusu. Doświadczony, ograny w Europie, radzący sobie z najlepszymi skrzydłowymi naszego globu. Co tu dużo mówić – wzmocnienie – marzenie dla klubu, który od wielu lat cierpi na brak klasowego lewego obrońcy. Znany z tego, że lubuje się w rajdach na bramkę przeciwnika, w których jest niesamowicie efektywny. W obecnym sezonie znów stanowi o sile defensywy Chelsea – jego powrót do pierwszego składu czyni jego transfer mniej realnym.Eric Abidal (32; FC Barcelona; Francja; 5/5/; 1/5)Kolejny niesamowity obrońca, którego nie trzeba przedstawiać. Mogący grać z boku lub w środku bloku defensywnego, podstawowy zawodnik FC Barcelony od 2007 roku, mający wymierny wkład w sukcesy swojej drużyny. Niedawno powrócił również do podstawowego składu reprezentacji Francji. Pozyskanie takiego gracza na pewno diametralnie zwiększyłoby jakość naszego składu. Opuszczenie Barcelony wydaje się być mało realne, jednak oferty podobno składał mu już Manchester City…   POMOCMark Van Bommel (34; AC Milan; Holandia, 4/5; 1/5)Niesamowity walczak, generał środka pola, gdziekolwiek grał, tam stawał się niesamowicie ważnym elementem zespołu. Nie stroni od nieprzepisowych zagrań, prowokowania oraz kłótni z sędziami. Jest przy tym mistrzem odbioru oraz rozprowadzania piłki do rozgrywających. Gra zawsze na 100% do ostatniego gwizdka sędziego. Przy ograniczonym polu manewru Antonio Conte, byłby ciekawą opcją dla Starej Damy, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że coraz częściej gramy trzema pomocnikami. W rotacji z Vidalem i Marchisio mógłby być uzupełnieniem składu w którym brakuje typowego twardego defensywnego pomocnika. Należy jednak pamiętać, że wciąż możliwy jest powrót do Turynu Felipe Melo.Riccardo Montolivo (26; Fiorentina; Włochy; 5/5; 3/5)Podobnie jak Van Bommel, mógłby stać się ważnym ogniwem w trójce pomocników w Turynie. Na pewno konkurowałby o miejsce w składzie z Marchisio czy Vidalem jako box-to-box midfielder (jego charakterystyka wydaje się idealnie pasować do preferencji Conte). Riccardo potrafi dobrze rozegrać piłkę jak i grać w destrukcji. Znany jest z bardzo mocnego strzału z daleka. Jego wadą jest jednak nierówna forma – potrafi rozegrać świetny mecz jak i zniknąć na pełne 90 minut. Nie jest tajemnicą zainteresowanie jego osobą Interu Mediolan, który jest najbardziej prawdopodobnym kierunkiem rozwoju kariery Włocha.Daniele De Rossi (28; AS Roma; Włochy; 5/5; 1/5)Z jednej strony genialny piłkarz i obok Tottiego największy symbol AS Romy, z drugiej nie do końca spełniony talent. Nie można podważać klasy De Rossiego – świetnego pod każdym względem nowoczesnego pomocnika – dobrego technicznie, potrafiącego rozegrać i strzelić, będącego świetnym w destrukcji. Jego karierę i rozwój zablokowały jednak chyba zbyt gorąca głowa oraz przywiązanie do barw. To już drugi sezon z rzędu w którym gra poniżej oczekiwań, mimo bardzo dobrego sezonu 2009/2010 dla całego zespołu. Podobno w ostatnim mercato Roma odrzuciła ofertę  za De Rossiego opiewającą na 80 mln euro ze strony Manchesteru City. Zmiana barw mogłaby pomóc Włochowi wrócić na właściwy tor.Jefferson Farfan (27; Schalke 04; Peru; 4/5; 4/5)Bardzo szybki, ambitny i przebojowy skrzydłowy. Od kilku lat zbiera świetne recenzje, jest regularny – w PSV potrafił strzelać bramki na zawołanie, a w Schalke od sezonu 2008/2009 co roku ma min. 10 asyst w sezonie. Dysponuje arsenałem zwodów, potrafi dokładnie dośrodkować spod linii końcowej oraz z głębi pola. Lubi często ścinać grę i schodzić w pole karne w okolicach szesnastki. Nie czuje się dobrze gdy gra jest wolna oraz gdy musi walczyć z przeciwnikiem na niewielkiej przestrzeni. Nie jest również dobrym obrońcą. Jeśli chodzi więc o grę ofensywną - idealny materiał do składu Juventusu. Jeśli chodzi o grę defensywną – nie wiadomo, czy spełniałby wymogi Antonio Conte. Sądzę, że byłby lepszą alternatywą dla Krasica, Pepe czy Giacheriniego. Najbardziej prawdopodobny transfer z tej grupy zawodników.ATAKNicolas Anelka (32; Chelsea CF; Francja, 5/5; 2/5)Obieżyświat, krnąbrny charakter, świetny napastnik, który nie wpasował się w szatnie wielu klubów. Chelsea, w której gra od 2008 roku, jest pierwszym klubem, w którym zagrał więcej niż 100 spotkań. Jest nowoczesnym napastnikiem mogącym grać w szesnastce lub z boku trójzębu (gdzie gra od początku swojego pobytu w Chelsea). Jego największymi atutami są szybkość, umiejętności ustawiania się i wyrywania się spod opieki obrońców. Nie jest jednak tak dominujący jak Drogba czy dynamiczny jak Torres. W tym sezonie nie jest również tak skuteczny jak w poprzednich latach, głównie z powodu mniejszej liczby minut na boisku. To może być bardzo dobra okazja na pozyskanie klasowego napastnika o rzadkich umiejętnościach.Didier Drogba (33; Cheslea CF; Wybrzeże Kości Słoniowej; 5/5; 2/5)Zawodnik, któremu w ostatnich latach chyba najbliżej było do osiągnięcia statusu „napastnika kompletnego”. Niesamowicie silny, genialny technicznie, zabójczo skuteczny w polu karnym ale czujący się dobrze także dalej od bramki. Świetnie wykonuje stałe fragmenty gry, bardzo dobrze gra głową. Jest podstawą Chelsea od kiedy do niej dołączył w 2004 roku. Poprzedni sezon zakończył z 12 bramkami oraz 13 asystami, co pokazuje, że wciąż jest to gracz o ogromnej wartości. Od października walczył z dość poważną kontuzją, wcześniej był używany przez Villas-Boasa jako rezerwowy. Podobnie jak w przypadku Anelki – być może Portugalczyk nie ufa mu aż tak bardzo i reprezentant WKS będzie chciał opuścić Londyn. Zęby na tego niesamowitego zawodnika ostrzy podobno AC Milan.Salomon Kalou (26; Chelsea CF; Wybrzeże Kości Słoniowej; 5/5; 1/5)Kolejny Iworyjczyk w zestawieniu. Kiedyś grający jako napastnik, później przemianowany na skrzydłowego, od długiego czasu używany jako boczny napastnik w trójzębie. Najważniejsze w nim są jego szybkość i żelazne płuca. Pomaga mu to w bardzo efektywny sposób wspierać obronę Chelsea. Łączy to z umiejętnościami odważnej gry jeden na jeden, rozgrywania piłki, gry z klepki czy bardzo dobrymi dośrodkowaniami. Mówi się, że jego wadą jest niska bramkostrzelność, jednak statystyki mówią, że od 2004 w każdym sezonie strzelał co najmniej 10 bramek. Przeciwnie do Anelki i Drogby, jest jeszcze bardzo młody, co czyni go bardzo trudnym celem transferowym lecz także drugim świetnym kandydatem na nowego skrzydłowego Juventusu.Dymitar Berbatov (30; Man Utd; Bułgaria; 5/5; 3/5)Bardzo ciekawa postać – z jednej strony bardzo utalentowany I świetny technicznie napastnik, z drugiej mający opinie mało ambitnego i nieprzykładającego się do pracy na treningach. Najlepiej czuje się jako drugi napastnik, mogący walczyć pomiędzy liniami pomocy i ataku. Wtedy tez pokazuje swoje wszystkie zalety – walkę do ostatniego tchu (co bardzo kłóci się z opiniami o jego lenistwie), umiejętne rozgrywanie pojedynków jeden na jeden oraz łatwość tworzenia sytuacji strzeleckich swoim kolegom. Ostatni sezon był mieszanką – rozpoczął go świetnie, strzelając wiele ważnych bramek, by w jego połowie zostać zastąpionym przez młodego Javiera Hernandeza. W tym sezonie gra mało, gdyż za konkurentów ma faworyzowanych Rooneya i Chicarito oraz przez fakt, że otwarcie mówi o swojej niechęci do gry “na szpicy”, gdzie widzi go Ferguson. Jego odejście z Manchesteru po sezonie wydaje się być bardzo prawdopodobne. Zawodnicy drugiego planu, ciekawi z punktu widzenia Juventusu OBRONASimon Poulsen (27; AZ Alkmaar; Dania; 2/5; 3/5)Boczny obrońca reprezentacji Danii. Nie jest wyróżniającą sie osobą, jednak emanuje solidnością zarówno w klubie jak i reprezentacji. Nie jest to materiał na pierwszy skład Juventusu, ale ściągnięty za darmo mógłby okazać sie przydatny w przypadku kontuzji kluczowych graczy.Per Kroldrup (31; Fiorentina; Dania; 3/5; 4/5)Kolejny zawodnik którego można określić mianem solidnego. Gra w Fiorentinie od 2006 roku I w każdym sezonie rozgrywał około 20 meczów. Jest bardzo dobrze zbudowany i jego główną zaletą jest gra o górne piłki oraz “czyszczenie” pola przed polem karnym na granicy faulu. Juventusowi brakuje klasowego środkowego obrońcy, a Kroldup na pewno takim nie jest. Jednak na pewno sprawdziłby się w roli zawodnika rotacyjnego.Marco Casetti (34; AS Roma; Włochy; 2/5; 3/5)Wiekowy i doświadczony obrońca – takie zestawienie źle kojarzy się kibicom Juventusu, który ma w składzie Fabio Grosso. Od 2006 roku podstawowy zawodnik Romy, teraz przegrywa rywalizację z 24-letnim Aleandro Rosim. Kolejny gracz, który, nawet jeśli zawita do Juve, nie będzie grał pierwszych skrzypiec, a będzie raczej zmiennikiem dla występującego bez przerwy Lichsteinera. Byłaby to jednak ciekawa opcja – jego doświadczenie mogłoby zaprocentować w trudnych sytuacjach w których Szwajcar byłby niedostępny.Gary Cahill (25; Bolton Wanderers; Anglia; 3/5; 2/5)Podstawowy obrońca Boltonu oraz jego pierwszoplanowa postać. Idealnie odpowiadający stereotypowi staromodnego angielskiego obrońcy – słaby technicznie, mający jednak niesamowite wyczucie i umiejętność wykorzystania swoich świetnych warunków fizycznych.  W 2011 roku wystąpił już w 6 meczach reprezentacji Anglii, a Fabio Capello w wywiadach wciąż mówi, że mu ufa i że powinien być przymierzany do roli podstawowego obrońcy reprezentacji.Ledley King (31; Tottenham; Anglia; 4/5; 2/5)Obrońca, znany ze świetnego czytania gry, spokoju zarówno w odbiorze jak i rozgrywaniu, a także z tego, że nie boi się wkładać głowy tam, gdzie niektórzy będą bać się inwerweniować nogą. Podstawowy zawodnik Tottenhamu, który od wielu lat boryka się z problemami z kolanem – od kilku sezonów trenuje raptem parę razy w tygodniu a mimo tego potrafi rozgrywać mecze na najwyższym światowym poziomie. Jego wadą jest wynikający z problemów  zdrowotnych brak szybkości oraz możliwość rozgrywania ograniczonej ilości meczów w sezonie. W trakcie MŚ 2010 miał być podstawowym obrońcą reprezentacji Anglii, jednak już w pierwszym meczu turnieju uszkodził problematyczne kolano. Później się leczył i  od tamtego czasu do października 2011 rozegrał raptem 10 meczów. Ostatnio wrócił do składu londyńczyków i może na nowo staje się kluczowym graczem. Pytanie tylko czy po doświadczeniu z Jorgem Adreade, Juventus będzie skłonny ponieść takie ryzyko.POMOCSimao Mate Junior (23; Panathinaikos Ateny; Mozambik; 4/5; 5/5)Bardzo atrakcyjny kąsek na rynku transferowym. Jest to młody defensywny pomocnik, często grywający na pozycji środkowego obrońcy, wyróżniający się twardą grą, świetną umiejętnością ustawiania się oraz niesamowitą techniką odbioru. Zdobył już szlify w Lidze Mistrzów, w której rozegrał parę niesamowitych spotkań. Mimo młodego wieku, zdążył od 2007 roku rozegrać już blisko 100 spotkań w pierwszej drużynie Panathinaikosu. Gazeta Tuttosport umieściła go na liście 40 najbardziej obiecujących młodych zawodników na świecie,  a UEFA w 2009 roku wyróżniła go jako jednego z 10 najlepszych wschodzących gwiazd europejskiej piłki.Davide Biondini (28; Cagliari Calcio; Włochy; 3/5; 4/5)Ciekawy zawodnik znany kibicom Serie A. Wyróżniający się ambicją rudowłosy Włoch od pewnego czasu nieśmiało puka do drzwi drużyn z włoskiej czołówki. Mówiono już o zainteresowaniu jego osobą Lazio, Romy, Milanu oraz Juventusu. Z pewnością Marotta przygląda się jego sytuacji – mógłby być ciekawym graczem rotacyjnym (raczej w podobnej roli, jaką obecnie pełni w Juve Pazienza) w środku pomocy.Giandomenico Mesto (29; Genoa CF; Włochy; 3/5; 3/5)Mesto jest graczem niezmiernie ważnym dla Genoi – od 3 lat rozgrywa w każdym sezonie ponad 30 meczów i można o nim powiedzieć, że jest  sercem tej drużyny. Kolejny kandydat na gracza rotacyjnego w środku pomocy Juve, wydający się jednak nieco lepszy niż Pazienza czy Biondini – głównie z powodu swoich umiejętności motywowania kolegów z boiska i niesamowitej odwagi. Darron Gibson (24; Man Utd; Irlandia; 4/5; 1/5)Kolejne odkrycie Alexa Fergusona – niezmiernie utalentowany pomocnik, mający bardzo dobre umiejętności ustawiania się i odbioru, a także świetnego rozprowadzania gry. Posiada również atomowy strzał. Jego wadą jest na pewno brak szybkości – największym zarzutem do jego gry zawsze było to, że często nie nadąża za rozgrywającymi. Jeszcze 2 lata temu  przebojem wdarł sie do składu Manchesteru, jednak po serii nieudanych spotkań Ferguson stracił do niego zaufanie. Już w lecie 2011 mówiono o jego odejściu do Sunderlandu – teraz na pewno plotki się nasilą. Czy byłby w stanie pokazać swoje najlepsze cechy we Włoszech? Z pewnością miałby szansę wpasować się w fizyczny styl gry Conte zakładający jak najdłuższe utrzymywanie się przy piłce.Ederson (25; Olympique Lyon; Brazylia; 3/5; 3/5)Następca Juhninho, którym Juventus już raz wyrażał zainteresowanie... Rzeczywiście jego początki w Lyonie mogły wskazywać, że ten rozgrywający ma szansę stać się kimś na kształt legendarnego  zawodnika, do którego jest porównywany. Jego przegląd pola, uniwersalność, umiejętność posyłania przepięknych prostopadłych piłek, a także wykonywanie rzutów wolnych były w sezonie 2009/2010 siłą napędową Lyonu. Złapana w tym sezonie kontuzja w meczu reprezentacji Brazylii wyeliminowała go z gry na cały sezon 2010/2011. Teraz powoli wraca do formy i jest na nowo wprowadzany do składu Olympique. Ponieważ bardzo dobrze czuje się na skrzydle, może być łakomym kąskiem dla Antonio Conte. Jako środkowy pomocnik nie jest jednak najlepszym wyborem z powodu zbyt niskich umiejętności gry defensywnej. Fantazjujemy, ale jeśli Pirlo przyszedł, to może oni też…OBRONACristian Chivu (31; FC Internazionale, Rumunia; 3/5; 1/5)Chivu gra w znienawidzonym przez kibiców Juve Interze i od 2007 roku był cały czas uznawany za słabe ogniwo niesamowicie silnej defesnywy klubu z Mediolanu. To on popełniał kluczowe błędy, łapał bezsensowne kartki, prokurował zagrożenie pod własną bramką i rzuty karne. Jednak nie należy zapominać, że od kilku lat gra na pozycji, do której nie jest stworzony – jeszcze w Ajaxie i Romie był uznawany za świetnego i przykładnego środkowego obrońcę, nadzieję rumuńskiej piłki. Juventusowi brakuje klasowego stopera, a być może zmiana otoczenia wpłynęłaby na niego pozytywnie, tak samo jak kiedyś było z Fabio Cannavaro?POMOCSulley Muntari (27; FC Internazionale; Ghana; 3/5; 2/5)Drugi przedstawiciel Interu w naszym zestawieniu. Gracz, którego wielu kibiców Juve chciało widzieć w Starej Damie juz dawno temu. Nie wykazał się w Premiership, w Interze również nie zyskał zaufania kolejnych trenerów, od maja 2011 jest oficjalnie wystawiony na listę transferową. Jego zaletami są na pewno chęć walki w defensywie i ofensywie. Niestety w parze z tym nie szły umiejętności techniczne oraz właściwe podejście mentalne do gry.Mathieu Flamini (27; AC Milan; Francja; 3/5; 1/5)Francuz był w orbicie zainteresowań Juventusu już w 2008 roku, gdy odchodził z Arsenalu. Wtedy wybrał jednak Milan i mimo, że jego gra budziła wiele zastrzeżeń, to co sezon rozgrywał ponad 20 meczów w drużynie z San Siro.  Ostatni sezon był dla Francuza wyjątkowo udany – nawet pomijając solidną formę kolegów z zespołu, regularnie grywał w pierwszym składzie i miał swój wkład w zdobycie przez Milan Scudetto. W Juve mógły być poważną konkurencją dla Vidala czy Marchisio.Clarence Seedorf (35; AC Milan; Holandia; 3/5; 1/5)Zawodnik już wiekowy, jeden z najbardziej utytułowanych graczy w historii klubowej piłki nożnej i wciąż ważna postać w AC Milan. W zeszłym sezonie był jedną z kluczowych postaci swojej drużyny, zdobywając 4 bramki I 6-krotnie asystując kolegom. Przede wszystkim grał niesamowicie równo, często brał ciężar gry linii pomocy na siebie. Jego doświadczenie i umiejętności wciąż są bardzo cenione przez Massimiliano Allegriego, który wystawił wiekowego pomocnika już w 9 meczach obecnego sezonu. Czy Seedorf ma co zaoferować Juventusowi? Ryan Giggs (38; Man Utd; Walia; 2/5; 1/5)Gracz, który jeszcze nie zapowiedział końca kariery, ale który najprawdopodobniej zawiesi buty  na kołku po tym sezonie. Gracz to nieprzeciętny, całą karierę spędził w Manchesterze United. Przez długi czas grający jako skrzydłowy, w ostatnich dwóch latach wykorzystywany jako środkowy pomocnik. Mimo bisko 40 lat na karku wciąż potrafi rozegrać 30 meczów w sezonie na bardzo wysokim poziomie bez kontuzji. Odejście do jakiegokolwiek klubu wydaje się być niemożliwe.Enzo Maresca (31; Malaga; Włochy; 2/5; 2/5)Możliwy powrót do Juventusu? Solidny pomocnik, który zawsze pokazywał swoją sympatię do Starej Damy. Kibice pamiętają go z jednej z najpiękniejszych cieszynek imitującej byka (symbol Turynu). Podobnie jak inni utalentowani młodzianie nigdy w Turynie nie dostał prawdziwej szansy. Od 2007 roku grał niewiele – zarówno w Sevilli jak i w Olympiakosie. Ten sezon w Maladze również nie jest rewelacyjny – jest rezerwowym który rozgrywa po ok. 20 minut w każdym spotkaniu.ATAKFabrizio Miccoli (32; US Palermo; Włochy; 4/5; 1/5)Kolejny były zawodnik Juve. Miccoli rozstał się z Turynem w złej atmosferze. Nie można odmówić mu racji słuchając jego słów o Juve – lata spędzone w Turynie na pewno zablokowały jego karierę. Teraz otwarcie deklaruje przywiązanie do Palermo i jest ich kluczowym zawodnikiem. Na pewno przydałyby się w Juve jego osobowość i umiejętności. Szanse transferu do Starej Damy są jednak bardzo nikłe – w zeszłym sezonie mówiło się o jego możliwym transferze do Interu Mediolan.Raul (34; Schalke 04; Hiszpania; 2/5; 1/5)Symbol piłki hiszpańskiej oraz Realu Madryt, który kontynuuje swoja karierę w Schalke 04. Poprzedni sezon był dla niego bardzo dobry – ze swoja drużyną doszedł do półfinału Ligi Mistrzów i był kluczową postacią swojego zespołu. Obecny rok jest również udany – gra w pierwszym składzie w każdym meczu Schalke, strzela bramki oraz asystuje. Wydaje się, że ma jeszcze bardzo dużo do zaoferowania. Jego wadami zawsze był brak sił na pełne 90 minut, brak szybkości czy słabe warunki fizyczne. W jego wieku te wady będą coraz bardziej przeważać nad zaletami. Za darmo, ale czy potrzebni? BRAMKARZEManuel Almunia (34; Arsenal; Hiszpanial 1/5; 1/5), Łukasz Fabiański (26; Arsenal; Polska; 1/5; 1/5), Tomasz Kuszczak (27; Man Utd; Polska; 1/5; 1/5), Heurelho Gomes (30; Tottenham; Brazylia; 1/5; 1/5), Rene Adler (26; Bayer Leverkusen; Niemcy; 3/5; 1/5), Timo Hildebrand (31; Schalke 04; Niemcy; 1/5; 1/5)OBRONAAsier Del Horno (30; Levante; Hiszpania; 3/5; 1/5), Djimi Traore (31; Olympique Marsylia; Mali / Francja; 2/5;1/5), Fabio Aurelio (32; FC Liverpool; Hiszpania; 2/5; 1/5), Cicinho (31; AS Roma; Brazylia / Włochy; 2/5; 2/5), Gabriel Heinze (33; AS Roma; Argentyna / Włochy; 2/5; 3/5), Davide Astori (24; Cagliari; Włochy; 2/5; 3/5), Gianluca Zambrotta (34; AC Milan; Włochy; 2/5; 1/5), Daniel Van Buyten (33; Bayern Monachium; Belgia; 1/5; 1/5)POMOCTomas Rosicky (31; Arsenal; Czechy; 2/5; 1/5), Martin Petrov (32; Aston Villa; Bułgaria; 2/5; 1/5), Owen Hargreaves (30; Man City; Anglia; 3/5; 1/5), Tim Borowski (31; Werder Brema; Niemcy; 2/5; 2/5), Kieron Dyer (33; Queens Park Rangers; Anglia; 1/5; 1/5), Pablo Aimar (32; Benfica; Argentna; 1/5; 1.5), Guti (35; Besiktas; Hiszpania; 1/5; 1/5), Ezequiel Schelotto (22; Atalanta; Argentyna / Włochy; 1/5; 3/5), Gaby Mudingayi (30; Bologna; Kongo / Belgia; 1/5; 3/5), Andrea Cossu (31; Cagliaril Włochy; 1/5; 1/5), Pablo Ledesma (27; Catania; Argentyna; 2/5; 3/5), Simone Perotta (34; AS Roma; Włochy; 2/5; 1/5), Daniel Pranjic (30; Bayern Monachium; Chorwacja; 1/5; 1/5), Anatolyi Tymoszczuk (32; Bayern Monachium; Ukraina; 1/5; 1/5), Sebastian Kehl (30; Borrusia Dortmund; Niemcy; 1/5; 1/5)ATAKMichael Owen (32; Man Utd; Anglia; 1/5; 1/5), Alexander Frei (32; FC Basel; Szwajcaria; 1/5; 1/5), Javier Saviola (30; Benfica; Argentyna; 1/5; 1/5), Ivica Olic (32; Bayern Monachium; Chorwacjal 1/5; 1/5), Frederic Kanoute (32; Sevilla CF; Mali; 4/5; 4/5)
18
244
Trenerzy poszukiwacze: Juve

Trenerzy poszukiwacze: Juve

Od dawna znane powiedzenie, że futbol włoski to po pierwsze taktyka, nie było równie prawdziwe jak teraz. Grę znajdujących się w czołówce i aspirujących do przyszłorocznej Ligi Mistrzów zespołów Serie A ogląda się z większym zafrapowaniem niż odpowiedników z Anglii i Hiszpanii, przedstawionych w poprzednich odcinkach. Jest bowiem o wiele bardziej zaawansowana i skomplikowana.Udinese było o krok od obecnej edycji tych rozgrywek, ale w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej poległo z Arsenalem. Juventus i Lazio to tradycyjne potęgi, które odważnie rzuciły rękawice potentatom z Mediolanu, stawiając na futbol ofensywny, usiłując narzucać rywalom swój styl gry. Trenerzy całej analizowanej trójki to wielcy poszukiwacze, chcący wzbogacić futbol, a nie tylko korzystać z dorobku innych.Juventus Turyn, czyli magiczna kołyskaAntonio Conte po początkowych eksperymentach z taktyką 1-4-4-2 dosyć szybko zdecydował się na system 1-4-3-3 i w ostatnim okresie dokonał już tylko jednej istotnej zmiany w wyjściowej jedenastce, warunkującej też pewne przeszeregowanie - wypadł prawoskrzydłowy Milos Krasic, a wskoczył środkowy napastnik Alessandro Matri. W związku z tym grający zrazu na lewej flance Simone Pepe wrócił na prawą, zaś występujący na szpicy Mirko Vucinic zajął lewe skrzydło. To ustawienie nosi znamiona trwałości.Najważniejszą formacją jest druga linia. Andrea Pirlo gra identycznie jak w Milanie - głęboko cofnięty, rozgrywający nierzadko spomiędzy stoperów. Uwalnia go to od konieczności ciągłych zmagań z defensywnymi pomocnikami rywali, a że zazwyczaj stosuje długie podania, nie szkodzi grze Juve. Arturo Vidal to walczak, ale myślący, w każdej chwili gotowy przejąć pałeczkę lidera zespołu od Pirlo. Z kolei Claudio Marchisio jak nikt inny na kontynencie potrafi zaskakująco zaatakować środkiem pola, wbiec w pole karne po długim rajdzie. Błyskawicznie znalazł wspólny język z Pirlo, uwielbia długie, prostopadłe piłki zagrywane przez byłego asa Milanu. Cała formacja wraz ze skrzydłowymi działa na zasadzie kołyski, przechylaąc się raz na jedną, raz na drugą stronę. Skrzydłowi, rzecz jasna, prezentują odmienny styl. Simone Pepe, długie lata grający jako klasyczny prawy pomocnik, woli atakować wzdłuż linii bocznej, natomiast Vucinic, urodzony napastnik, wspomaga w walce w polu karnym rywali Matriego. Ten ostatni bardzo się u Conte rozwinął, teraz jest nie tylko snajperem, ale też dobrze gra tyłem do bramki, współpracuje z partnerami.Kolejną osią napędową zespołu są boczni obrońcy. Stephan Lichtsteiner atakowanie ma we krwi, Giorgio Chiellini wolałby grać na stoperze, ale skoro musi na lewej obronie, też, zgrzytając zębami, robi, co mu każą. O ile Szwajcar lubi rajdy do linii końcowej, o tyle Włoch woli jednak dobiec do wysokości pola karnego i stamtąd podać bądź zacentrować.Filozofią gry Juve jest stałe nękanie i zaskakiwanie rywali. Pirlo gra długą piłką, Vidal krótką, Marchisio biega środkiem boiska, prawa strona się kiwa, lewa kombinuje. Po stracie piłki pojawia się pressing, Pirlo uczestniczy w nim w ten sposób, że biega blisko atakujących rywali pomocników i zbiera piłki, by zaraz rozpocząć kontrę podaniem do boku. Wszystko można powiedzieć o grze Juve poza tym, że nudzi. Za rok Liga Mistrzów, bez dwóch zdań!autor: Leszek OrłowskiPiłka Nożna nr 46/2011
5
248
Calciopoli: Skazani, ale wolni

Calciopoli: Skazani, ale wolni

Po ponad pięciu latach od wybuchu skandalu nazwanego calciopoli, zapadły surowe wyroki przed sądem cywilnym w Neapolu. Jednak na razie nikt z oskarżonych nie trafi za kratki.Proces w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której celem były oszustwa sportowe, trwał od stycznia 2009 roku. Przesłuchania prowadził i sprawiedliwość wymierzył trzyosobowy skład sędziowski złożony z samych kobiet. Na liście oskarżonych znalazło się 26 mężczyzn. Dziesięciu uniewinniono, najsurowiej ukarany został Luciano Moggi, który - jak wykazano  podczas procesu - był szefem grupy. Teraz sąd ma 90 dni na pisemne uzasadnienie wyroku. Później nastąpią odwołania i sprawa toczyć się będzie przed sądem apelacyjnym, którego orzeczenia będą ostateczne. Do tego czasu wszyscy skazani pozostaną na wolności. Bez względu jednak na końcowy rezultat, coraz bardziej prawdopodobne jest, że 74-letni Moggi nigdy nie wyląduje za kratkami. Na jego obronę działa starszy wiek.Bomba wybuchła w piątek 12 maja 2006 roku, kilka tygodni przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Niemczech. Prokuratura w Neapolu ujawniła listę 41 podejrzanych meczów. Podejrzenia dotyczyły obsad sędziowskich i wpływania ważnych działaczy na arbitrów. Dowody zebrano na podstawie podsłuchów telefonicznych. Od pierwszego dnia skandalu na plan pierwszy wysunęła się osoba dyrektora generalnego Juventusu, Luciano Moggiego. On miał układy z Pierluigim Pairetto i Paolo Bergamo, którzy odpowiadali w Serie A i B za obsady sędziowskie. Wspólnie manipulowali. Podporządkowanych sędziów Moggi kazał wysyłać na mecze Juventusu lub bezpośrednich rywali po to na przykład, żeby wykartkować czołowych zawodników przed przypadającym w bliskiej przyszłości spotkaniem z biało-czarnymi.Decyzje sądu cywilnego pierwszej instancji 2011wyrokPaolo Bergamo (desygnator sędziów)3 lata i 8 miesięcyPaolo Bertini (sędzia)1 rok i 5 miesięcyAntonio Dattilo (sędzia)1 rok i 5 miesięcyMassimo De Santis (sędzia)1 rok i 11 miesięcyAndrea della Valle (właściciel Fiorentiny)1 rok i 3 miesięceDiego della Valle (właściciel Fiorentiny)1 rok i 3 miesięcePasquale Foti (prezydent Regginy)1 rok i 6 miesięcyClaudio Lotito (prezydent Lazio)1 rok i 3 miesięceInnocenzo Mazzini (wiceprezydent FIGC)2 lata i 2 miesięceLuciano Moggi (dyrektor generalny Juventusu)5 lat i 4 miesiąceClaudio Puglisi (sędzia asystent)1 rokSalvatore Racalbuto (sędzia)1 rok i 8 miesięcyStefano Titomanilo (sędzia asystent)1 rokDecyzje sądu sportowego 2006wyrokJuventusdegradacja do Serie B i -9 punktówMilan-30 pkt w sezonie 05/06 i -8 na starcie następnegoFiorentina-30 pkt w sezonie 05/06 i -15 na starcie następnegoLazio-30 pkt w sezonie 05/06 i -3 na starcie następnegoReggina-11 pkt na starcie sezonu 06/07Arezzo-6 pkt na starcie sezonu 06/07 w Serie BLuciano Moggi5 lat dyskwalifikacjiAntonio Giraudo5 lat dyskwalifikacjiAdriano Galliani5 miesięcy dyskwalifikacjiDiego della Valle8 miesięcy dyskwalifikacjiAndrea della Valle1 rok i 1 miesiąc dyskwalifikacjiClaudio Lotito4 miesięce dyskwalifikacjiPasquale Foti1 rok i 1 miesiąc dyskwalifikacjiMassimo de Santis4 lata dyskwalifikacjiPierluigi Pairetto2 lata i 6 miesięcy dyskwalifikacjiInnocenzo Mazzini5 lat dyskwalifikacjiTulio Lanese1 rok dyskwalifikacjiGianluca Paparesta3 miesiące dyskwalifikacjiMoggi czuł się właściwie bezkarny i nietykalny, cieszył się mianem najbardziej wpływowej osoby we włoskim futbolu. Szara eminencja z wielką władzą i rozległymi układami. Ligowi konkurenci Juventusu niby wiedzieli, że coś jest nie tak, i zarazem nie wierzyli, że Moggiego może dosięgnąć każące ramię sprawiedliwości. A nie chcieli przegrywać poza boiskiem. Postanowili więc po swojemu kręcić sędziowskie lody. To w rezultacie doprowadziło na ławę oskarżonych włodarzy Milanu, Fiorentiny, Lazio i Regginy i rzuciło po pewnym czasie cień na Inter i na uchodzącego za symbol postawy fair play i nieżyjącego dziś Giacinto Facchetiego.Sąd sportowy działał szybko, sąd cywilny zbierał się do pracy powoli. 11 oskarżonych zdecydowało się na przyspieszony proces i na tej podstawie orzeczono kary dla Antonio Giraudo (3 lata) - najbliższego współpracownika Moggiego, szefa sędziów Tulio Lanese (2 lata) i sędziów Tiziano Pieriego i Paolo Dondariniego (2 lata i 4 miesiące oraz 2 lata). 23 stycznia 2009 roku ruszył właściwy proces. Przed sądem w celu złożenia zeznań stawili się między innymi Carlo Ancelotti, Zdenek Zeman, Roberto Mancini i Alessandro Nesta. Wyszło na jaw, że Inter nie był czysty, jak wydawało się na początku. Jednak nie znalazły się dowody, które umniejszyłyby winę Moggiego jako capo di tutti capi. Po ogłoszeniu wyroku nie krył zdziwienia jego surowością i w ogóle orzeczeniem jego winy, inni skazani byli oburzeni. Są przekonani, że wyroki nie były sprawiedliwe, ale po prostu zgodne z wolą opinii publicznej. Wszyscy zapowiedzieli apelację. Calciopoli jeszcze zatem się nie skończyło, choć gwałtownych zwrotów akcji i asów, które nagle obrona wyciągnie na korzyść oskarżonych, raczej spodziewać się nie należy.autor: Tomasz LipińskiPiłka Nożna nr 46/2011
0
214
Pensje 2011/2012

Pensje 2011/2012

Trzeba przyznać, że drugie letnie okienko transferowe w wykonaniu Beppe Marotty w Juventusie było równie pracowite. W poprzednim sezonie dyrektor generalny Bianconerich na życzenie Gigiego Del Neriego stworzył drużynę, której celem było wywalczenie awansu do Ligi Mistrzów i walka o Ligę Europejską przy jednoczesnym obniżeniu budżetu płacowego. Czas pokazał, że zespół, któremu działacze z Andrea Agnellim na czele zaufali, zawiódł pokładane w nim nadzieje, kończąc Serie A dopiero na siódmej pozycji.Marotta stanął przed jeszcze trudniejszym zadaniem - z jednej strony nowy szkoleniowiec Antonio Conte liczył na solidne wzmocnienia zespołu praktycznie w każdej pozycji oraz zmianę taktyki na bardziej ofensywne 4-2-4, z drugiej natomiast klub kończył rozgrywki z wielką stratą, którą powiększy jeszcze brak udziału w europejskich pucharach. Dzięki interwencji rodziny Agnellich zapewniona została linia kredytowa w kwocie 70 mln euro, która została przeznaczona na transfery i płace nowych piłkarzy.W ten sposób w Juventusie doszło do kolejnej przebudowy składu - w stolicy Piemontu pojawili się tacy piłkarze jak Pirlo, Pazienza, Lichtsteiner, Vidal, Vucinic, Giaccherini, Estigarribia czy Elia, równocześnie wykupiono grających w poprzednim sezonie Matriego, Pepe, Quagliarellę i Mottę, a odeszli m.in. Aquilani, Tiago, Melo, Sissoko, Martinez czy pozyskany na początku okienka Ziegler.Mimo tak wielu transakcji zarząd Juve utrzymał budżet płacowy na dotychczasowym poziomie, który La Gazzetta dello Sport wyceniła na równe 100 mln euro. Stawia to turyńczyków w ścisłej czołówce ligowego podwórka, jednak zdecydowanie za Milanem z wydatkami na pensje rzędu 160 mln czy Interem z kwotą 145 mln. Oprócz wymienionej trójki, nieco ponad 75 mln wydaje na swoich piłkarzy Roma, kolejne Lazio ma już dużo skromniejszy budżet.Najwyższą pensję w Juve zachował Gigi Buffon, który jest najlepiej opłacanym bramkarzem we Włoszech i za rok gry zgarnie 6 mln euro. Kolejne miejsce przypadło - niestety - Amauriemu, który nie zgodził się na opuszczenie Turynu i obniżenie swoich zarobków, za co został odsunięty od składu. Mimo to na jego konto zostanie najpewniej przelane ok. 4 mln, co jest efektem wynegocjowanego przez jego agenta z Alessio Secco niesamowicie lukratywnego kontraktu. O pół miliona mniej zarabiają Giorgio Chiellini i do niedawna symbol Milanu, Andrea Pirlo. Jeśli chodzi o pozostałych nowych zawodników Juve, to za rok gry Vidal i Vucinic zarobią po 3 mln, Lichtsteiner 2, Elia 1,50, Pazienza 1,40, a Giaccherini i Estigarribia poniżej miliona. Jeśli chodzi o piłkarzy wypożyczonych z Juve do innych ekip Serie A, to najwięcej zarobi Jorge Martinez, którego pensję w większości pokryje Juve - z zarobionych 1,5 mln euro przez Urugwajczyka aż 950 tysięcy wypłacą Bianconeri, Giovinco zarobi w Parmie niecały milion, a reszta - Ekdal, Pasquato i Giandonato - dużo skromniej, bo odpowiednio 350 tysięcy, 200 tysięcy i 60 tysięcy euro.źródło: gazzetta.it/transfermarkt.de PENSJE ZAWODNIKÓW JUVE W SEZONIE 2011/2012 (w mln euro)
6
299
Nowy stadion Juventusu gotowy

Nowy stadion Juventusu gotowy

8 września 2011 uroczysta inauguracja nowego stadionu Juventusu, który poprzedni zarząd klubu planował wznieść już blisko dekadę temu. Przebudowany Delle Alpi nie otrzymał jeszcze swojej własnej nazwy, o którą zatroszczy się firma Sportfive, ale już wiadomo, że pierwszy mecz Bianconeri rozegrają na nim przeciwko angielskiej ekipie Notts County, od której 'zapożyczyli' ponad wiek temu barwy. Czwartek 8 września będzie prawdziwym świętem dla wszystkich kibiców Juve, bo ich drużyna przenosi się na swój własny stadion z prawdziwego zdarzenia, a imprezy na i wokół obiektu będą odbywać się przez cały dzień. {gallery slider=boxplus.transition animation=3000}stadion{/gallery}Historia budowy18 marca 2008 rada nadzorcza Juventusu FC SpA podjęła decyzję o budowie nowego stadionu w miejsce dotychczasowego Delle Alpi, który od przeprowadzki zespołu na mniejsze Stadio Olimpico był rzadko użytkowany. Łączna kwota inwestycji została ustalona na 105 mln euro, a za projekt odpowiadały studia designerskie GAU i Sesha pod kierownictwem architektów Gino Zavanelli, Eloya Suareza i Massimo Majowieckiego.W pierwszej fazie rozpoczętej w październiku 2008 nastąpiła rozbiórka Stadio Delle Alpi, która trwała pół roku, kończąc się w marcu 2009. Nowy obiekt został zaplanowany tak, by pomieścić około 41 tysięcy widzów i oczywiście spełnia najsurowsze kwestie bezpieczeństwa (całkowita ewaukacja kibiców w mniej niż 4 minuty), a także jest przyjazny dla osób niepełnosprawnych dzięki specjalnym balkonom oraz rampom. Nie zapomniano o dokładnym zaprojektowaniu całej strefy wokół boiska - na kibiców będzie czekać parking na 4000 pojazdów, do tego przewidziano osiem restauracji i dwadzieścia barów, a oprócz tego klubowe muzeum, strefę komercyjną na blisko 34 tys. m2 oraz strefę zieleni zajmującą kolejne 30 tys. m2. Z zewnątrz stadion został pokryty 40 tysiącami specjalnych paneli Alucobond w kolorach szarym i białym, co zdaniem designera Fabrizio Giugiaro ma przypominać flagę w ruchu. U samej góry obiektu umieszczono płyty w kolorach narowodych Włoch, natomiast zwieńczeniem obiektu są dwie wysokie wieże wzorowane na poprzednim Delle Alpi.Harmonogram prac:Marzec 2008: zatwierdzenie projektu przez zarządKwiecień 2008: porozumienie ze SportfiveWrzesień 2008: przygotowania do rozbiórkiPaździernik 2008: początek rozbiórki Delle AlpiGrudzień 2008: porozumienie z NordiconadGrudzień 2008-Luty 2009: przygotowanie do budowyMarzec 2009: porozumienie finansowe z Istituto per il credito sportivoMaj 2009: podpisanie kontraktu z głównym wykonawcąCzerwiec 2009: początek budowy nowego stadionuPaździernik 2010: koniec budowy szkieletu stadionuKwiecień 2011: prace przy murawie stadionuLipiec 2011: układanie trawy na murawieSierpień 2011: koniec prac8 września 2011: oficjalna inauguracja stadionu Linia historii
6
384
Powody strajku we włoskim calcio

Powody strajku we włoskim calcio

Z powodu braku porozumienia na linii piłkarze - władze Serie A pierwsza kolejka najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech, zaplanowana na ostatni weekend sierpnia, nie odbyła się zgodnie z terminem. Zamiast rywalizacji na boisku, telewidzowie Sky Sport mieli okazję obejrzeć wymianę zdań między dwoma głównymi rozgrywającymi podczas obecnego strajku - prezesem piłkarskiego związku zawodowego AIC, Damiano Tommasim oraz szefem Lega di Serie A, Maurizio Berettą. Obaj w ten sposób wypowiadają się na temat przyczyn strajku.Damiano TommasiLegenda AS Romy, pomocnik, który barwy stołecznego zespołu reprezentował przez dekadę (1996-2006), odgrywając kluczową rolę w zespole, który w sezonie 2000/01 sięgnął po mistrzostwo kraju. Swoje przywiązanie do Giallorossich potwierdził w w 2005 roku, gdy mimo rehabilitacji po poważnej kontuzji sprzed roku, zgodził się na nowy kontrakt z pensją gracza młodzieżówki, wynoszącą 1500 euro miesięcznie. Po odejściu z Rzymu próbował swoich sił w Anglii, a następnie trafił do Chin. W 2002 roku pojechał z kadrą Italii na Mundial do Japonii i Korei Południowej, gdzie rozegrał wszystkie cztery spotkania. Po zakończeniu kariery najpierw otworzył agencję w Chinach mającą na celu promocję azjatyckich piłkarzy w Europie, a w maju 2011 objął po panującym 43 lat Sergio Campanie przewodnictwo w piłkarskim związku zawodowym AIC.Dlaczego mecze pierwszej kolejki się nie odbyły?Spotkania nie zostały rozegrane, bo nie udało się osiągnąć porozumienia z władzami ligi. Od dłuższego czasu zawodnicy Serie A i B nie podpisali porozumienia zbiorowego, a ostatnie wygasło 30 czerwca 2010 roku. Już 30 maja 2011 spotkaliśmy się w siedzibie FIGC z prezydentem Abete, by podpisać nową umowę, ale nic z tego nie wynikło, bo druga strona tego nie zrobiła.Bez podpisanego porozumienia, piłkarze nie wybiegną na murawę?Należy podkreślić, że w ostatnim okresie od grudnia do maja spotkania się odbywały, bo wciąż wierzyliśmy, że druga strona wywiąże się ze złożonych obietnic. W tej chwili tego zaufania zabrakło, potrzebny jest podpis władz ligi pod umową, nie ma już miejsca na negocjacje, bo rozmawiamy o zobowiązaniach z grudnia, nie zrealizowanych do maja i zapomnianych w sierpniu.Kto nie wywiązał się z danego słowa?Obietnice składali w grudniu prezydent Abetem, a także Berretta (szef Lega Serie A) i Campana (poprzednik Tommasiego) - wtedy pojawiło się zagrożenie zawieszenia rozgrywek. Zdecydowaliśmy, że spotkania odbędą się jednak normalnie, bo 7 grudnia osiągnęliśmy porozumienie w sześciu na osiem punktów - odrzuciliśmy ostatni, dotyczący obowiązkowego przeniesienia w ostatnim roku kontraktu, a w kontekście siódmego decydujące słowo miał mieć prezes FIGC. Jego interpretacja pojawiła się zanim podpisaliśmy kontrakt, dlatego dalej chcieliśmy ją poprawiać.Jakie są przyczyny strajku?Zdecydowaliśmy się na zawieszenie rozgrywek, bo wciąż nie ma porozumienia grupowego - tego dokumentu cały czas nie chcą podpisać władze ligi. Artykuł 7 jest na to dobrym przykładem - mowa w nim o treningach chłopców z Primavery razem z seniorami. Wydaje się oczywistym, że Milan nie zdobył Scudetta jedynie 22-osobową kadrą. Nikt bowiem nie zauważa, że na treningach pojawiali się wszyscy piłkarze, a nie tylko ci, którzy nominalnie mogą pojawić się w kadrze meczowej. Pojawiały się pomysły o niekorzystnych wpisach do porozumienia, na przykład takim, żę to trener decyduje, jak ma trenować swój zespół - tak, jakby normalnie robił to ktoś inny.Powołując się na sondaż ze Sky Sport 24, aż 73% wskazuje na piłkarzy jako winnych strajku.Myślę, że inny sondaż pokazałby drugą stronę monety. Najpierw trzeba zapytać, czy znane są powody zawieszenia ligi? Dopiero wśród tych, którzy znają je, powinno się robić tego typu sondy. Piłkarz ma swoje przywileje, zarabia wielkie pieniądze za to, co potrafi praktycznie każdy. Warto się jednak zastanowić, dlaczego na stationach jest po 80 tysięcy miejsc siedzących i tylko 22 stojące? Widocznie tych 22-ch na to zasługuje, tylko nie każdy to zauważa.Podatek solidarnościowy.Żaden z piłkarzy się jemu nie sprzeciwia, nikt nie zadeklarował, że go nie zapłaci. Jest wręcz na odwrót, zawodnicy podkreślają, że jeśli zacznie obowiązywać, to będą go płacić. Porozumienie z 2005 roku przewidywało obniżenie podatków, dlatego kluby były chętne ustalać pensję dla piłkarzy w formie netto. Dziś, w przypadku wejścia w życie porozumienia z grudnia, byłoby jasno ustalone, że zarobki są ustalone w formie brutto.Czy jest możliwość wznowienia negocjacji?Prasa porusza ten temat, ale tutaj chodzi o zobowiązania, z których się nie wywiązano. Naszym celem jest podpisanie porozumienia grupowego, w czwartek wieczorem, po posiedzeniu Rady Federacji, nie pojawiła się jakakolwiek propozycja dla AIC. Od razu stwierdzono, że będzie strajk. To samo powtórzyło się w piątek, bo taką postawę przyjęły władze ligi, które na tak ważne spotkanie przysłały tylko trzech prezydentów klubów. Problem polega na tym, że gdy my trenowaliśmy, Lega organizowała mecze towarzyskie, najpewniej to oni poruszyli temat składki solidarnościowej, by przekonać do siebie opinię publiczną. To Lega nie ma zamiaru podpisywać porozumienia grupowego.Postulat mniejszej ilości piłkarzy.Jeśli czterdziesty zawodnik ma umiejętności, to nie ma problemu. Jeśli jednak tak nie jest, to chyba nie zasługuje na kontrakt.Kto poniesie konsekwencje strajku?Zobaczymy, każdy strajk ma swoją cenę, póki co to my płacimy, bo tracimy w oczach opinii publicznej.Maurizio BerettaDziennikarz, menedżer i dyrektor sportowy, aktualny prezydent Lega Serie A, a od 14 marca 2011 odpodzialny za komunikację w grupie finansowej UniCredit. Karierę zawodową w dziennikarstwie rozpoczął w 1980 roku najpierw od agencji Asca, by nastepnie przenieść się do Rai. Po pracy redaktora TG1 i specjalnego wysłannika, został dyrektorem Divisione Uno, odpowiedzialnym za finanse i ramówkę Rai 1, Rai 2, TG1, TG2 i Rai Sport. W 2000 przejął władzę w Rai 1, ale już po roku przeniósł się do Fiata, gdzie pracował jako dyrektor ds. relacji zagranicznych i komunikacji, w 2003 zmienił stanowisko, zostając dyrektorem spraw zagranicznych turyńskiego koncernu, gdzie pracuje do początku 2009 roku. W połowie 2009 roku przyjmuje nominację na prezydenta Lega Calcio, a rok później przejmuje kierownictwo nad nowo utworzoną Lega Serie A, od marca 2011 znajduje również zatrudnienie w UniCredit.Dlaczego mecze pierwszej kolejki się nie odbyły?Odpowiedź na to pytanie jest rpost - ponieważ AIC zdecydowało się na strajk. Taka była ich decyzja, którą ogłosili w oficjalnym komunikacie w ostatni piątek. Powodem takiego obrotu sprawy były dwa punkty porozumienia, co do których nie potrafimy wypracować porozumienia: pierwszym jest nasze żądanie, aby AIC zobowiązał piłkarzy do płacenia składki solidarnościowej, a drugim kwestia treningów w zbyt szerokich kadrach - by to trener zgodnie z wymogami swojego sztabu technicznego organizował treningi, a nie według zasady, praktycznie nie do zrealizowania, że wszyscy piłkarze muszą trenować z pierwszym składem.Prezydent Cellino twierdzi, że nie docenił Pan problemu.Cellino uczestniczył na zebraniu Lega Serie A, które zakończyło się głosowaniem - 18-tu było przeciw, dwóch za.Decyzję podjęły władze ligi, ale kto inny wykonał ostateczny krok.Negocjacje mogły się toczyć przez kolejny tydzień, strajk można było przełożyć na drugą kolejkę, ale stanowisko Lega Serie A było jasne, podobnie jak decyzja AIC o strajku. My decyzję podjęliśmy większością głosów.Czy problem stanowi artykuł 7?Tak, to jeden z dwóch punktów. W grudniu osiągnęliśmy ogólne porozumienie, ale bez jego zapisów, które miały zostać ustalone przez Prezesa FIGC. Tekst tego artykułu zaproponowano w maju, nie pojawiła się do niego żadna interpretacja, a nie akceptujemy już samej jego treści, bo nie jest to to, co ustaliliśmy w grudniu. Żadne porozomienia zbiorowe nie mogą wpływać na prawa przeciw mobbingowi, w tej sprawie muszą być jasne zasady - jeśli dzieje się cokolwiek niezgodnego ze sportowymi zasadami, trzeba to karać. Jest prawo, jest kolegium sędziowskie, jest możliwość odwołania. Meritum zasadza się na tym, że zapisy porozumienia dotycząca czasów, gdy kadry były bardziej zwarte, a kwestie treningów bardziej skomplikowane.Podatek solidarnościowy i umowa.Fakty są następujące: na 800 graczy Serie A nie ma żadnego bez kontraktu. Każdy z nich biega na boisko mając podpisany kontrakt indywidualny, zatwierdzony przez Federcalcio. W tym roku każdy z nich otrzymał całe wynagrodzenie, przewidziane było pokrycie zabezpieczające. Nikt nie może więc powiedzieć, że pracuje bez umowy, ten mechanizm funkcjonuje prawidłowo. Warto się zastanowić, czy z powodu braku porozumienia grupowego trzeba było zatrzymać ligę?Prezes Tommasi twierdzi, że to Lega nie chce porozumienia grupowego.To nieprawda, chcemy porozumieć się w tej sprawie. Ale zależy nam na umowie innowacyjnej, dzięki której poradzimy sobie z problemami strukturalnymi włoskiego calcio. W pierwszej kolejności trzeba zapewnić bezpieczeństwo finansowe na kolejne lata, ale do tego muszą też dążyć piłkarze. Chcemy wypracować takie porozumienie, które stworzy dobrą wizję przyszłości, ale strajk w tych okolicznościach to przesada.Czy istnieje ryzyko wprowadzenia do Lega komisarza?Wątpię - komisarz jest potrzebny, gdy Lega nie funkcjonuje, a tak się nie dzieje. Status przewiduje, że władze decyzyjne należą do Lega.źródło: romanews.eu
0
358
Historyczne stadiony Juventusu

Historyczne stadiony Juventusu

Historyczne stadiony JuventusuJuventus w trakcie swojej bogatej historii siedem razy zmieniał boisko, na którym występował. Najnowsze, ósme już, przenosiny wydają się być już ostatnie. Nowy stadion będzie ostatnim etapem podróży rozpoczętej w 1897 roku, czyli w momencie powstania klubu. Parco Del ValentinoPierwszy "stadion" powstał dzięki studentom z D’Azeglio, a był umiejscowiony w Parco Valentino. Było to miejsce, w którym Juventus odbywał swoje pierwsze treningi w historii. Jest to najsłynniejszy park w stolicy Piemontu i jeden z symboli miasta. Jednymi z głównych atrakcji parku jest Castello del Valentino oraz liczne ogródki kwiatowe z małymi wodospadami.Piazza D'ArmiW 1898 roku bazą Juventusu stał się stadion Piazza d'Armi, zlokalizowany w turyńskiej prowincji Crocetta. Był to nie tylko jeden z pierwszych stadionów we Włoszech, lecz był także pierwszym, który gościł zagraniczną drużynę, a było nią francuskie FC Montriond. W 1909 roku Turyn przeszedł sporo zmian urbanizacyjnych, które nie tylko rozszerzyły jego granice, lecz także sprawiły, że stadion został przeniesiony do  nowej lokalizacji między Montevecchio, Galileo Ferraris oraz Einaudi. Murawę otaczały drewniane trybuny, a korzystały z niego dwie drużyny.Velodromo Umberto ILokalizacja: Corso Re Umberto, TurynData otwarcia: 1895Data zamknięcia: 1917Właściciel: miasto TurynPojemność: brak miejsc siedzącychPonowne przenosiny miały miejsce w 1904 roku, lecz tym razem w torbach można było zobaczyć biało-czarne barwy, które zastąpiły dotychczasowe różowe. Bianconeri nie przenieśli się jednak daleko, gdyż z Umberto I trafili na Corso Re Umberto.  Velodromo, umiejscowione w dzielnicy La Crocetta, było w stanie pomieścić kibiców dzięki odpowiednim stanowiskom zbudowanym przez prezydenta Alfreda Dicka. Była to szczęśliwa arena dla Juventusu, gdyż to na niej Bianconeri zdobyli swoje pierwsze mistrzostwo w 1905 roku. Pomimo zdobycia tytułu prezydentura Dicka okazała się krótkotrwała, a jego odejście spowodowało utratę ważnych dla klubu członków. Bianconeri zostali też zmuszeni do chwilowego powrotu na Piazza d'Armi, gdyż nowo utworzone przez Dicka Torino zadomowiło się na Velodrome.Stadio di Corso SebastopoliKolejny "dom" Juventusu był tuż za rogiem i Juventus przeniósł się na stadion, na którym pozostał przez kolejne 15 lat. Były to jednak trudne dla klubu czasy nie tylko z finansowego punktu widzenia, lecz także ze sportowego. Coraz więcej kibiców mogło jednak oglądać spotkania Bianconerich, gdyż stadion na Corso Sebastopoli był w stanie pomieścić 10 tysięcy osób.  Okres ten zgrał się z epoką Bigatto (pierwszego kapitana w historii), bramkarza Giacone (pierwszego w reprezentacji), obrońców Novo i Bruna oraz napastnika Pio Ferrarisa. Stadio di Corso MarsigliaLokalizacja: Corso Marsiglia, TurynData otwarcia: 1922Właściciel: JuventusPojemność: 15000Początek 1920 roku otworzył drogę dla nowego stadionu dla Juventusu. Corso Marsiglia (dokładniej Corso Tirreno) zapewniło lokację dla stadionu zbudowanego w 1922 roku, który w tamtych czasach był bardzo nowoczesny i posiadał stałe trybuny o pojemności 15 tysięcy oraz ruchome reflektory. Rozwój klubu nie dotyczył tylko stadionu, gdyż rządy w klubie objęła rodzina Agnellich rozpoczynając epokę, która trwa do dzisiaj. Z nowym stadionem i pełnym pasji prezydentem Edoardo Agnelli nie można było zatrzymać Juventusu. Drugie w historii Scudetto dla Juventusu zostało zdobyte w 1926 roku, świętowane było w Rzymie, ale zapewnione u siebie. Kolejne były kwestią czasu. Skład był wzmacniany piłkarzami takimi jak Combi, Rosetta, Caligaris, Borel II, Orsi, Cesarini i Monti. Legendarna drużyna Quinquennio została zgromadzona przy Via Marsiglia, czyli w tym samym miejscu, w którym świętowano zdobycie trzech mistrzostw z rzędu. Stadio Benito MussoliniLokalizacja: Santa Rita, TurynData otwarcia: 1933Właściciel: miasto TurynPojemność: 65000  Nazwany na cześć Benito Mussoliniego stadion został zbudowany z okazji zbliżających się mistrzostw świata, których Włosi byli gospodarzami. Jako, że chciano skrócić czas budowy, to zorganizowano przetarg, a następnie podzielono prace na trzy firmy, z których każda odpowiadała za inny sektor budowy. Prace rozpoczęto pod koniec września 1932 roku, a inauguracja odbyła się 14 maja 1933. Pierwszy rozegrany mecz odbył się 29 czerwca 1933 roku. Był to półfinał Pucharu Europy Środkowej, w którym Juventus zmierzył się z FC Ujpest, Bianconeri wygrali to spotkanie 6:2. Na tym stadionie Juventus spędził 60 lat, które były świadkiem zdobycia pierwszej gwiazdki na koszulce w roku 1958 (także dzięki trójce Boniperti-Charles-Sivori). Świętowano też trofea reprezentacyjne.Stadio Delle AlpiNowy stadion był wymogiem na Mistrzostwa Świata w 1990 roku, których gospodarzem były Włochy. Tym razem został umiejscowiony na obrzeżach miasta, a nazwano go Stadio Delle Alpi. Był on świadkiem dziewięciu wielkich triumfów. Gianluca Vialli i Roberto Baggio pomogli zdobyć Puchar UEFA w 1992 roku, a w 1995 roku Marcello Lippi zdobył swój pierwszy tytuł. Drużyna Fabio Capello zdobyła kolejne dwa tytuły do roku 2006, co zaowocowało siedmioma zdobytymi Scudetti, czterema zwycięstwami w Superpucharze Włoch i kilkoma międzynarodowymi trofeami. Murawę zaszczyciło wielu piłkarskich mistrzów: od pobijającego rekordy Alessandro Del Piero i Zinedine Zidana po Pavla Nedveda i Davida Trezegueta. Więcej informacji na temat tego stadionu można znaleźć pod TYM linkiem.Stadio Comunale (Stadio Olimpico)Kolejna ważna chwila ma miejsce w trakcie kolejnego okresu zwycięstw. 15 lipca 2003 roku był datą porozumienia między klubem, a radą miasta w sprawie 99-letniego okresu wynajmu lokacji pod budowę nowego stadionu. Żeby jednak móc go zbudować, Juventus musiał ponownie spakować walizki. Od maja 2006 roku Juventus ponownie zadomowił się na Stadio Comunale (dawne Stadio Benito Mussolini), które zostało zmodernizowane od ostatniego pobytu Bianconerich. W trakcie Igrzysk Zimowych z 2006 roku zmieniono nazwę na Stadio Olimpico. Więcej informacji na temat tego stadionu można znaleźć pod TYM linkiem.Juventus Arena8 września Juventus rozpocznie nowy etap na najnowszym, bardzo nowoczesnym, stadionie. Kibice z niecierpliwością oczekują pierwszego spotkania na nowej arenie, która jest w pełni własnością klubu i oczekują, że drużyna Antonio Conte zapewni im zwycięstwa, których oczekują.Więcej informacji na temat tego stadionu można znaleźć pod TYM linkiem.       
1
729
Jeszcze tylko lewy skrzydłowy

Jeszcze tylko lewy skrzydłowy

Wiele momentów od czasu powrotu Starej Damy do Serie A zwiastowało nadejście lepszych czasów, choć ostatecznie zawsze kończyło się na niespełnionych nadziejach. Pomimo zajęcia trzeciego miejsca w sezonie, w którym zespół powrócił do najwyższej klasy rozgrywkowej czy nawet lepszej drugiej lokaty rok później, Juventusowi wciąż nie udało się odzyskać niemal należnego mu miejsca na szczycie calcio. Ostatnie dwa lata to ciągłe pasmo niepowodzeń. Znaczące sumy pieniędzy zostały zmarnowane na piłkarzy, którzy kompletnie zawiedli pokładane w nich nadzieje, wystarczy tylko wspomnieć Diego lub jego rodaka Felipe Melo. Z piłkarzami, którzy nie potrafili spełnić oczekiwań, drużynie nie mogło się powieść, a siódme miejsce, zdobywane dwa lata z rzędu tylko potwierdza te słowa.
4
1005
Vucinic nie zbawi Juventusu

Vucinic nie zbawi Juventusu

Mirko Vucinic nie będzie zbawcą Juventusu. Tak samo jak nie byłby nim Sergio Aguero czy Giuseppe Rossi. Po długim letnim polowaniu na światowej klasy napastnika, snajper Romy wydaje się być transferem nieco poniżej oczekiwań. Nasuwa się jednak pytanie - czy Aguero lub Rossi byliby wyraźnie lepszymi rozwiązaniami?
7
1284

Panel Bloggera

Najnowsze Wpisy

Popularne wpisy

Kategorie Wpisów

Transfery
0 post(ów)
Calcio
2 post(ów)
Juventus
457 post(ów)
Inne
0 post(ów)
Squadra Azzurra
0 post(ów)
SoloJuve.com
0 post(ów)

Blog Kalendarz

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie